Szukaj
U mnie na osiedlu otworzyla sie WinotekaMaja tez piwa regionalne co mnie cieszy.
Wczoraj poszlo wino i musze przyznac, ze za ta kase 35 zl bylo bardzo dobre. Nawet tesciowa, ktora nie lubi win wypila lampke i stwierdzila, ze bardzo jej smakowalo
tak wiem, nie nalewa sie tyle wina do lampki, poprostu rozlalem sobie reszte z butelki :P
.
| D700 + MB-D10 | + | Samyang 85/1.4 + Tamron 24-70VC | + | Nissin Di866 II | + | 3x YN-RF603 |
Swojego czasu tu w wątku ktoś polecał jakieś niezłe wino portugalskie... Możecie przypomnieć co to było?
Lubimy sobie lampkę strzelić czasami ale już praktycznie wszystkie "na dole sklepowe" próbowaliśmy w ciągu pół roku i jakoś rewelacji nie było...
Trzeba by się też wybrać do jakiegoś sklepu bardziej branżowego a nie w spożywczakach takie rzeczy kupować![]()
Niestety jeszcze sie nie zalapalema tez slyszalem ze warto.
Zabrzmi jak herezja ale do biedronki sie wybierz. Od jakiegos czasu ich polka win jest naprawde swietna w stosunku jakosc / cena.
Maja znakomita cave w smiesznej cenie, kilka butelek z ocena parkera w okolicach 90pkt. A jakie wino lubisz? Mkze doradze
Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales
portfolio - www.piotrfajfer.com
Do biedronki daleko trochę mam... ale w ramach ścierania podeszwy kiedy się udam z ciekawości
Z win lubimy po obiedzie machnąć lampeczką czerwonego półwytrawnego lub półsłodkiego z ukierunkowaniem na brak ulepku. Z jasnych win albo nie trafiłem jeszcze czegoś porządnego albo za nimi nie przepadam po prostu![]()
![]()
wg statystyki ludzie najpierw lubia polslodkie i polwytrawne wina.. potem gustuja w czerwonych wytrawnych na samym koncu dorastaja do wytrawnych bialych by dotrzec do etapu doboru odpowiedniej butelki w zaleznosci od nastroju i daniaprzy czym kazdy z tych etapow ma swoje wady i zalety i na kazdym z nich mozna sie spokojnie zatrzymac
![]()
fakt ze ludzie nie lubia wyrtawnych z zalozenia win wzial sie z czasow komuny gdy wytrawne wino bylo z reguly niepijalnym kwasem. sam fakt wytrawnosci nie jest kwestia duzej kwasnosci wina (bo to w ogole jest dosc duza wada w wiekszosci przypadkow) tylko zawartoscia cukru resztkowego pozostalego po procesie fermentacji.
szybko i lopatologicznie ujmujac - jesli drozdze zjadly caly cukeir przerabiajac go na alko to mamy wytrawne, jesli cos zostalo to mamy polwytrawne itd.
wina wytrawne, szczegolnie te ktore poddane sa procesowi dojrzewania i lezakowania potrafia miec bardzo duzo slodkich aromatow.
nalezy przy tym pamietac ze powiedzenie "im starsze tym lepsze" jest bledne i odnosi sie do starych bordeaux, tokaji i rieslingow![]()
90% win na rynku nalezy wypic w ciagu maksimum 5 lat. wina biale i rozowe najlepiej pic mlode i swieze, wyjatek stanowia chardonnay ktore moze lezakowac oraz wina slodkie - w szczegolnosci tokaje i rieslingi ktore moga lezakowac wiele lat.
wina poddaje sie procesowi starzenia w beczkach - kiedys byly to beczki z debu amerykanskiego i farncuskiego, teraz, szczegolnie w krajach nowego swiata sa to beczki aluminiowe do ktorych w ramach wydobycia tanin dorzuca sie pretow debowych lub debowych "chipsow". dzieki temu wina dojrzewaja szybciej ale kosztem bogatego bukietu. dlatego tez mozemy znalezc 2 letnia reserve z chile kiedy to w hiszpanii powinna dojrzewac minimum 5 lat (z czego minimum 2 lata w beczce, reszta w butelce)
qrde .. koniec marudzenia bo zaraz ksiazke napisze i nikt tego nie bedzie chcial czytac
reasumujac - zachecam do eksperymentow zarowno z bialymi jaki czerwonymi
z robala bardzo polecam cave pata negra (jakies 15pln) - z zastrzezeniem ze jest bardzo wytrawna, z duza ilsocia wyczuwalnych aromatow cytrusowych, naturalna metoda szampanska, jak dla mnie na wiosne i lato - rewelacja
z czerwonych polecam 2 butelki ktore sa dosc charakterystycznie oznaczone na szyjce cyframi 89 i 90 i napisem ze tyle punktow uzyskaly w skali parkera. nazw nie pamietamtrzeba tylko wziac pod uwage ze sa one wytrawne i mocno tanniczne (wyczuwalny "tepy" posmak). jak chcesz cos do zrobienia sangrii czy na grilla to kup sobie kartonik don simona - wino zupelnie bez zadnych aspiracji by sie nim zachwycac i ogladac kieliszek pod swiatlo, jednak znakomite by wypic szklanke do obiadu.
z tego co pamietam (dawno nie bylem) jest jakas przyzwoita butelka argentynska i ze dwie australijskie. hiszpanie i portugalie wlasciwie mozna brac w ciemno - maja bardzo dobry stosunek jakosci do ceny. jak na polskei warunki oczywisice.
z drugiej storny polecam wybranie sie do porzadnego specjalistyznego sklepu z wykwalifikowana obsluga. a jakby co - pytajpojezdzilem troche po winnicach kontraktuajc butelki wiec cos tam moge doradzic.
Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales
portfolio - www.piotrfajfer.com
Dzięki za porady
Sam sobie piwo robię to procesy fermentacji i cukrów resztkowych ogarniam więc balans pomiędzy wytrawnością a słodyczą czuję
Racja że niechęć do win białych mam bo... trafiały się jakoś tak po prostu słabe i w większości kwasy lub 'lambiki'...
Upoluję coś z polecanych, wytrawne nie są dla mnie jakoś odrzucające... oby tylko faktycznie udane i bez wad były
Nie cierpię natomiast win ciężkich i słodkich.
Ale może dlatego że po prostu na codzień nie spożywam słodyczy (ciastka/ciasta/batony/cukier do kawy/herbaty/słodkie napoje/soki'bezcukru')![]()
kazde puglijskia butelka bedzie ciezka. w sensie tanicznosci. glowie z tego wzgledu ze winogrona z dolu buta sa bardzo slodkie jednak maja bardzo duzo garbnikow w skorce podczas maceracji dostajacych si edo wina. jesli dodamy do tego lezakowanie w beczce dostajemy ciezkie taniczne wino na zimowe wieczory
ja tez ebzcukrowy ale z czasem zasmakowalem w winach slodkich - ale slodkich naturalna fermetnacja a nie dosladznych cukrem. tyle tylko ze dobre slodkie wina kosztuja. jak bedziesz w lidlu to zakup sobei jakiegos rieslinga spatlese - to wstep do slodkich niemieckich win ale calkiem przyzwoity - oprocz slowyczy oferuje fajna kwasowosc i duzo owocowych nut
Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales
portfolio - www.piotrfajfer.com
Taaa, "89-tkę" tj. ciranzę z Monasterio de las vinas też mocno polecam - obok Cabernet-Syrah Manoir Grignon to moje ulubione winko z Biedry. "90-tki" ostatnio już nie widuję, ale mz. d... nie urywa - bardziej mi smakuje "89".
Z tanich białych lubię Chardonnay Pays d'OC z Lidla za 12 - w tym roku mz. jest b. dobre, uwielbiam w ciepłe dni popijać schłodzone z odrobinką gazowanej wody pod jakąś dobrą zagrychę. Przypomina mi chorwackie Graševina z Kutjevo, którego kiedyś wypiliśmy ze znajomymi chyba wiadro przegryzając całkiem smaczną pizzą w knajpce przy plaży w Murterze. Nawet Chorwat w uznaniu dla naszych imponujących możliwości po zapłaceniu przez nas računa dorzucił nam jedną flaszkę gratisJeśli chodzi o słodsze winka, niezły jest lidlowski Gewurztraminer, a w biedrze trafiają się całkiem*znośne Proto i Madera.
Oczywiście zastrzegam, że nie jestem żadnym znawcą tylko zwykłym chlorem
Ostatnio edytowane przez Czornyj ; 13-04-2014 o 13:57
Skontaktuj się z nami