Konsekwentnie to co lubię - kolory.
Saturacji nie dodawałem. Późnym listopadowym słonecznym popołudniem naturalna saturacja jest wystarczająco mocna. Dodałem jedynie element soft-focus, czyli rozmycia. Sorry, ostatnio to moja obsesja...
Dodane: A oto jak bym to zrobił jakbym miał zupełnie się nie przejmować opiniami. Zwłaszcza zwolenników ponurych czarno-białych apokalips.
P.S. Marcin, wciąż czekam na chmury. Na razie w ostatni tydzień była i jest ostra słoneczna żyleta. Ani zarysu chmurki...
P.S 2 - Niestety odbiór tego zdjęcia zależy od kalibracji monitora. Obejrzałem go na innym komputerze niewykalibrowanym gdzie czerwień została zredukowana do żółci, i niestety jest gorzej.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami