Bardzo jednowymiarowo to widzisz, i dość brutalnie upraszczasz dzieląc świat na pół (+/- np. lubię ostro i prosto, wolę krzywo i mydlano), a trza go szatkować na drobiazgi, to trudniejsze i wymaga wysiłku. Ocena jakiejkolwiek fotografii jest nieco bardziej skomplikowana i nie podlega tak łatwo prostym zależnościom między np. kompozycją a przedmiotem fotografowanym itp. Na ocenę składa się nieco więcej zmiennych i na szczęście nie jest to tylko kwestia ‘podejścia’ ani dwóch – lubię/nie lubię. Ciężko byłoby o tym szczegółowo dyskutować w tym miejscu.
Już o tym pisałem; "poczucie humoru" nie wiąże się jedynie z reakcją na skecz kabaretowy, jest to też pewna postawa wobec rzeczywistości, pozwalająca zachować dobry nastrój w różnych sytuacjach (zachowanie dystansu), nie wnikajmy czy ktoś śmieje się np. na Monty Pythonie, czy nie.
Wojtek, dokonał konceptualizacji dość prostego zdjęcia, które pewnie większość mogłaby zrobić. Ale ten pomysł-koncept trzeba zobaczyć i go pokazać, i on to zrobił. Można to docenić lub nie. To proste.
Warto jednak widzieć różnicę między "mi się nie podoba" a "zdjęcie jest niedobre", tu widziałbym problem. Innymi słowy; ktoś może powiedzieć, że nie cierpi Ulissesa, ma do tego prawo, ale twierdzenie, że jest to zła powieść byłoby głupie (to jest przykład, nie gadać, że to zdjęcie nie jest Ulissesem).
Jeszcze inny problem - psychiczny bardziej - to przemożna potrzeba oznajmienia światu, że to zdjęcie jest dla mnie ujowe - bez słowa sensownego komentarza. Ale to wada większości for, nie tylko fotograficznych, więc trzeba brać z bogactwem inwentarza, czyli zachować poczucie humoru.
Szukaj





Skontaktuj się z nami