Wojciech Cejrowski z jakims Canonem po dzungli zawsze biega. Czy ktos wie moze z jakim?
Szukaj
Wojciech Cejrowski z jakims Canonem po dzungli zawsze biega. Czy ktos wie moze z jakim?
Nikon F-501, Canon 30D
trudno trafić z jakim, bo on tam ma swoją teorię i zakleja cały aparat taśmą, żeby wyglądał staro... :P
co do wodoodporności 50-siątki to jest z nią całkiem ok
ostatnio będąc na żaglach nie oszczędzałem jej, podczas ostrej burzy kiedy widoczność zmalała do 10 metrów tak gęsty był deszcz ona spokojnie fociła, po powrocie do kabiny wyczyściłem ją dokładnie, nawet nie zdejmowałem szkła i nawet na chwilę nie dała po sobie poznać że coś jest nie tak.... poza lampę błyskowąktóra nie chciała się otworzyć bo nabrała wody i musiałem ją palcami pociągnąć i wylać co tam było
90x też się świetnie spisuje, mam go krótko ale już kilka ostrych burz przeszedł
F90x, D1x, D50, Smena 2
Próba wody zaliczona.
Czas na ogień!
![]()
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
dzisiaj odebrałem aparat od fachowca. O dziwo, do środka nie dostało się dużo wody.
"wystarczyło przemyć styki i będzie dobrze"
jezeli to prawda, a jeszcze się nie zawiodłem na jego zdaniu, to mój podziw dla Nikosia rośnie.
Ale nie chciałbym go testować w innych ekstremalnych warunkach![]()
Masz jeszcze zime i snieg![]()
![]()
Ja już byłbym w drodze na kolanach do Częstochowy!! Stary dostałeś drugie życie!!
Przesadzacie chyba nieco.
Jeśli byłby porządnie zalany wodą to pierwsze co byłoby widać to woda pływająca po lcd i optyce.
Wtedy nie ma siły żeby tam było sucho i wtedy byłoby z nim krucho![]()
Jeśli nie widać wody ani tam ani w optyce, wizjerze itp. to nie został zalany tylko chlapnięty. Twoje szczęście.
Gdybanie o śniedziejących stykach itp. jest bez sensu bo widac wyraźnie że woda nie dostała się do środka
w ilości większej niż kilka kropli. Gdyby się zalał konkretnie to nie elektroniką bym się martwił ale optyką
i mechaniką czyli migawką, mechanizmem lustra, sensory AF, matryca itd.
Zasyfiony układ pryzmatu i reszty optyki to byłby problem bo bez totalnej rozbiórki i czyszczenia
w serwisie by sie nie obeszło a cenowo pewnie byłoby nieopłacalne.
Elektronika pracuje pod niskim napięciem i raczej żadnych zwarć nie należy się obawiać.
W najgorszym razie wyschnie i ok.
Ostatnio edytowane przez lesiuc ; 05-09-2007 o 23:45
Skontaktuj się z nami