Witam, pytanie takie mam. Zgrywałem fotki z aparatku na dysk. Kabelkiem oczywiście. Potem sobie go odłączyłem, przejrzałem zdjęcia i wróciłem do aparatu. Włączam...i nic. Zero reakcji. Nie włącza się w ogóle. Bateria może. Załadowałem do pełna i dalej nic. Nie mam innego pomysłu na poprawe jego stanu. Co z nijm robiłem wcześniej? Parę dni z rzędu latałem z nim po dworzu. Jakieś -8 Celsjusza było. Generalnie zachowywał sie najnormalniej w świecie. Nie narzekał na nic, więc doszedłem do wniosku, że z nim wszystko OK. No, a teraz nie odpala. Nie reaguje na nic.
Czy możliwe jest, że padł software od chamskiego odłączenia go od kompa, a nie poprzez Bezpieczne Usuwanie Sprzętu?
pozdr.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami