Wyobraź sobie, że kiedys to był mój jedyny statyw. Ja ja szedłem z Mamiyą RZ z pryzmatem, 3 szkłami (50, 110, 250 mm) i konwerterem 1,4 Nikonem F100 i jakimś zoomem (nie kojarze jaki). No i ten statyw. Zimą, pieszo na Kasprowy (nie kolejką). W inne dni inne trasy (Kościeliska itp). Fakt, że byłem z kolegą i on niósł połowę. Ale plus napoje itd - wyobraź sobie że dzisiaj to mozna po prostu zabrać dobry kompakt, bezlustro czy ekstremalnie lustrzankę i 2 obiektywy. Oczywiście dzisiaj niekoniecznie statyw.
To mi tak dało w kość, że do dziś pamiętam. Jak i szok z pomiaru światła pryzmatu z Mamiyi. Zdjęcia na śniegu, 0 korekty, slajdy w punkt naswietlone.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami