Close

Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 31
  1. #1

    Domyślnie Filtr polaryzacyjny BW

    Ktos kiedys pisal, ale nie moge znalezc. Jaka korekte ekspozycji wprowadzacie przy uzyciu tego filtra?

    Interesuja mnie dwie opcje - przy ekspozycji w manualu - ile przyslon?
    przy ekspozycji w A (presel. przyslony) ile EV?

    Ktorej z metod czesciej uzywacie?

    Pytam, bo probuje znalezc sposob na fotografowanie z CPL w warunkach, kiedy nie ma specjalnie czasu na zabawy z ustawianiem swiatla. Czy powiedzmy fotografowanie w A ze stalym dodaniem okreslonej liczby EV i zdanie sie na swiatlomierz w aparacie ma sens?

  2. #2

    Domyślnie

    nikt nie uzywa filtra polaryzacyjnego??? Czy wszyscy uzywaja i maja inny niz wymienione sposoby pomiaru swiatla?

  3. #3

    Domyślnie

    a drabinke światłomierza masz? Ja tylko z tego korzystam i wprowadzam korekty zgodnie ze wskazaniem - ewentualnie (jako że cyfra daję taką możliwość) sprawdzam sobie histogram foty i wprowadzam odp. korektę...

    Ot i cała filozofia...
    |D7100|SB-800|T17-50/2.8|S70-200/2.8|SY8/3.5|nogi GoldPhoto|Manfrotto|SanDisk|
    Pozdrawiam Tomek Kić

  4. #4

    Domyślnie

    no dobra, ale jak mam do zrobienia z polarem serie zdjec to nie bede mial czasu na zabawy z pstrykaniem po 5 razy...
    drabinka swiatlomierza na nic sie nie zda, bo siwiatlomierz ustawi parametry odpowiednie do warunkow jakie zastanie juz z filtrem...
    ogolnie rzecz biorac nic wnoszacego.

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez R Zobacz posta
    no dobra, ale jak mam do zrobienia z polarem serie zdjec to nie bede mial czasu na zabawy z pstrykaniem po 5 razy...
    drabinka swiatlomierza na nic sie nie zda, bo siwiatlomierz ustawi parametry odpowiednie do warunkow jakie zastanie juz z filtrem...
    nie kapuje,

    pstrykanie po 5 razy i np niedoświetlenie/prześwietlenie o np. 1 EV ma sens jak chcesz coś osiągnąć - np odpowiednio niedoświetlić lub prześwietlić zdjęcie (w jakimś tam artystycznym celu załóżmy ).

    W innych przypadkach (zakładając że filtr masz już założony na szkło) to jaką ty chcesz wprowadzać korekcję? Robisz zgodnie ze wskazaniem światłomierza i tyle - światłomierz mierzy światło wpadające do aparatu przez obiektyw i filtr CPL więc tenże CPL jest już uwzględniony w pomiarze światłomierza i ci np w A autoamtyka odpowiednio dobiera czas do zadanej przesłony a w M drabinka wskazuje pomiar już z filtrem (to chyba logiczne).

    Inna bajka była by wtedy jakbyś nie miał filtra na szkle - robisz pomiar, blokujesz go i wtedy zakładasz filtr i strzelasz - wtedy fote masz niedoświetloną, bo CPL wydłuża czas ekspozycji (lekko ale zawsze) - wtedy musisz wprowadzić korektę na +.
    Ostatnio edytowane przez kronos28 ; 26-01-2008 o 21:45
    |D7100|SB-800|T17-50/2.8|S70-200/2.8|SY8/3.5|nogi GoldPhoto|Manfrotto|SanDisk|
    Pozdrawiam Tomek Kić

  6. #6

    Domyślnie

    Inna bajka była by wtedy jakbyś nie miał filtra na szkle - robisz pomiar, blokujesz go i wtedy zakładasz filtr i strzelasz - wtedy fote masz niedoświetloną, bo CPL wydłuża czas ekspozycji (lekko ale zawsze) - wtedy musisz wprowadzić korektę na +
    wydaje sie to oczywiste i logiczne, ale swiatlomierz w aparacie w takim przypadku dziala nieco dziwnie. mimo iz oczywiste wydaje sie, iz pomiar powinie byc skorygowany odpowiednio pod zalozony i ustawiony filtr, to zdjecie wykonane w ten sposob jest niedoswietlone... stad proba dojscia do jakiegos stalego wniosku. Owszem, przy takiej konfiguracji - aparat na A, ekspozycja wg wskazan swiatlomierza (CW) + korekta 1-1,3EV daje odpowiedni rezultat, ale to wszystko jest wbrew logice. przynajmniej tak mi sie wydaje...

  7. #7

    Domyślnie

    Nie ma chetnych do dyskusji... to podyskutuje sam ze soba, moze ktos sie dolaczy.

    Przyjmijmy roboczo, ze filtr polaryzacyjny zabiera dwie dzialki swiatla (-2EV)

    I teraz dwie sytuacje / sposoby pomiaru. Jeden z nich pojawia sie czesto jako sposob pracy z filtrem CPL

    1. Nakrecamy filtr na aparat, ustawiamy go w pozycji niepolaryzujacej / polaryzujacej w najmniejszym stopniu (bez widocznego efektu. mierzymy ekspozycje. przyjmijmy, ze w zastanch warunkach aparat obliczyl nastepujace parametry
    f5.6 1/500s przy ISO 100.
    BLOKUJEMY SWIATLO (AE-L) i ustawiamy najlepsza polaryzacje na filtrze. wykonujemy zdjecie.
    czyli: mamy foto z filtem polaryzacyjnym na parametrach zmierzonych bez filtra/bez polaryzacji. zdjecie jest o -2EV za ciemne, pomiar nie uwzglednia przeciez filtra. uscislajac filtr mimo wszystko zabiera czesc swiatla, powiedzmy ze braknie -1,3EV (teoretyzuje!)

    2. sytuacja kolejna - po co sobie utrudniac zycie i bawic sie w AE-L, skoro mozna to samo zalatwic korekta ekspozycji. mierzymy ekspozycje bez filtra - uzyskujemy f5.6 1/500 ISO 100. zakrecamy filtr, ustawiamy i uzyskujemy pomiar zgodny z tym co zabiera filtr czyli opwiedzmy f5.6 1/250 ISO100. znajac pomiar bez filtra, wprowadzamy koerekte -2EV(!!!) i uzyskujemy nasze poprzednie parametry f5.6 1/250 ISO100 - znow do bani - mamy zdjecie za ciemne o -2EV.

    3. przyjac zatem mozna, ze wraz z zastosowaniem filtra mozna zdac sie na swiatlomierz aparatu, przeciez on uwzglednia wszystko co zabiera po drodze swiatlo. czyli ekspozycja po ustawieniu polaryzacji powinna spasc o -2EV i powinno byc dobrze. nikt jednak nie pisze, ze to jest odpowiedni sposob mierzenia i najczesciej pojawia sie opcja z AE-L - tyle ze moim zdaniem ona jest nieprawidlowa. owszem - daje duze mozliwosci przy pozniejszej obrobce zdjecia na komputerze bo przy umiejetnej pracy na warstwach mozna uzyskac zamierzony efekt, a wyciagniecie cieni o 2EV przy ISO 100 w wiekszosci przypadkow nie powoduje bardzo drastycznego spadku jakosci.

    ma sie to wszystko nijak do opcji, kiedy potrzebne sa zdjecia z prawidlowa ekspozycja, jedynie spolaryzowane i ze zredukowanym kontrastem.
    probowalem roznych ustawien i najlepsze efekty uzyskuje sie przy zdaniu sie na swiatlomierz ze stala korekta ale na + (!!!)
    miedzy 0,7 a 1EV. tyle ze to rowniez wydaja sie nielogiczne bo skoro aparat uwzglednia w pomiarze 2EV ktore zabiera filtr i jeszcze dodam mu 1EV w korekcie ekspozycji, to juz bedzie ze 3EV i tak to wyglada, bo ostateczny pomiar wyglada mniej wiecej f5.6 1/125 ISO 100. histogram wyglada wtedy zdecydowanie najlepiej, efekt polaryzacji jest dobry a zdjecie ogolnie udane.

    Moze ktos sie odniesie do tego?

  8. #8

    Domyślnie

    Nie bardzo rozumiem jak ty to liczysz.
    Po pierwsze, musisz pamiętać, że różnica między najmniejszą polaryzacją a największą nie powoduje całkowitego przyciemnienia zdjęcia. Trzeba pamiętać o tych elementach zdjęcia, które się nie polaryzują i są o takiej samej jasności w obu przypadkach. Filtr polaryzacyjny to nie jest regulowany filtr szary. Pamiętaj też, że taki filtr zabiera te 2EV światła (tak jak filtr szary), ale to nie wszystko, bo dochodzi jeszcze polaryzacja, która też trochę przyciemnia w zależności od sceny i siły tejże polaryzacji.

    Teraz obliczenia:

    1. Nakrecamy filtr na aparat, ustawiamy go w pozycji niepolaryzujacej / polaryzujacej w najmniejszym stopniu (bez widocznego efektu. mierzymy ekspozycje. przyjmijmy, ze w zastanch warunkach aparat obliczyl nastepujace parametry
    f5.6 1/500s przy ISO 100.
    BLOKUJEMY SWIATLO (AE-L) i ustawiamy najlepsza polaryzacje na filtrze. wykonujemy zdjecie.
    czyli: mamy foto z filtem polaryzacyjnym na parametrach zmierzonych bez filtra/bez polaryzacji. zdjecie jest o -2EV za ciemne, pomiar nie uwzglednia przeciez filtra. uscislajac filtr mimo wszystko zabiera czesc swiatla, powiedzmy ze braknie -1,3EV (teoretyzuje!)
    Tak właśnie robiłem zdjęcia, kiedy jeszcze miałem polara(tyle tylko, że używałem trybu M i wszelkie korekty robiłem wg drabinki) i wydaje mi się, że to najrozsądniejsze rozwiązanie. Pomiar właśnie uwzględnia filtr (2EV) ale nie uwzględnia siły polaryzacji. Minimalna korekta na + powinna pomóc. Niestety nie da się powiedzieć jaka, ponieważ siła polaryzacji jest inna dla różnych ustawień filtra i kąta aparatu do światła. Zakładając że robisz pejzaż, to zupełnie inną korektę wprowadzasz, gdy stoisz pod kątem 90* do słońca, a inną gdy słońce masz za plecami (w tym wypadku filtr nie zadziała zbyt mocno)

    2. sytuacja kolejna - po co sobie utrudniac zycie i bawic sie w AE-L, skoro mozna to samo zalatwic korekta ekspozycji. mierzymy ekspozycje bez filtra - uzyskujemy f5.6 1/500 ISO 100. zakrecamy filtr, ustawiamy i uzyskujemy pomiar zgodny z tym co zabiera filtr czyli opwiedzmy f5.6 1/250 ISO100. znajac pomiar bez filtra, wprowadzamy koerekte -2EV(!!!) i uzyskujemy nasze poprzednie parametry f5.6 1/250 ISO100 - znow do bani - mamy zdjecie za ciemne o -2EV.
    Tych obliczeń nie rozumiem. Zakładamy, że robisz w tych samych warunkach co z pkt'u 1. Jeśli zmierzysz światło bez filtra (bez tych -2EV) to czas nie wyjdzie 1/500 tylko 1/2000. Chyba, że sam wprowadzisz korektę -2EV w puszce, ale to też jest bez sensu bo gdy założysz filtr (zakładam, że używasz trybu Av bez blokady ekspozycji) to pomiar znowu uwzględni filtr i tym razem będziesz miał zdjęcie niedoświetlone o to 2EV które wprowadziłeś.

    Co do punktu 3 i niżej to na razie nie jestem w stanie odpowiedzieć, bo strasznie już się w tym zamieszałem muszę to jeszcze na spokojnie przemyśleć.

  9. #9

    Domyślnie

    jakieś strasznie skomplikowane sztuczki stosujecie...
    biorę zestaw z nakręconym filtrem CPL, ustawiam kadr, ustawiam taką pozycję filtra jaka mi pasuje, naciskam spust pozwalając wbudowanemu światłomierzowi dobrać ekspozycję ( bo to jest lustrzanka w końcu, więc mierzy dokładnie to co zobaczy matryca/film i do tego dobiera parametry ekspozycji ) i koniec
    w jakiś tajemniczy sposób zdjęcia na ogół wychodzą naświetlone tak jak trzeba, a jak jest coś źle to z przyczyn innych niż zastosowanie filtra ( śnieg, wariujący matrix, źle dobrana metoda pomiaru światła itd )
    "Kiedy wszystkie sposoby zawiodą, należy przeczytać instrukcję obsługi" - Murphy

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez BugsBunny Zobacz posta
    jakieś strasznie skomplikowane sztuczki stosujecie...
    biorę zestaw z nakręconym filtrem CPL, ustawiam kadr, ustawiam taką pozycję filtra jaka mi pasuje, naciskam spust pozwalając wbudowanemu światłomierzowi dobrać ekspozycję ( bo to jest lustrzanka w końcu, więc mierzy dokładnie to co zobaczy matryca/film i do tego dobiera parametry ekspozycji ) i koniec
    w jakiś tajemniczy sposób zdjęcia na ogół wychodzą naświetlone tak jak trzeba, a jak jest coś źle to z przyczyn innych niż zastosowanie filtra ( śnieg, wariujący matrix, źle dobrana metoda pomiaru światła itd )
    Oczywiście!! Tyle, że ja jakoś nie przepadam za automatyką jak robię pejzaże, więc w zasadzie sam sobie dobieram parametry. Generalnie jest tak jak mówisz.

Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •