Oczywiście. W wysokości kilkudziesięciu zł (tyle zapewne kosztuje mapowanie, nie wiem). I ciesz się, że mieszkasz w Polsce, gdzie prawo jest skonstruowane tak idiotycznie, bo w USA byś zabulił za to odszkodowanie, a nie kilkukrotność utraty dochodu.
To jest strata za mapowanie. A być może oprogramowanie też jest wycenione i to słono i to byłby kolejny składnik odszkodowania dla nich - większy i istotniejszy. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby serwis płacił za soft nikona - to pozwala wytransferować zysk za granicę. Choc serwis i tak może łatwo zwiększyć dochód japończykom, bo kupuje u nich części.
Szukaj





Skontaktuj się z nami