Wracając do prognoz odnośnie następcy D80: pamietacie analogowe czasy?. Nikon i Canon stosowali wyrażną segmentację rynku. Kolejne produkty były przewidywalne, nikt nie wchodził w drogę konkurentowi. Klasa niższa amatorska (EOS500/300, F50/60/65): czas do 1/2000, synchro 1/90 (tu F60 był nieco lepszy, przy F65 powrócili do 1/90), korekta co 1/2EV, brak wybieraka AF na tylnej ściance, brak wyboru trybu AF, brak spota, często brak wyboru pomiedzy matrycą a CW (wybór za pomocą programu tematycznego), wizjer oparty przeważnie na lustrach i ciemny jak ...
Klasa wyższa amatorska (ESO 50/30, F70/80): czas 1/4000, synchro 1/125, korekta co 1/2EV, lepzy wizjer (ale bez porównania z klasą wyższą czyli np. F100), pojawia się spot, wybierak AF na tylnej ściance czy swoboda wyboru rodzaju pomiaru. Grip ze spustem migawki (ale niewygodny, bez porównania z tym od F100) pojawił się dopiero w przedostatnim analogowym Nikonie czyli w F75. Przedtem aby mieć coś jak MB-D80, trzeba było kupić F90/F100.
Color matrix był dopiero w F5, nawet F100 za 6,5 kzł miał taki sam pomiar jak F80 (zresztą i tak rewelacyjny).
Dzięki cyfrowej rewolucji wiele się w tej segmentacji zmieniło. W D80 w porównaniu do F80 (można założyć, że segment EOS400D i D40 to odpowiednik F65, a segment D80 to odpowiednik segmentu F80) otrzymaliśmy od Nikona wiele bonusów - w pełni funkcjonalny grip, synchro 1/200, wizjer i moduł AF jak w aparacie o klasę wyżej. Kiedyś żeby to mieć w systemie Nikona, trzeba było wydać 6,5 kzł na F100 (eh..., to był znakomity aparat...)
Pamiętajmy jednak, że w prospekcie (anglojęzyczym) do D80 Nikon określa go jak aparat dla początkującego amatora. W krajach o rozwiniętych gospodarkachpoczątkujący amatorzy kupują D80, a zaawansowani hobbyści kupuja D300/D3. Odjechani pasjonaci kupują Mamiyę ZD, cyfrowe Hasselblady, Mamiyę 645 AFD czy Pentaxa 645 AF.
Nie możemy oczekiwać, że w aparacie pozycjonowanym dla początkującego amatora będzie pomiar z manualami. Przeciwnie, logika nakazywałaby wykastrować możliwość pełnej obsługi CLS w następcy D80. Amatorzy pstrykają z wbudowaną (czywiście w krajach nieco bogatszych, nie obrażajcie się), zaawanasowani amatorzy kupią D300. Ekran 3 cale i liveview pewnie stanie się normą.
Canon jest większą firmą od Nikona i porównywalną z Sony, ale tylko ok. 10% to sprzęt foto.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami