hehehe, ale temat, nie myślałem że takie problemy spotykają fotografa, lecz z drugiej strony to chyba naturalny odruchSłowa uznania dla nueovo, za to, że potrafił określić swój problem.
Szukaj
hehehe, ale temat, nie myślałem że takie problemy spotykają fotografa, lecz z drugiej strony to chyba naturalny odruchSłowa uznania dla nueovo, za to, że potrafił określić swój problem.
Przypomniała mi się sytuacja z ginekologami - po całym dniu pracy nareszcie twarze ...
A tak na poważnie - wiele osób chyba już napisało trochę istotnych informacji. Wg mnie zaczęcie od ubranych pań i opanowanie warsztatu to podstawa.
Do tej pory dwa razy mialem sytuacje, kiedy "zderzylem" sie z tym tematem... Pierwsza, to byla sesja moich dwoch kolezanek w parku oliwskim, ktora miala miejsce w zeszlym roku, w gorace, niedzielne poludnie. Pelno spacerujacych ludzi, duzo starszych osob ucinajacych spacer przed lub po mszy. Jedna z lokacji do zdjec byl wodospad obok starej sluzy wodnej, gdzie na kamieniach, stala jedna z kolezanek (oczywiscie juz cala przemoczona). W pewnym momencie, przegladajac zdjecia stwierdzilem, ze jej czarne majtki przeswituja przez zolta, plazowa sukienke, na co ona po prostu je zdjela, na wytrzeszczonych oczach moich i wszystkich spacerowiczow dookola. Od tego momentu nie zrobilem ani jednego dobrego zdjecia przy wodospadzie
Druga to byla sesja innych kolezanek, ogolnie atmosfera mocno robocza, bo w nieduzym pokoju byly cztery osoby, lampy, drabina, ciuchy walaly sie wszedzie itp itd. W jednym tylko momencie poczulem, ze zaczyna mnie ta sytuacja zanadto "cieszyc", wiec zarzadzilem przerwe na fajke, a wyluzowawszy troche, zaczalem sie po prostu koncentrowac bardziej na kadrze, bo to zmuszalo do patrzenia na ogol, nie na szczegoly kompozycjiWlasnie dlatego potem mialem jeszcze dobre ujecia na tej sesji.
I chyba to jest najlepsze podejscie - koncentrowac sie na swojej robocie: swiatlo, cien, kadr, GO. Aczkolwiek nie ma co sie oszukiwac - na poczatku zawsze sie podchodzi bardziej emocjonalnie, dopiero potem przychodzi chlodne, profesjonalne podejscie.
forum.niekojarze.pl
to troche jak z chirurgiem,ktory podczas operacji na widok krwi wymiotuje i mdleje. Zdarza sie.Na poczatku zawsze jest trudno.Rutyna przychodzi z czasem.Wiele osob moze sie nie zgodzic ze w fotografi nie moze byc rutyny ale zawsze na sesjach sa pewne procedury make-up, kostiumy, swiatlo, klient i czasami jeszcze dodatkowe sprawy.Przedewszystkim trzeba byc przygotowanym wiedziec co i jak pokazac miec pomysl w glowie i starac sie go zrealizowac jaknajpelniej tego co sobie zamierzyles.tak rodzi sie prawdziwa sztuka![]()
Są wśród nas Kameleoni, geniusze, zdolni stać się kimkolwiek zechcą...
http://www.ozzy.maxmodels.pl
Ortografii uczą w podstawówce, więc nie tlumacz się, że nie studiowałeś polonistyki.
jesteście genialni. ten topic rozbawił mnie do łezdawno się tak nie uśmiałem.
chociaż temat poważny nie należy go brać poważnie i się stresować. ja moją pierwszą sesję zacząłem od rozmowy. rozmowa przy pepsi i fajce to świetny początek
modelka musi się wyluzować... ty dowiedzieć czegoś więcej o niej....
ale to już technika podejścia do sprawy....
każdy samiec patrzy na gołą panienkę jak na obiekt hmmhmmh. seksualny?!?
trzeba się przyzwyczaić i powiedzieć sobie że to tylko praca....
D200+N 50mm f/1.8+SB-800.
Nuevo, a może masz już jakieś efekty swojej pracy? Możesz pokazać co tam ciekawego osiągnąłeś?
pozdrawiam
Tomek
Skontaktuj się z nami