Cześć,
Decyzja została podjęta: Nikon z6 mk1 musi odejść. Dobił mnie i rodzinę jego AF: ja byłem w stanie go okiełznać jakoś z użyciem języka budowlanego, inni nie. Ja mam odsetek trafień 75% a reszta domu.. 25%. Z tego o czytałem to jest to typowe dla tej wersji i dopiero mk2 powinna ujrzeć światło dzienne, a mk3 to jest dopiero poziom akceptowalny z perspektywy ergonomii obsługi AF. Widziałem porównanie do A7 mk4, wedle którego Nikon Z6 III wypada lepiej.
No i pytanie do Was, eksploratorów systemów: "Miecio" się pyta czy ktoś porównywał Z6 mk3 z A7 mk4, lub miał obydwa? To co mnie wkurza w Z6 mk1 to jest joystick do wyboru obszaru AF-C, centrowanie i konieczność przełączania obszaru AF, a aparat i tak czasem "wie lepiej" i focus jest na tle.
Logicznie, nie potrzebuję FF, ale czasem, wieczorem parę razy się przydał
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami