- Kto w twojej rodzinie jest najstarszy?
- Pra-pra-prababcia.
- To możliwe?
- Mo-mo-możliwe.
- Halo, dzień dobry, ja dzwonię z przedszkola, zwolniło się miejsce w kolejce dla pani syna.
- Dziękuję, ale komisja wojskowa była szybsza.
Zdrada - zamiana nieistniejącego szczęścia na wymyślone.
Wybrałem się tego ranka na ryby, ale szybko skończyły mi się robaki.
Wtedy zobaczyłem węża trzymającego żabę w swoim pysku. Żaby mogą być dobrą przynętą.
Wąż nie miał szans ugryźć mnie, kiedy trzymał żabę. Złapałem go więc tuż za głową, wyciągnąłem żabę i wrzuciłem do słoika w którym wcześniej miałem robaki.
Teraz pojawił się dylemat - jak uwolnić węża nie dając się pogryźć? Miałem pod ręką butelkę Jacka Danielsa, nalałem więc odrobinę w jego pysk. Wąż przewrócił oczami, stał się wiotki. Wypuściłem go bez żadnego problemu do jeziora i zająłem się łowieniem ryb za pomocą żaby.
Jakiś czas później poczułem coś na swojej nodze. To był ten cholerny wąż... z dwiema kolejnymi żabami.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem



Skontaktuj się z nami