Szukaj
Nikon za czasów 5D nie miał żadnego body do porównywania. Nie miał FF. Co mieli porównywać?
Wypuszczją nowa puszkę i nie porównywać jej z niczym u konkurencji? Oni z tego żyją. Muszą mieć czytelnika. Porównywali coś podobnego cenowo.
Dlaczego porównywanie 5D i 40D jest bez sensu usiłuje kilkadziesiąt osób przetłumaczyc kilku "mądrzejszym". I im się nie udaje.
Wczytaj sie w podlinkowany przedtem wątek (uczestniczyłem w nim, przeczytałem cały). Tam jest wiele argumentów tłumaczących, że DX i FF inaczej obrazują. Nie tylko jest inna GO, ale i rozmycie za GO jest wiele mocniejsze. Mozna sobie porównywac ceny, ilośc kl/s i kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt innych parametrów - w sposób naukowy, techniczny. Bokeh się nie daje "cyfrowo" zobrazować, jako parametr. Albo to zobaczysz, albo nie.
Dla niektórych to jak porównywanie średniego formatu z małym obrazkiem. Zapewne znalazłbyś 2 modele w porównywalnej cenie (na pewno za czasów analoga). Tylko co z tego, że cena równa? Można zrobic zestawienie? Można! Ma sens? Średni moim zdaniem.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Ale dlaczego tak się tego czynnika cenowego w moim kontekście doczepiłeś. Ja o tym napisałem w odpowiedzi na wypowiedź "Kolekcjonera"... Zawsze są jakieś różnice pomiędzy aparatami, a to wielkość matrycy, a to ilość pixeli itp., co nie znaczy, że nie można ich wzajemnie porównywać. Przecież efektem końcowym jest to jakie robi zdjęcia a to niezależnie od powyższych można oceniać konfrontacyjnie. Piszesz, że nie ma sensu porównywać bo wielkość matrycy, ale idąc tym tropem to nie ma sensu porównywanie aparatów o róznej ilości pixeli, np 10mln'ego z 12mln'ym...
ps. Dobra zostawmy to, bo wyjdzie, że bronię d200, a ja nie o tym...![]()
Ostatnio edytowane przez jjj ; 10-10-2007 o 23:31
chłopaki, czy aby nie przesadzacie?
tak samo jak któryś z przedmówców napisał, ja też drukuję zdjęcia w formacie 20x30 cm zrobione w ISO 800 - czasami z naprawdę delikatnym odszumieniem, a czasami bez żadnego odszumienia....i jest bardzo dobrze, przynajmniej nic mi się w oczy nie rzuca.... jak d300 będzie robił na ISO 1600 co najmniej takie zdjęcia jak d80 na iso 800, to będę w siódmym niebie, jak kiedyś już go sobie kupię' przy tym, co będę miał, nie będę się bał robić zdjęć w żadnych warunkach...a porównywanie d200 do 5D to jest jedna wielka pomyłka - wiadomo, że ten Nikon szumi więcej, ale czy zalety/wady aparatu zależą wyłącznie od poziomu szumów?
Nie jest wykluczone, że d300 będzie szumiał na bardzo zbliżonym poziomie, co 5D, a może identycznie?
To pokażą dopiero zdjęcia zrobione egzemplarzami produkcyjnymi d300
Albercik wie lepiej...
d300...N70-200 VRII + N:35-50-85 f/1.8 i reszta dupereli,
No to dlaczego się obraziłeśjak ktoś przytoczył kompakt z 12 Mpx. Też robi zdjęcia. Porównywać można wszystko tylko pytanie jakie są konkluzje. W wielu pismach te konkluzje są co najmniej podejrzane. Dla mnie akurat większość porównań z gazet śmierdzi marketingiem jakiejś określonej firmy na kilometr - dlatego idąc Twoim tokiem rozumowania są to żadne autorytety.
Ostatnio edytowane przez Kolekcjoner ; 10-10-2007 o 23:39
Pozdrawiam
Marcin
...jasne spiskowa teoria powstania świata. To pewnie jakiś podejrzany układ każe wszystkim (a już na pewno większości) pismom branżowym takie porównania robic...
ps. Ja się obraziłem? A gdzie? Ja się tylko zdziwiłem, że ktoś nie wie, że kompakt nie jest lustrzanką. A tutaj jest mowa o lustrzankach semi-profii właśnie. Naprawdę nie widzisz różnicy...???
Tylko dlatego, że coś szumi więcej a coś mniej nie można robić porównania. Przecież poza szumem jest jeszcze trochę więcej zagadnień. Jeden wygra "w szumach", drugi np. "w szybkości" i.t.d. I z każdego porównania jest jakaś konkluzja. Być może to, że do takich zastosowań lepszy jest ten a do innych tamten.
A ja glupi zawsze myslalem ze to wlasciciel moze byc albo zawodowcem albo amatorem a to czego uzywa to juz jego sprawa - w koncu licza sie efekty a nie fakt posiadania korpusu i szkiel z odpowiedniej polki cenowej...
Niedlugo pewnie sie okaze ze FF to tez tylko dla amatorow bo profesjonalisci powinni uzywac sredniego i duzego formatu...
I walk through the valley of death, I will fear no evil,
for I am the baddest, meanest mother fucker in the valley
www.marcinmichno.com
Skontaktuj się z nami