Czyli jaka rada dla autora wątku ?
Spróbuj ... może będzie dobrze.
A jak nie to daj znać.
Szukaj
Czyli jaka rada dla autora wątku ?
Spróbuj ... może będzie dobrze.
A jak nie to daj znać.
Ano nad tym, że aktywacji nie można przeprowadzić za często i jest upierdliwa.
W takiej sytuacji praca na jednym dysku na kilku komputerach na przemian jest mało wygodna.
Idealne narzędzie to Acronis True Image - a generalnie przydatne w wielu innych sytuacjach również, bo przywrócenie systemu czy dysku to kwestia 10 minut.
Do tego opcja kopi live, dodawania dysków, czy właśnie klonowania. Zwłaszcza, że w przypadku SSD nie każdy soft zrobi to prawidłowo - a tu jak najbardziej, program posiada oddzielne narzędzie do klonowania - ATI niejednokrotnie zaoszczędził mi wiele godzin dłubania przy komputerach, kupuje nowy co dwa trzy lata od 11 lat. Teraz jest już wersja 2016 cenowo do zaakceptowania więc polecam.
Khe? Akurat przenoszenie dysków miedzy kompami w Apple jest bajecznie proste. Mam dysk ze swoimi narzędziami, który używam do opadalania różnych strudli co trafiają czasem w moje łapy (od mini z 2006 po nowe rMBP). Jeszcze nie zdarzyło się aby system coś pokaszanił.
Interesuje mnie czy po przeniesieniu klona Win7 na bliźniaczą maszynę, system nie powie mi "no bloody way".
Nie mam problemów ze sterownikami jak wszystkie 3 laptopy mają taką samą konfigurację i nawet są z tej samej partii produkcyjnej (a dokładnie z Della w mieście Łodzi), nowe SSD są indentyczne.
Dziękuję serdecznie na wypowiedzi ALE nikt nie poruszył meritum sprawy: klon na inną maszynę, a nie klon na tę samą. W sumie nic mnie nie kosztuje zaprządz do roboty Clonezille i zobaczyć co z tego będzie.
Ok. A jak było z licencją i aktywacją Windows? Nic nie krzyczał po uruchomieniu z klona w innej maszynie?
Ech... jednak w ogryzku jest prościej. Na przygotowanej maszynie robi się systemowy backup przez Time Machine. Na pozostałych kompach tylko instalacja systemu i odzyskanie użytkownika wraz ze wszystkimi ustawieniami oraz programami z backupu. Załatwia to sprawę dużo prościej niż klonowanie oraz unika się przegranej wojny z działem IT w korporacji.
Soft firm trzecich instalowany pod Win odpada, ponieważ zostawia ślad za systemie a mamy audyty co pół roku i z każde oprogramowanie nie będące na świętej liście dostaje zawsze OPR.
Czy jest po Win co podobnego do Time Machine, jakieś narzędzie systemowe od MS? Cokolwiek od firm trzecich zmusza mnie do oddania laptopów do działu IT, a będzie trwało to wieki. W rezultacie zawsze coś jest nie tak, ponieważ nie mają pojęcia o urządzeniach do których podpięte są te laptopy.
Ostatnio edytowane przez gALL ; 30-11-2015 o 10:58
Bo zaistaluja Win oraz Office, a od reszty umyja ręce, co uczynili na pierwszym kompie. Po drugie zależy mi na czasie a u nich wszystko jest realizowane z dwutygodniowym opóźnieniem. Do tego cała zabawa jest w programach dedykowanych do sprzętu diagnostycznego, czy środowiska do symulowania stanów nieustalonych oraz automatycznego sporządzania raportów z testów. Potrzebuję mieć 3 laptopy z identycznym środowiskiem pracy w każdym z tych programów. Zrobienie jednego komputera zajęło mi prawie 1.5 dnia. Windowsa nawet średnio rozwinięty pantofelek potrafi zainstalować ale już im dalej w las tym więcej drzew.
Komputery te nie korzystają z dobrodziejstw takich jak domena w sieci czy przechodni profil użytkownika. Działają niezależnie od siebie czasem po dziesiątki km od siebie.
Uwierz mi, OSX w tym wypadku ma wbudowane narzędzie czego nie ma w Win.
Może jest coś co sklonuje profil użytkownika w grupie roboczej?
Skontaktuj się z nami