Ale jakiej obróbki...? Wydaje mi się, że wszystko autor osiągnął właśnie na etapie "przedpuszkowym" (oświetlenie, głębia ostrości, dobry obiektyw, a przede wszystkim wyczucie koloru (!)) i nie spieprzył tego w postprocesie. Może jeszcze należało "rozluźnić" modela, byłby ideał.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami