Szukaj
Należy także dodać, że jest już przecież S18-35/1.8, która ze względu na swoją charakterystykę i cenę mocno namiesza w jasnych, krótkich zoomach.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Jakby kosztowała w granicach 2k i dawała dobrą jakość to byłbym w stanie pozbyć się 35 i praktycznie mieć tylko tą sigme.
D90 + Sigma 17-50 + Nikkor 35 + YN-685;
Fujifilm X-T20 + Fujifilm 15-45 + Fujifilm 27 2.8
Najważniejsze, że jesteś zadowolonaJak się ma 5 tys. zł i chce się nowy aparat to tylko D7100. Co najwyżej można się czepiać kita i zadawać pytanie dlaczego nie jaśniejsza stałka? No ale jak już wybrałaś to niech służy jak najlepiej
Osobiście wolałbym zamiast niego Sigmę, o której wcześniej pisali koledzy...
Nikon
18-105 jest bardzo dobre ze względu na zakres. Na DX bardzo użyteczna ogniskowa to okolice 70mm. Przesiadając się z 18-70 na 17-50, brakowało mi tego czysto portretowego (ciaśniejsze kadry) zakresu pamiętam. 50mm jest ok, ale nie do wszystkiego. Zatem pozostaje ciągłe żonglowanie szkłami lub rezygnacja z pewnych kadrów. Albo zwiększona mobilność oraz mocniejsze kadrowanie w obróbce. Zoom 17-50 jest dobry, ale razem z uzupełniającą go stałką 85mm lub jakimś telezoomem. No i raczej do reporterki w określonych warunkach, a nie na spacer mamy z dzieckiem. Tam sprawdzi się lepiej nawet ciemne szkło, ale o większym zakresie ogniskowych. Co do wyników zdjęciowych, czyli bokeh, estetyka, kontrasty, ostrość itd. to Sigma będzie lepsza, ale nadal nie zastąpi to zmniejszonego zakresu. A w pomieszczeniach kolei i tak dowolna niemal stałka bije Sigmę (czy inny zoom) na głowę. Światłem.
Ostatnio edytowane przez mOSAd ; 27-06-2013 o 18:11
Dziękuje wszystkim forumowiczom za podpowiedzi i opinie bardzo mi sie przydały, muszę to wszystko powoli poukładać i wyboru dokonam niebawem czekam jeszcze z zainteresowaniem na konkurencję (eos 70D) co w lipcu nim zaprezentują.
Pozdrawiam
A zapomniałem o jeszcze jednej potężnej przewadze lustrzanek z wyższej półki! Jest ona związana z samą nazwą konstrukcji. Czyli z lustrem, ale dokładniej z całym torem optycznym. W szczególności pryzmatem i wizjerem. W D7000, D7100 i wyższych mamy już naprawdę przyzwoity podgląd kadru. W niższych modelach, jest to kolejny element, na którym oszczędzane są pieniądze. I jakość tego, co widzimy maleje wraz z ceną zazwyczaj. A to podstawa dla niesamowitej większości fotografów, gdyż to właśnie przez ten malutki wizjer odbywa się cała nasza przygoda i kadrowanie. I dbanie o to, by wcisnąć spust w dobrym momencie. I ocena detali. I problemów. I tak dalej.
Zatem to kolejna cegiełka do dyskusji: lepsza lustrzanka czy obiektyw? Lepsza lustrzanka daje większą wygodę. Lepszy obiektyw z gorszą lustrzanką praktycznie zawsze da jednak lepsze zdjęcia. Może to być różnica duża, ledwo zauważalna prawie żadna. Bywa też tak, że pewne cechy aparatu są konieczne, by w ogóle wykonać konkretne ujęcie. Temat rzeka.
Śmiało kupowałbym D7100, D600, D800 i wyższe. W przypadku niższych lub starszych modeli sprawa nie jest już taka prosta, bo zawsze wiąże się z ryzykiem tego, że za jakiś czas aparat będziemy chcieli zmienić. Wymienione konstrukcje powinny wystarczyć jednak na dłuuuugie lata, gdyż mają praktycznie wszystko czego potrzeba i co da się zrobić na obecnym poziomie techniki (w tej cenie).
Skontaktuj się z nami