...ale nie wodoszczelny Dzisiaj rano wybrałem się na focenie Bałtyku. Podczas wchodzenia na falochron chwila nieuwagi i aparat wpadł do wody.
Szybko wyjąłem baterię i odłączyłem obiektyw. Po powrocie na kwaterę przemycie całej puszki wodą destylowaną (po drodze kupiłem na CPN) i wystawienie na działanie silnego wiatru. Przed chwilą pełen obaw włączyłem aparat i ... działa. Przynajmniej na to wyglada.
Czy miałem niesamowite szczęście, czy jednak pięćdziesiatka tak ma???
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami