Do M9 mogę polecić Summicron 28. Zacnie się spisują razem.
Szukaj
Do M9 mogę polecić Summicron 28. Zacnie się spisują razem.
Wrzuce dla potomnych dyskusje o szklach Leica pod Canonem R:
https://www.l-camera-forum.com/topic...os-r/#comments
"Nie chcieć to znaczy chcieć nie chcieć." Mundek
Jakaś krótka ta dyskusja. U nas bardziej rozbudowane są nawet na temat braku zdjęć w PatatolkuTemat ćwiczę od wczoraj i z tego co czytam to współpraca ze szkłami M zależy w dużej mierze od mocy filtra AA. Te aparatki, które maja filtr osłabiony lub nie mają go wcale będą działać lepiej. R i RP mają dość mocny filtr, podobnie jak Z6 więc w teorii powinno to działać dość słabo. No chyba, że do nich też już są jakieś modyfikacje.
Bo Ty nie masz dzieci.
Ostatnio edytowane przez cz4rnuch ; 22-11-2019 o 09:51
w ostatnim poscie jest link do kolejnego topicu, z przykladami.
https://www.fredmiranda.com/forum/topic/1621762
"Nie chcieć to znaczy chcieć nie chcieć." Mundek
Leica ma sens z trzema ogniskowymi, 28, 35 i 50. wszystko szersze - nie masz kadru w wizjerze. wszystko węższe będzie w wizjerze mało wyraźne i trudno będzie trafić z ostrością. dalmierz jest pewny i szybszy niż AF, ale właśnie przy szerokich szkłach.
m9 i CCD.. no fajnie wszystko. ale technicznie m240 jest znacznie lepszą puszką - szybszą, z dużo lepszym softem, wciąż wspierana przez producenta w przeciwieństwie do m9. a w real life situations nie rozróżnisz obrazka z m240 i z m9. jakieś Woytkowe memłanie bokehem w trakcie golden hour - no dostają te zdjęcia kopa przez sensor CCD, ale nie fetyszyzowałbym. lubię zdjęcia z dziewiątki, ale CMOSy Leiki też robią robotę.
poza tym, nie zakładając jakichś fikuśnych szkieł sprzed pięćdziesięciu lat, albo fikuśnych szkieł za pięćdziesiat tysięcy na efekt wow w jakości obrazu nie ma co liczyć. efekt wow w tym sprzęcie to sposób fotografowania, a nie efekt docelowy, który wypluwa puszka. dlatego też wszystko szerzej niż 28 i wszystko węziej niż 50 będzie umęczaniem się i psuciem głównego argumentu, dla którego warto używać tych aparatów. tak jak i zresztą zamiana 35 na 40mm do której nie ma ramek i aparat wyświetla niepasujące ramki od 35 czy 50 (nie pamiętam, chyba 50, której zresztą dalej do 40 niż 35 do 40). a voigtlandery 35/40 rozjeżdżają kolory, które z tych aparatów wychodzą piękne. z voigtladnerów jakoś tak ładne wychodzić nie chcą. oczywiście - można fotoszopować, tym bardziej że pliki z tych aparatów obrabia się fantastycznie, ale to chyba też nie o to chodzi. wobec powyższego nie zgodzę się, że Z bliżej do V - najpierw L, potem Z, potem długa przerwa i V. niektóre ze szkieł voigtlandera pracują poprawnie (chyba jakaś jasna pięćdziesiatka) i to można ewentualnie rozważać. natomiast w okolicach 35mm - tylko L lub Z (ze wskazaniem na L jak budżet pozwoli).
tu sobie sprawdź, za/ebisty sklep: https://www.leicashop.com/vintage_en...0-schwarz.html
zawsze dobry towar, świetny kontakt, zero lipy, nawet mają jednego z pracowników mówiącego po polsku. i tam bym się zaopatrywał, zaczynając na wejściu od zestawu, który zawsze będzie dobry czyli puszka + 35/2
za 2500 EUR masz aparat, za 1500 EUR masz summicrona 35 pre-asph. razem ~16k PLN, zostanie jeszcze na kompakt
- - - - kolejny post - - - - - -
był tu swego czasu taki wątek, dzieciowy album focony dziewiątką właśnie...![]()
Ostatnio edytowane przez Franek_ ; 22-11-2019 o 15:05
Pamiętam. Wyjątek potwierdzający regułęSię da, wiadomo. Nie takie rzeczy pewnie Lejkami fotografowano, ale nie znaczy to, że jest to sprzęt do wszystkiego. Sam to niejako potwierdziłeś. Emet pisze o dzieciach i o UWA i tak się tylko zastanawiam czy do powyższych faktycznie eMki to optymalny wybór.
Uwa - w Leice jest całkiem fajny obiektyw WATE ale to inna półka cenowa.
Wysłane za pomocą Tapatalk
Maciek, wszystko prawda - ale każdy ma swoją jej odmianę.
Że ramki dla 40 brak - fakt. Jednak "dokładność" ramek to w ogóle mocno umowna sprawa w paralaksowcu, i nota bene tylko niektóre topowe lustrzanki i EVFy - i LV - zapewniają podgląd 100/100.
PS Wiem, że Ty akurat masz traumę w związku z M9, bo zdaje się dwa razy pod rząd kupiłeś "okazyjnie" jakieś popowodziówki.![]()
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
to NIE jest optymalny wybór do tych zastosowań
- - - - kolejny post - - - - - -
dokładność ramek w leikach jest wspaniała
tam oczywiście jest jakieś przesunięcie, ale jest jakoś intuicyjnie łatwe do wyczucia i szybko można nauczyć się z tym żyć
umowna dokładność to jest w OVF Fuji
nie mam - lubiłem ten aparat (te aparaty)
natomiast nie kupiłbym już dziewiątki, mogąc kupić za te same pieniądze m240
jest lepsza pod każdym względem, poza slajdowym obrazkiem z CCD, który choć oczywiście piękny, to nie w każdego typu fotografii jest w ogóle widzialny w porównaniu do CMOSów Leiki
jak pisałem - do Twoich zdjęć CCD fajnie pasuje. ale w wielu przypadkach - w tym rodzinnych zdjęciach dzieciaków czy przy widoczkach - nie uznałbym różnicy w obrazowaniu CCD/CMOS za w ogóle istotną i wartą poświęcania lepszego softu, szybciej działającego aparatu, większego bufora, jeszcze widoczniejszych ramek i plamki, pełnego wsparcia technicznego i lepszego ISO
![]()
Skontaktuj się z nami