Szukaj
No no, dyskusja nie powiem, kręci się. Dobrze, jak fotografia do takowej prowadzi, tylko zastanawia mnie... macie jakiś konkretny cel w tym?
Nie pytam złośliwie. Jestem po prostu bardzo ciekawa, bo tutaj dużo osób faktycznie kwestionuje co zasługuje na miano sztuki przez "Sztu" a co na tfurczości przez "Tfu", i zastanawia mnie, gdzie rozdają upoważnienia do stawiania takiej linii podziału? I jak już się to ma, to skąd wiadomo, kiedy co jest czym? Chętnie się dowiem, bądź co bądź - amatorem zdjęciowym jestem, taka wiedza mi się przyda (serio nie ironizuję, jakby ktoś mnie zechciał o to podejrzeć).
A wracając do tego celu - jestem ciekawa, kiedy poczujecie się usatysfakcjonowani wymianą poglądów. Kiedy autor stwierdzi, że dał ciała, kiedy ktoś przyzna certyfikat "Sztuki przez duże SZTU"... a może, kiedy jakiś admin wywali ten wątek do archiwum?
Parę ze zdań, które tu padły, muszę sobie zapisać do notesiku, bo są wybitne, zwłaszcza "gołe cyce i inne śliczne rzeczy" oraz "odział na ładne i brzydkie powinno się zostawić przedszkolakom"![]()
amatorką jest i na dodatek bezczelnie sobie bloguje.
Przyglądam się tej dyskusji od samego początku i postanowiłem się odezwać. Jestem tutaj nowym użytkownikiem dopiero zgłębiającym meandry fotografii i odpowiem z takiej perspektywy. Na tym forum ochy i achy spadają na piękne, ostre, poprawnie naświetlone, ładnie wyfotoszopowane zdjęcia. Oczywiście prawie wszystkie próby eksperymentowania są na forum ganione. Ja dopiero zaczynam się interesować fotografią z tym, że reportażową (na tym forum praktycznie temat pomijalny). Z moimi zainteresowaniami przeglądając forum bardzo wiele się nauczyłem właśnie od użytkowników: wpkx, ranbir kapoor, Kartofelinder, Franek_ i chciałem im za to podziękować. Czyli powtarzając to co napisali już inni - nic nie jest czarne albo białe i dobrze, a jeżeli ktoś tego nie rozumie to nie powinien się zajmować fotografią, która jest dziedziną sztuki. Mnie to zdjęcie się podoba bardziej niż niektóre inne na tym forum, na które spływają zachwyty. To jest jednak tylko moje zdanie i tyle - każdy może mieć inne. Tylko po co innym je narzucać. Dziękuję, dobranoc.
"Emotion is really the only thing about pictures I find interesting. Beyond that it is just a trick" - Christopher Anderson<br>
"Parę ze zdań, które tu padły, muszę sobie zapisać do notesiku, bo są wybitne, zwłaszcza "gołe cyce i inne śliczne rzeczy" oraz "odział na ładne i brzydkie powinno się zostawić przedszkolakom" "
Do "odział" dopisz "po" bo może ci się powiazac z "gołe" i sens Ci ucieknie![]()
Niby tak, ale o jakiej analizie myślisz? Dobra kompozycja wcale nie jest gwarantem dobrego zdjęcia.
Pod każdym artykułem, w którym są zaprezentowane jego zdjęcia (wraz z ich ceną) są dość jednostronne komentarze. W skrócie: taki gniot za mln USD?
No i teraz rodzi sie pytanie. Czy laik ma prawo oceniać coś na czym się nie zna? A właściwie dlaczego laik? Często sa to fotografowie. Prawda, że najczęściej fotografowie z innego nurtu, którzy nie rozumieją fotografii innej niż "swoja"
Zrobiło się strasznie dużo fotograficznych ekspertów, którzy odgórnie z dużą łatwością segregują zdjęcia na dobre i złe. Ostatnio wszystko jest strasznie spłycone. Zdjęc jest tyle, że patrzysz 5 sekund i decydujesz. Kto się zastanawia nad autorem, nad jego zamysłem itd. Wybierz losowo 100 zdjęć z FB (zdjęcia nie fotografów, tylko po prostu zdjęcia tam wrzucone - pewnie większość to selfie). Ktokolwiek ma chęć to analizować? Chyba tylko socjologowie w badaniach.
Inna prawda jest taka, że "fotograficznie" pewne zdjęcia nie porywają. Dopiero poznanie ich kontekstu, znajomośc autora itd itp nadaje im sens i wartość.
Przecież wiem
Swoją drogą chciałbym je zobaczyć, nie miałem okazji. Chyba nigdzie blisko nie wiszą![]()
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Oceniać tak. Krytykować (w sensie dokonywać aktu krytyki) - nie.
Podziękuj internetowi. Temu internetu. Bo w ogóle mówiąc o zdjęciach, odwykliśmy od wersji papierowych jako ogół oglądających. A w istocie jest tak, że zamiast pytań "film or digital" powinno postawić się "photography or digital".
Oczywiście że tak jest. Niewiele zdjęć tak naprawdę może zostać zrozumiane i docenione bez tego i szeregu innych kontekstów. Ale oczywiście najprościej jest pojechać po Woytku, że np. wymyśla durne tytuły, wkładające jego zdjęcia właśnie w taki kontekst...
Ostatnio edytowane przez Franek_ ; 02-10-2015 o 15:04
I'm not normally a religious man, but if you're up there, save me, Superman!
http://instagram.com/adrwoz
Skontaktuj się z nami