Bokeh też jest tematem, i kto jak kto, ale Ty powinieneś mieć tego świadomość. Nawet, jeśli subiektywnie nie uznajesz go w ogóle.
Porozmawiajmy o bokehu: http://forum.nikoniarze.pl/showthrea...iajmy+o+bokehu
Szukaj
Bokeh też jest tematem, i kto jak kto, ale Ty powinieneś mieć tego świadomość. Nawet, jeśli subiektywnie nie uznajesz go w ogóle.
Porozmawiajmy o bokehu: http://forum.nikoniarze.pl/showthrea...iajmy+o+bokehu
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Nooo, czyżby miało to oznaczać wprowadzenie odrobiny pikanterii do tego wątku....zaczyna sie mierzenie miekkosci bokehu.
R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog
Robert chyba ma fazę i próbuje ją przeforsować jako sztukę dla sztuki... retorycznej.
A ja zapomniałem dodać, że moje zalinkowane zdjęcie jest z M9 przy F1.0 - czyli z czegoś, czego być nie powinno - Leica Glow & Leica Look only by F6.3.![]()
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Btw, dyskusja o 'magii' crona 50 apo: http://www.l-camera-forum.com/leica-...available.html - od połowy strony i dalej...
Temat robi się coraz ciekawszy, choć już od jakiegoś czasu nie mam pojęcia o czym jest.
O dupie Maryni, ale na F1.0:
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Bo abstrakcja jest czystym kształtem - samym w sobie.![]()
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Lubie transparentnosc. Transparentnosc kamery, transparentnosc fotografa, ktory potrafi stanac za swoimi zdjeciami a nie wybijac sie przed nie. Nie lubie ozdobnikow. Aparat powinien rejestrowac swiat taki jaki widze. O ile w fotografii mody jest to zrozumiale to w szeroko pojetym dokumencie moim zdaniem przeszkadza. Nie mowiac o tym, ze w podobnych przypadkach nalezy dzielic sie zasluga z producentem sprzetu. "Fajne zdjecie, bo ma fajny bokeh" - czyli co? Brawa dla konstruktorow obiektywu?
Oczywiste, ze nawet daltonisci nie widza w pieknych szarosciach a i kolory to rzecz wzgledna, subtelniejsze to jednak roznice, niz nieostrosc na zdjeciu z postu wyzej. W ten sposob nie widza nawet krotkowidzowie.
Wracajac do Lajki. Aparat swietny. Po przyzwyczajeniu pozwala na intuicyjne uzytkowanie. Jednak w calej swojej slodkosci ma jedna, powazna wade, ktora przeszkadza w robieniu zdjec - cene. Nie chodzi o uzbieranie pieniazkow a o komfort fotografowania. Nie mozna poczuc sie z nim do konca swobodnie. Fakt, ze masz w reku wartosc niezlego samochodu powoduje, ze nie pojdziesz na calosc w zakamarkach warszawskiej Pragi, czy wroclawskiego trojkata. Ciezko bedzie podjac decyzje o walnieciu nim w twarz kolesia, ktory szarzuje w nasza strone z ciemnego kata klatki schodowej. Moze niektorzy nie maja takich problemow bo nie chodza po Pradze, albo maja tyle kasy zeby miec w zapasie cztery komplety M9, trzy Monochrom i siedem M240, niestety ja do takich nie naleze, wiec posiadanie Lajki mnie nie interesuje
Pozostaje jeszcze pytanie o wytrzymalosc aparatu. Wiem, ze sa tacy, ktorzy potarfia przekrecic Lajka 100k klatek, ale chodzi mi o porownaie do prasowych wolow roboczych, ktore przewalaja po 1000-2000 klatek dziennie. U kolegow od kotleta nie jest to rzecz niezwykla. I co? Po 100 dniach aparat do serwisu na dwa miesiace? Osobiscie nie znam nikogo kto uzywalby tego sprzetu jako glownego narzedzia do zarabiania pieniedzy (wykluczajac artystow i wykladowcow uczelni fotograficznych).
To pisalem ja - Kevin Lomax (jesli ktos zalapie kto zacz).
Skontaktuj się z nami