Numer polega na tym, ze najlepsi robia obie te rzeczy na raz, a ci mniej zdolni/zmotywowani zadowalaja sie tylko jedna z nich. Ja najwyrazniej po prostu wybralem mniej popularna polowe sztuki, bo po przeciwnej stronie mocy jest juz dosc tloczno
Doceniam podszyty komplement.
Mam wlasnie takie straszne przeswiadczenie, ze klasyczny street jest w pewien sposob bezuzyteczny. Ja staram sie w tym znalezc cos na tyle graficznego, abym mogl wieszac swoje zdjecia na scianie. Jak slusznie zauwazyl Jacek - co mi kurka po babci na schodach?
A powyzsze zdjecie to wlasnie taki polamany samochodem yin-yang i jako ze samo w sobie nie celuje mocno w niesienie tresci, jego wartosc sprowadza sie do czystej estetyki. Moze wiec do kogos gadac, a moze i nie - i to bez wiekszego uzasadnienia. Lykam to bez problemu
A co do edukowania, to moze i kogos sie uda? Wiesz, dla wiekszosci to pewnie bez znaczenia, ale moze dla jednostek?
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami