Możliwe, że tyle ile trzeba. Jak spoglądam na porównanie do lustrzankowego 14-24 z klipu powyżej to różnicy za bardzo nie widać więc całkiem możliwe, że ten Nikkor w rzeczywistości ma ogniskową np. w okolicach 13mm i zaprojektowano go tak by kąty widzenia pasowały dopiero po zastosowaniu korekty. To jest cena jaką płaci się za minimalizowanie sprzętu. I nie byłby to pierwszy taki przypadek. W moim systemie taki zabieg zastosowano w przypadku 28/2. Podobnie jest z najnowszą Sigmą 85/1.4.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami