Close

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123
Pokaż wyniki od 21 do 26 z 26
  1. #21

    Domyślnie

    Specu od NIKONA (nieomylny) powiedzial, ze... zasilacz komputerowy z komputera skladaka dal jakies dzikie napiecie i pierdyknal przez USB system zasilajacy w aparacie. Wszystko jest do zrobienia wiec moja sprawa konczy sie w ten sposob. Specu sie tym zajmie.
    Nikon d70s, AF-S Nikkor, 18-70mm, Pretec 2GB - 133 x.

  2. #22

    Domyślnie

    Moze opisz jak to sie skonczy, jak ten spec ci to zrobi. I jakie koszta
    >>> Pozdrawiam <<<

  3. #23

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez vredota Zobacz posta
    Lustrzanka to nie dość, że skomplikowane to jeszcze cholernie czułe urządzenie elektroniczne. I czułe jest włąśnie na duże wahania temperatur. W normalnej eksploatacji nie występują różnice temperatur +/-30 st. C, a Ty zafundowałeś swojemu sprzętowi taki właśnie szok. Będąc na dworze zimne powietrze przez pół godziny dobrze przeniknęło na wskroś Twojego Nikona. Wnosząc go z -8 do +20 masz prawie 30 st. i para wodna z zimnego powietrza w dość szybkim czasie paruje i osadza się na wszystkim, co napotka, również na eletkronice body wewnątrz czy wewnątrz samego obiektywu.

    (...)

    Na przyszłość nie wność żadnej czułej elektroniki z zimnego prosto w ciepłe i nie uruchamiaj w niedługim czasie. Niejeden dysk twardy lądował u znajomych w śmieciach bo się im spieszyło.
    Nie przesadzajmy,SLR to aparat jak każdy inny i nie ma co się nad nim zanadto rozczulać.Ba,to,co produkuje Nikon jest o wiele lepiej wykonane,spasowane i solidniejsze niż większość aparatów typu P/S.Ja osobiście żadnej z moich idiotkamer nigdy nie wypieszczałem w ten sposób po powrocie do domu z zimowego focenia i nie robię też tego z moim D40.Na przedświątecznym wyjeździe w Alpy przez cały tydzień doznawał codziennie takich 'szoków' i nic mu się nie stało.Dodaj do tego zdjęcia robione w zadymce śnieżnej,kiedy w pewnym momencie obiektyw był cały w śniegu,przypadkowe nasypanie śniegu do futerału przy wkładaniu/wyjmowaniu sprzętu i niezliczoną ilość wywrotek na stoku z plecakiem,w którym był aparat. Generalnie jedynym objawem przenoszenia sprzętu z mrozu do pokoju/+20C jest kondensacja pary na szkle obiektywu/filtra i na wizjerze. W środku raczej nie ma prawa się nic stać,no chyba,że ktoś zmienia sobie obiektyw przy padającym śniegu,albo sam go tam sobie nasypie w ten czy inny sposób.
    Skoro D40 nie ma problemów przy eksploatacji w takich warunkach,to nie powinno byc problemu z żadnym innym modelem - chyba,że ktoś naprawdę ma pecha albo talent do psucia. Nie popadajmy w paranoję,każde urządzenie elektroniczne ma jakiś zakres tolerancji na zmiany temperatur i wilgoć,gdyby było inaczej,to przeciętny obywatel rocznie niszczyłby pewnie średnio 5 apratów,30 telefonów komórkowych i 2 samochody,w których padałaby cała elektronika po włączeniu w nich ogrzewania.

    A wracając do tematu - przecież kolega wyraźnie pisze,że te 600 fot zrobił na przestrzeni kilku dni i przez ten czas aparaowi nic się nie stało mimo możliwego szoku termicznego,a problem pojawił się przy przesyłaniu przez USB dopiero ostatniego dnia. Moim zdaniem bardziej prawdopodobne jest właśnie jakieś przepięcie,bo mój komputer spalił w ten sposób dwa pendrive'y - po postu jedno z wejść USB było wadliwie podłączone.I tak dobrze,że były to tylko peny,a nie droższy sprzęt,jak odtwarzacz MP3 albo aparat ;P

  4. #24

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Igorsky Zobacz posta
    Moze opisz jak to sie skonczy, jak ten spec ci to zrobi. I jakie koszta
    Do speca aparat trzeba wysłać, a zrobie to dopiero dzisiaj. Na razie nic nie wiem, oprócz tego, że nie jest to pierwszy przypadek ze szkodami narobionymi przez USB.
    Nikon d70s, AF-S Nikkor, 18-70mm, Pretec 2GB - 133 x.

  5. #25
    Gaduła Awatar timi
    Dołączył
    12 2006
    Miasto
    Golub-Dobrzyń
    Posty
    1 587
    Wpisów
    3

    Domyślnie

    W kwesti usb.-"Tak na marginesie przepięciem na USB nie uszkodzisz aparatu" . Podam przypadek który mnie spotkał. Byla burza. Mieszkam w bloku. Nie wiem czy piorun trafił w mój blok. Ale coś sie stało w sieci lan, jaka jest spięty cały blok. Komuś w 3 klatce padł cały komp, sąsiadce piętro wyżej płyta główna, a u mnie przez usb spalił sie aparat (kompakt) którego przez lenistwo nie odłączyłem. Dodam ze komp był wyłączony z sieci elektrycznej, podłączona tylko karta sieciowa.

  6. #26

    Domyślnie

    Aaa...bo nie dodałem...całemu zamieszaniu winien był zasilacz w komputerze, a że komputer jest totalnym składakiem więc i zasilacz był jakis nie do konca idealny i zrobił kuku. Spec na szczęście potwierdził, że aparat wróci cały i zdrowy.
    Nikon d70s, AF-S Nikkor, 18-70mm, Pretec 2GB - 133 x.

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •