Odważna wypowiedź, jak na kogoś, kto zupełnie ignoruje (nie zna? olewa? nie ma pojęcia?) estetykę. Dodam, że Adams (ani nikt inny) nie wyznaczył, ani nie ustalił ostatecznych prawd w estetyce. Rozumie to co bystrzejszy uczeń gimnazjum, nie wspominając o licealistach, nawet tych nierozgarniętych. Zatem, nie uda Ci się udowodnić, że w tym zdjęciu nie ma kompozycji, bo jest inna? Ale jeśli ktoś nie jest zakładnikiem czyichś teorii, bez problemu ją znajdzie. Zdjęcie może się nie podobać, bo jest w odmiennej estetyce. Jakiej? Odsyłam do książek z historii fotografii, historii estetyki, historii prądów w sztuce, do własnego poczucia... itd.
Adams nie pokazywał "prostych pstryków", bo po prostu robił inne zdjęcia, w innej konwencji. Czy jest tu coś skomplikowanego do rozumienia?
Bardzo ważne; robienie zdjęć a mówienie o nich, to dwie różne sprawy. Tak jak zdjęcie ładne nie musi być dobre - jeśli w ogóle decydujemy się na taka nomenklaturę.
Nieco żartobliwie, ale z poważnym rysem...
Greg, jesteś świetnym technikiem, ale krążysz w estetyce... disco polo. Owszem, znajdziesz kilku klakierów, poklepią Cię po plecach, i co z tego? Sądzisz, że to upoważnia Cię do wydawania sądów co jest dobrą fotografią a co nie?
Rzeczywiście w Supie nie dostrzegasz przemyślanej kompozycji? Rzeczywiście, myślisz, że skomplikowany pstryk tworzy wiekopomne dzieło? Daj spokój...
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami