inny program - to trzeba dodatkowo uruchomić a przycisk PrtSc jest tuż pod ręką
no nic trzeba będzie uzywac to z shiftem
Szukaj
inny program - to trzeba dodatkowo uruchomić a przycisk PrtSc jest tuż pod ręką
no nic trzeba będzie uzywac to z shiftem
W Windowsie Ctrl + Alt + PrtScn kopiuje do schowka bieżące okno. Może w linuxie też, sprawdź.
W Linuxie Alt+PrtScn lub Ctrl+Alt+PrtScn kopiuje aktualne (aktywne) okno. Ale @fafniak miał chyba na myśli kopiowanie zaznaczonego fragmentu ekranu jak w Windzie.
A to umożliwia właśnie osobny programik Shutter, który po uruchomieniu siedzi na pasku.
Ale tu chodzi o coś innego. W Windzie wciskasz Start+Shift+S i zaznaczasz myszką fragment ekranu, który jest kopiowany do schowka i zapisywany w katalogu obrazy.
Po wciśnięciu PrnScn masz na górze ekranu możliwość kliknięcia opcji i zaznaczenia fragmentu.
Zapewne to @fafniak miał na myśli. Siła przyzwyczajenia...
Zniechęcić się było łatwo, ale na pierwszych wersjach, tak ze 20 temu kiedy trzeba było namiętnie używać konsoli. Dzisiaj jest lekko, łatwo i przyjemnie, a Nikoniarze przecież miętkie nie są.
Ale poważnie - na początek istotne, aby dystrybucja podeszła, a potem będzie już z górki.
Kwestia obycia się z nowością. Ja też nie jestem żadnym specem, ale Linux daje mi wszystko, czego potrzebuję, z wyjątkiem pakietu Adobe, do którego trzymam osobny dysk z Win7.
Windows 7 to już trochę archeologiaAle skoro Adobe jeszcze na tym działa...
Może kiedyś da się to bezproblemowo uruchomić na Wine. Nie wiem jak sprawa wygląda na najnowszym Wine 10.
Ale raczej na grach się koncentrują.
Moje pierwsze podejście do pingwina też nie było udane. OpenSUSE dawno temu. Ale potem spróbowałem Minta i się spodobało.
Dla nowicjuszy to dość przystępny Linux. Choć już od pewnego czasu nowe wersje są wydawane nieco na siłę a zmiany są raczej kosmetyczne.
W robocie mam Linuxa na serwerach i jest OK. Można zapomnieć o ich istnieniu. Np.: OES na SUSE w maszynie wirtualnej Proxmoxa.
Oczywiście. Tylko, jak mam dla Windows oryginalny pakiet Adobe plus sam system, który działa od lat i spełnia moje wymagania w zupełności, to nie widzę potrzeby zmiany na inny. I będzie działał, dopóki nie przestanie działać.
A to, co nie działa, jak przeglądarki pod Win7, teraz obsługuje Linux. Ot, taka moja filozofia...
A, to już wyższy poziom wtajemniczenia.
Skontaktuj się z nami