Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 25

Wątek: Kocie pozy

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie Kocie pozy

    1. Poza na zirytowanego/znudzonego

    2. Poza na zdenerwowanego

    3. Poza na mocno zdenerwowanego, żeby nie powiedzić wkur?ionego

    4. Poza na obserwatora

    5. Poza na odkrywcę

    6. Poza na kotka ze Shrek'a

    7. Żadna poza - po prostu kocia mama pilnująca maluchów

    To taki mały wycinek pobytu u Dziadków
    D300 i kilka butelek z denkiem ale bez szyjki...


  2. #2

    Domyślnie

    3 jakby zielsko było jakieś ładne, to całkiem całkiem przyjemne
    5
    6 fajna, taki smutny
    7 oczy fajne zgrane z tłem

  3. #3

    Domyślnie

    Przyjemna seria.
    Pozdrawiam Beata

    D300, D70s, N17-55, N80-200, T100/2.8, N50/1.8, SB-800, Raynox 250,

  4. #4

    Domyślnie

    hehe, kotki są super. 6 faktycznie kosi.
    Nie jest trudno zrobić takie zdjęcie, trudniej jest znaleźć takie miejsce
    D700 | D70s | Canon G9 | Nikkor 24-70mm 2.8 | Nikkor 16mm 2.8| Sigma 18-50 f2.8 | Sigma 70-300 f4-5.6 | SB800 | Manfrotto|

  5. #5

    Domyślnie

    napisze tak jak Pinki...
    Przyjemna seria
    www.kali.ownlog.com | usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!

  6. #6
    bombel
    Gość

    Domyślnie

    CO za potworne zdjęcia...

    Te młode kotki są głodne, wynędzniałe, chore i (na ogół) boją się otoczenia... Przynajmniej na pierwszych trzech się boi... Matka to skóra i kości, gdyby była człowiekiem - ludzie pokazywali by ją palcami, że taka wychudła...

    Szóste, podpisane 'poza ze Shreka' odbieram jak ponury dowcip z dzieci Oświęcimia - jak można wygłodniałego, apatycznego i żebrzącego wzrokiem malucha posądzić o chęć zabawy? Tak smutnego kota dawno nie widziałem...

  7. #7

    Domyślnie

    Cóż... z mojego punktu widzenia kot/pies wypuszczony "samopas" to szkodnik. Psy i koty masakrują w zastraszającym tempie naszą faunę, od dużych kręgowców po bezkręgowce, wiele z nich pod ścisłą ochroną. Nie wspomnę czego zwierzęta te dokonały na nowo zasiedlanych wyspach Pacyfiku itp. Dlatego nie dziwię się, że należało ustalić prawo pozwalające (zabrzmi to bardzo brutalnie) odstrzału takich zwierząt. Niestety człowiek rzadko zdaje sobie konsekwencje z tego co robi... i cierpią na tym zarówno przydomowe zwierzęta jak i ich dzicy krewniacy.

    Co do zdjęć, bo o nie chodzi Najbardziej podobają mi się 1, 3 i 5. Fajnie skadrowane, ładna kolorystyka.
    Pozdrawiam, Dariusz Kucharski
    | DA | WWW | Blog |
    D800 D300s | N14-24G N24-70G N70-300VR T150-600 N60D N85PC N105D Trioplan100 Takumar28 Σ10-20mkI T17-50mkI | SB-900x2 Manfrotto 055xprob 322RC2 +duperele

  8. #8

    Domyślnie

    powiedz no Paniekolego, KOGO zobaczył futrzak na 3 ce he?
    pozdrawiam
    ff

  9. #9

    Domyślnie

    Widzę, że zdjęcia wzbudzają emocje - dobrze. Tak powinno być. Części się podoba, bomblowi nie - i bardzo dobrze, każdy ma prawo odbierać utrwalony obraz tak jak chce - dowolność interpretacji, dowolność emocji...

    Grzegorzant - pieski dwa zobaczył Nieszkodliwe!

    bobmel, cieszę się, że jesteś miłośnikiem kotów - ja też je lubię (może nie wychowałem żadnego, ale ludzie lubią np. chomiki a też nie mają... Ja mam!). Muszę Cię pocieszyć: koty nie są wychudzone, nie są wygłodniałe, nie chorują... Czasami mają ropę w oczach - to fakt - pewnie trafiłem na taki dzień (tak, wiem - zaraz powiesz, że ropa świadczy o chorobie). Zwierzaki są bardzo żywe, radosne, chętnie się bawią ze sobą i z ludźmi. Zdjęcia są robione w taki sposób, żeby przerysować kocie mordki - stąd Twoje bardzo mylne wrażenie, że kociaki są chude.

    Koty te chowają się w szopie - tam Dziadkowie całkiem niedawno znaleźli je z nową kotką, która również nie jest wychudzona i która jak się okazało jest bardzo towarzyska. Koty na pewno nie są spasione ale dostają dodatkowy pokarm dla młodych kociaków. Kotka oswoiła się już nawet z psami, które po pewnym czasie wiedzą, który kot jest "ich" i go nie gonią... Zaczęła więc wyprowadzać kociaki z części gospodarczej do części mieszkalnej - maluchy mają pierwsze kontakty z psami (z których strony, powtarzam, nie grozi żadne niebezpieczeństwo) - stąd przestraszenie na niektórych zdjęciach.

    Nie są to koty domowe, tak często zapasione przez swoich właścicieli, którzy prześcigają się w lśnieniu futra i ilości kilogramów... Kotka jest łowna - przynosi również małym myszki, którymi się "bawią" (mam nadzieję, że nie muszę tłumaczyć tego).

    Powtarzam - żadna krzywda im się nie dzieje - śpij spokojnie
    D300 i kilka butelek z denkiem ale bez szyjki...


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •