Myślę nad tymi UWA i myślę...Przeglądnąłem kolejny raz testy e10-18 i to co się pojawia o samyangu 12/2... Jak już zgromadziłem sobie tak obszerną wiedzę to może komuś się przyda wyciąg z niej. Optycznie oba są całkiem ok i pod światło i ostrością, oba to w końcu dość nowe obiektywy;]
ZALETY SAMYANGA:
- oczywiście światło, 2 działki lepiej niż e10-18 acz na f2 narożniki raczej przeciętne (ale w ciężkich warunkach prawdopodobnie i tak nie będą widoczne)
- łagodniejsza i przyjaźniejsza dystorsja (10-18 ma 'wąsatą')
- prawdopodobnie ostrzejszy (przy f4) - jednak przy f4 to już domknięta stałka, a nie w pełni otwarty zoom;]
- manualne ustawianie i skala odległości na obiektywie (jako zaleta przy UWA bo można łatwo ustawić hiperfokalną, przysłona się raczej sama nie zmieni jak czasem bywa na pokrętełkach nexa)
- oczywiście CENA! 2.4razy niższa niż konkurenta...
- 3letnia gwarancja (vs 2letnia)
- lepsza MFD = 20cm! [vs25cm w 10-18] (ale hiperfokalnej nie ustawimy dla tej odległości, przy f22 wynosi ona ok. 25cm więc albo stackowanie ujęć albo kreatywne ujęcia)
- ładnie bebła tło na MFD
- mniej żre prąd
- fajnie by było mieć UWA z f2
WADY SAMYANGA:
- aberracje
- bywają egzemplarze zażółcające część kadru (nierówne powłoki?)
ZALETY E10-18:
- oczywiście szerszy, 2mm robi sporą różnicę
- stabilizowany, podobno 4 działki EV więc teoretycznie można utrzymać mniejszy czas niż z samyangiem na f2, dodatkowo na szerszym kącie powinno być jeszcze prościej... jednak nie zamrozi już ruchu, np. tam gdzie samyang ma przy skrajnych wartościach przysłony i ISO 1/60s, ten będzie miał już tylko 1/15s
- zooooooom
- AF (nie oszukujmy się, czasem się przydaje jak nie potrzeba hiperfokalnej)
- lżejszy (225vs260g), za to gabaryty podobne z surowych wymiarów, nie widziałem ich obu koło siebie
- mniejsze mocowanie filtrów (62vs67mm)
- korekcja wad szkła w aparacie! (oczywiście tylko jpg, nie wiem na ile skuteczna ale jest;])
- niby drobnostka ale mamy dane obiektywu w exifie
WADY e10-18:
- paskudna dystorsja (nie wiem na ile korygowana w aparacie)
- cena (choć moim zdaniem całkowicie uzasadniona jak na to co daje), mało używek a jak są to nie tak tanio, w miare trzyma cenę
- bywają zdecentrowane egzemplarze
Podsumowując...
Dalej nie wiem. Soniak ma ważniejsze zalety ale kosztuje też odpowiednio więcej. Oba są po prostu warte swojej ceny i z obu będzie się na pewno zadowolonym bo mają swoje spore zaletyJak by samyang był 2mm szerszy to bym sie nie wahał. Jak by łatwo było dorwać sonego za ok. 2400 to z kolei nad nim bym się nie wahał
![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem



Skontaktuj się z nami