Szukaj
No to trzeba zadać najważniejsze pytanie, czy fuji da nam lepsze zdjęcie niż fon ?![]()
Ostatnio edytowane przez cybulski ; 26-10-2019 o 18:56
linktr.ee/zbigniewurban5150 |Canon R5 R, SigmyArt EF 35/1.4 50/1.4, 7A50/1.1, VM Nokton 40/1.4SC, EFy 50L 85L 135L 16-35/4L, RFy 24-105/4L 70-200/2.8L 16/2.8 50/1.8 ||A73 24-105/4 28/2, SY 35-150/2-2.8 14/2.8 35/1.4, T28-200/2.8-5.6||Heliosy 58/2 50/1.8, Takumar 55/1.8||iPhone 14 PRO|
Czyli jednak...
Drugie pytanie, czy następny ajfon będzie droższy od xpro3 ?![]()
Staram się nie pisać. że dana marka/sprzęt jest lepszy od innej. W ogóle lepsze/gorsze w rozumieniu ogólnym powinno być poza słownikiem - bo to kwestia indywidualna i zalezna od wielu czynników. Różne dziedziny - różne narzędzia itd Można pisać we własnym imieniu o własnych preferencjach wtedy ma to jakąś wartość.
Religijność tego tematu i całego forum opiera się na ocenianiu(negatywnym oczywiście) indywidualnych wyborów. Na wartościowaniu ich.
Fujifilm dla hipsterów, kiepski bo niewielki udział w rynku, lepiej robić w jpgach bo rawu i tak nie wywołasz(lol), Leica jest gorsza bo droga i dla snobów. Dostrzegasz to? Gdzie tutaj moja religijność czy Maćka, bo nam się ten aparat podoba? Serio?
I na koniec Ty w białej zbroi, na rumaku że heh heh po zdjęciach i tak nie widać. jprdl :facepalm:
A Chart mógłbyć tylko tym który miałem pod ręką przy czym absoultnie nie mógłbyć wykonany żadnym innym.
Teraz doczytałem że Cubulski ocenił mój gust jako wiejski, czym zakończył naszą znajomość![]()
Ostatnio edytowane przez matbe ; 26-10-2019 o 19:24
linktr.ee/zbigniewurban5150 |Canon R5 R, SigmyArt EF 35/1.4 50/1.4, 7A50/1.1, VM Nokton 40/1.4SC, EFy 50L 85L 135L 16-35/4L, RFy 24-105/4L 70-200/2.8L 16/2.8 50/1.8 ||A73 24-105/4 28/2, SY 35-150/2-2.8 14/2.8 35/1.4, T28-200/2.8-5.6||Heliosy 58/2 50/1.8, Takumar 55/1.8||iPhone 14 PRO|
Nigdy nie mogłem zrozumieć tzw. bólu dupy od drogich, cudzych aparatów. Szczególnie, że wspomniana Lajka nie jest żadnym ekstremum. Odwiedzam czasem znajomego i bawię się jego aparatami. Lajkami S, Hasselbladami X i H, Phase One - te ostatnie to jakieś 200.000zł. Gdybym zaczął mu trąbić, że podobne zdjęcia zrobi Sony A7, nie dyskutowałby w ogóle tylko popatrzył jak na idiotę.
Dziwi mnie jeszcze podejście ludzi, którzy oceniają aparat tylko pod kątem obrazowania. W starych, analogowych czasach, kiedy za jakość obrazu odpowiadał tylko obiektyw i film, nie powinno być w ogóle żadnej różnorodności i rozpiętości w cenach sprzętu. A były, i to dosyć znaczące.
Nie czuję się upoważniony do wymieniania nazwisk, ale bez problemu potrafiłbym wspomnieć o kilku kolegach używających cyfrowych eMek i regularnie publikujących zdjęcia w polskiej prasie. Nie spotkałem się natomiast z nikim używającym Fuji ani Sony. Reszta tłucze na DSLRach Nikona i Canona.
Skontaktuj się z nami