Z D500 to byłby niegłupi pomysł. Z D850 jednak za krótko. A panningi chyba na ujemnym ISO, skoro Sigmą robię na ISO 64![]()
Szukaj
Z D500 to byłby niegłupi pomysł. Z D850 jednak za krótko. A panningi chyba na ujemnym ISO, skoro Sigmą robię na ISO 64![]()
FOTO-ZABAWKI SPRZEDANE.
Podobno rewelacyjnie współpracuje z TC 1,4Może konkurować z 500, 600mm.
Z takiego D810 można sporo obciąć. A i rozdzielczość obiektywu kosmiczna. Chyba nie do końca za krótko.
Światło 2.8 Zawsze da lepsze tło, bokeh, DOF. Zestaw do ptaków marzenie. (Nie wiem jak z samolotami).
Wady cena, waga, rozmiar- Żeby nie było kolorowo![]()
Wildlife Photography
Nikon/Nikkor
Cena jeszcze ok, zważywszy, że 600mm zdrożało od dnia premiery o jakieś 6 tys (a po prawie roku od premiery powinno być raczej odwrotnie). Co ciekawe, jakoś mi tak w głowie utkwiło, że cena 400 2.8 i 600 4 zawsze szła w parze. A teraz jest spora różnica. Ale może to już Alzchaimer mnie bierze...
Jeśli 400 jest tak samo wyważona jak nowa 600tka, to naprawdę przyjemnie powinno się tym focić. No chyba, że dla kogoś Sigma Sport jest już cegłą - wtedy może mieć pewne problemy. Ja Sigmę porównuję wagowo z N 200-400. Bardzo przyjemne szkiełko pod tym względem.
FOTO-ZABAWKI SPRZEDANE.
Szkoda że ta sigma nie ma f4Nawet cena mogła by wskoczyć na 10tys. hehe
Sprzedaż pewnie była by znakomita.
Wildlife Photography
Nikon/Nikkor
Można by więcej wymieniać. Brak powłok (w tej cenie mogliby już dać - przynajmniej czymś konkretniejszym różniłaby się od wersji C). No i zmienne światło - dosyć upierdliwa cecha, gdy foci się w preselekcji przysłony. Wcześniej fociłem N70-200 + TC1.4 i N200-400 i doceniam stałe światełko w zoomach. Z N80-400 było podobnie upierdliwie jak z Sigmą.
FOTO-ZABAWKI SPRZEDANE.
Naprawdę? Fotografuję Sigmą ze zmiennym światłem przy preselekcji przysłony i nie wydaje mi się to szczególnie uciążliwe. Zwłaszcza że rzadko używam pełnego otworu przysłony.
Nikon D600, D7100,
Nikkory: 28-80, 50 F:1.8D, 18-55 F:3.5-5.6 G II ED (DX), 80-200 F:2.8, Sigma 170-500 F:5-6.3D, Sigma 14 F:2.8 fish eye, Sigma 70-200 F:2.8 APO DG HSM, Tamron SP 10-24 F:3.5-4.5 DX, kilka zacnych manualnych stałek.
No a dla mnie jest to czasami upierdliwe (z N 80-400 miałem to samo). Bo w samolociarstwie to mam tak, że w miarę zbliżania się obiektu do mnie i skracania ogniskowej, jego prędkość kątowa się zwiększa i potrzebuję krótkiego czasu żeby zrobić nieporuszone zdjęcie (obiekt lecący bliżej mnie trudniej jest utrzymać w kadrze). Preselekcji przysłony używam jedynie w sytuacjach, gdy dążę do minimalizacji czasu ekspozycji - czyli w scenach bardzo dynamicznych. Mając stałe światło ustawiam przysłonę jedną-dwie działki powyżej minimalnej i zapominam o temacie. A w przypadku obiektywu ze zmiennym światłem muszę kontrolować jeszcze ten parametr kątem oka śledząc jednocześnie obiekt w wizjerze. Zadanie nie jest niewykonalne, ale, jak już pisałem, upierdliwe. A i tak czasami zdarza się, że mam np. serię poruszonych fotek na 1/800s i przysłonie 6.3 na 150mmMożna, oczywiście, jeszcze żonglować zmianą ISO, ale ja nie lubię gmerać tym parametrem - z reguły ustalam na jedną konkretną wartość.
FOTO-ZABAWKI SPRZEDANE.
Z własnej praktyki fotoloto nie do końca rozumiem skalę problemu. Może dla tego że nigdy nie posiadałem szkieł 2.8-4 i zawsze musiałem korzystać z zoom-ów. Je i tak przymyka się w miarę możliwości do 7.1-8 dla uzyskania max rozdzielczości. Przy zoom-owaniu trudno więc aby zmieniała nam się przysłona skoro i tak przymkniemy ją mocniej niż max światło na końcach zakresu.
Generalnie zawsze mam dwa sety w aparacie. Do wszelkich odrzutowców preselekcję przysłony dla minimalizowania czasu ekspozycji. Do śmigieł i panningów preselekcję czasu bo dobieram go pod konkretnego latacza. Inny czas ustawia się do samolotu akrobacyjnego mielącego śmigłem do oporu a inny do statecznego mieszania wirnikiem śmigłowca, itp. Przy panningach też ustawiam konkretny czas zależny w sumie tylko od moich umiejętności.
W obydwu przypadkach zoom-owanie nic mi nie zmienia.
Inna sprawa gdy światła jest bardzo mało i pracuję na manualnych nastawach. Wtedy modyfikować można tylko ISO. Od tego puszki mają tryb autoiso z ręcznie ustawianym dopuszczalnym zakresem widełek żeby działało to w pełni automagiczniei nie zawracało nam głowy.
Zagrypiony D7200, Sigma 150-600 Sport, S 18-35 1.8, S 10-20 3.5, N35 1.8 i wskrzeszony Jupiter, pare(set) fotek
Każdy wypracowuje własne metodyDla mnie nie do przyjęcia jest przymykanie "z automatu" np. do f8 czy f9 i wbijanie się w ISO800 czy więcej. Dotychczas trzymałem się zasady, przymykania o jedną, w najgorszych wypadkach dwie działki, od minimalnej i schodzenie z iso jak najniżej. Lubię kontrolować, na jakiej czułości robię, dlatego auto-iso nigdy nie używałem. Stąd trochę gorzej układa mi się współpraca ze szkłami ze zmiennym światłem. Obróbkowemu fachmanowi wysokie iso niestraszne. Ja nie do końca potrafię panować nad obróbką, dlatego staram się wycisnąć ze sprzętu, ile się da. D810 mistrzem wysokich iso nie jest (upchana matryca), a niebo pod względem szumów potrafi zaskoczyć nawet na niskich wartościach czułości. Mi łatwiej jest wyostrzyć zdjęcie programowo (w kontekście uwagi, że szkło jest najostrzejsze po przymknięciu o kilka działek) niż zniwelować szumy, stąd metoda, której się trzymam. Pewnie gdybym robił fotki tylko do wymaganych na forum rozdzielczości, problemu by nie było. W rozdzielczości "internetowej" większość zdjęć wygląda dobrze. Ale ja stawiam sobie troszkę większe wymagania.
Przy śmiglakach problemów nie mam żadnych - tam zawsze światła za dużo i często nawet na iso 64 przysłonę trzeba mocno domknąć.
FOTO-ZABAWKI SPRZEDANE.
Skontaktuj się z nami