A mi jakoś przypada do gustu perspektywa z tej ogniskowej - plany się oddalają na pełnym otworze zdjęcia zyskują na plastyce.
30/F2 takiego efektu nie daje - ot taki standard jak 50 mm z Zenita czy innej lustrzanki analogowej przymknięte do F2,8.
Poza tym dużo więcej mieści w kadrze - we wnętrzach 30/F2 nie ma startu.
Poza tym więcej głębi ostrości a więc do portretu gorzej niemniej z uwagi na perspektywę kilka fajnych lekko "przerysowanych" portretów i tym naleśnikiem zrobiłem.
Niesamowite jest też to jak blisko obiektu można ostrzyć tym szkiełkiem.
Jak się człowiek przyzwyczai do tych maleństw to potem większy obiektyw zakłada z bólem...
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami