Close

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 25

Wątek: Kocie pozy

  1. #11

    Domyślnie

    Cóż... z mojego punktu widzenia kot/pies wypuszczony "samopas" to szkodnik. Psy i koty masakrują w zastraszającym tempie naszą faunę, od dużych kręgowców po bezkręgowce, wiele z nich pod ścisłą ochroną. Nie wspomnę czego zwierzęta te dokonały na nowo zasiedlanych wyspach Pacyfiku itp. Dlatego nie dziwię się, że należało ustalić prawo pozwalające (zabrzmi to bardzo brutalnie) odstrzału takich zwierząt. Niestety człowiek rzadko zdaje sobie konsekwencje z tego co robi... i cierpią na tym zarówno przydomowe zwierzęta jak i ich dzicy krewniacy.

    Co do zdjęć, bo o nie chodzi Najbardziej podobają mi się 1, 3 i 5. Fajnie skadrowane, ładna kolorystyka.
    Pozdrawiam, Dariusz Kucharski
    | DA | WWW | Blog |
    D800 D300s | N14-24G N24-70G N70-300VR T150-600 N60D N85PC N105D Trioplan100 Takumar28 Σ10-20mkI T17-50mkI | SB-900x2 Manfrotto 055xprob 322RC2 +duperele

  2. #12

    Domyślnie

    powiedz no Paniekolego, KOGO zobaczył futrzak na 3 ce he?
    pozdrawiam
    ff

  3. #13

    Domyślnie

    Widzę, że zdjęcia wzbudzają emocje - dobrze. Tak powinno być. Części się podoba, bomblowi nie - i bardzo dobrze, każdy ma prawo odbierać utrwalony obraz tak jak chce - dowolność interpretacji, dowolność emocji...

    Grzegorzant - pieski dwa zobaczył Nieszkodliwe!

    bobmel, cieszę się, że jesteś miłośnikiem kotów - ja też je lubię (może nie wychowałem żadnego, ale ludzie lubią np. chomiki a też nie mają... Ja mam!). Muszę Cię pocieszyć: koty nie są wychudzone, nie są wygłodniałe, nie chorują... Czasami mają ropę w oczach - to fakt - pewnie trafiłem na taki dzień (tak, wiem - zaraz powiesz, że ropa świadczy o chorobie). Zwierzaki są bardzo żywe, radosne, chętnie się bawią ze sobą i z ludźmi. Zdjęcia są robione w taki sposób, żeby przerysować kocie mordki - stąd Twoje bardzo mylne wrażenie, że kociaki są chude.

    Koty te chowają się w szopie - tam Dziadkowie całkiem niedawno znaleźli je z nową kotką, która również nie jest wychudzona i która jak się okazało jest bardzo towarzyska. Koty na pewno nie są spasione ale dostają dodatkowy pokarm dla młodych kociaków. Kotka oswoiła się już nawet z psami, które po pewnym czasie wiedzą, który kot jest "ich" i go nie gonią... Zaczęła więc wyprowadzać kociaki z części gospodarczej do części mieszkalnej - maluchy mają pierwsze kontakty z psami (z których strony, powtarzam, nie grozi żadne niebezpieczeństwo) - stąd przestraszenie na niektórych zdjęciach.

    Nie są to koty domowe, tak często zapasione przez swoich właścicieli, którzy prześcigają się w lśnieniu futra i ilości kilogramów... Kotka jest łowna - przynosi również małym myszki, którymi się "bawią" (mam nadzieję, że nie muszę tłumaczyć tego).

    Powtarzam - żadna krzywda im się nie dzieje - śpij spokojnie
    D300 i kilka butelek z denkiem ale bez szyjki...


  4. #14

    Domyślnie

    Bardzo dobry topic i zdj. też! W końcu zdjęcia (niezamierzenie, sądzę) wzbudziły emocje.
    Czy na 3ce to ono aby nie ziewa?
    Mnie/mi ,się bardzo seria podoba.

  5. #15
    swiatlo
    Gość

    Domyślnie

    Taki offtopik, taka dygresja, mam nadzieję że autor się nie pogniewa.
    Muszę powiedzieć że bardzo lubię kocie historie. Koty to prześmieszne stworzenia.
    Moja uliczka ma jakieś 100 m długości i licząc dwie strony to jest na niej 14 domów. W każdym z nich jest kot podwórkowy, czyli na całej ulicy mieszka 14 kotów. Są one bardzo towarzyskie, wszystkie dobrze odchowane i wykarmione, wszystkie oczywiście wykastrowane. Tak więc stosunki seksualne między nimi się nie zdarzają, ale za to towarzyskie jak najbardziej. Na okrągło się odwiedzają nawzajem, razem przesiadują, czasami się bawią, czasami udają że się biją.
    Mój sąsiad na przykład ma dwa posłania na jego ganku - jedno dla jego własnego kota i jedno dla mojego Feliksa. Czyli mój Feliks 50% czasu przesiaduje u sąsiada, a 50% u siebie czyli u mnie. Z kolei na mój ganek przeprowadził się kot jeszcze innego sąsiada i właściwie przesiaduje u mnie 90% czasu.
    Tak naprawdę to nie mogę mojego Feliksa nakarmić bo od razu złażą się inne koty. Psy pilnują swoich misek, a koty się dzielą wszystkim co mają. Tak więc jak chcę aby Feliks był najedzony to mu nasypuję jedzenie i muszę przy nim stać 5 minut odganiając inne koty, i jak Feliks skończy to miskę zabieram do domu żeby inne koty się nie nauczyły że jedzenie u mnie publiczne.
    Nie ma jak umyć samochodów, bo jak tylko zostawię samochód na ulicy to nie minie chwila i widać na masce kocie łapy. W ogóle koty uwielbiają się ogrzewać na ciepłych maskach samochodów.

    W ogóle chętnie posłucham innych historii o kotach. Czy wasze życie też jest w kocim towarzystwie?

  6. #16

    Domyślnie

    Tak. Ja mam rudego kocura - Florka, który pomieszkuje z nami od dobrych kilku lat (pokazywałem gdzieś na forum). Jednego nie można mu odmówić - charakteru - jak chyba w przypadku każdego kota

  7. #17
    bombel
    Gość

    Domyślnie

    mziel - cieszy mnie co piszesz i mam nadzieję, że rzeczywiście sprawy idą ku lepszemu.

    Widzisz, ja wychowałem się z kotami, nie pamiętam czasu, żeby nie było w domu kotki, lub dwóch... Bywały też psy, ale te czasem, a koty zawsze. Mimika kocia jest dla mnie o wiele prostsza, zrozumialsza i bardziej wyrazista niż mimika psa na przykład, i muszę powiedzieć, że nie widzę tego szczęścia w minach kociąt, niezależnie od przerysowań.

    Ale mam nadzieję, że jednak zagości, skoro tak twierdzisz.

  8. #18

    Domyślnie

    Fajne foteczki. Mnie się bardzo podobają...
    D7000, N 17-55, N 35, SB, MB-D11, EIZO, EPSON, VELBON, NNJ

  9. #19

    Domyślnie

    Fajne fotki a 7-rewelacyjne kolory.

  10. #20

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mihow Zobacz posta
    Fajne foteczki. Mnie się bardzo podobają...
    mnie tez

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •