Moim zdaniem to nie marketing, ale kwestia potrzeb jest tym co pcha ludzi w amatorskie lustrzanki. Marketingiem byłoby moim zdaniem wmówienie ludziom, że mają kupić coś czego nie potrzebują i nie będą w stanie wykorzystać i jeszcze mają za to przepłacić.
Jakiś czas temu poleciłem kumplowi z roboty D5000(bo nie chciał za dużo wydać) i mimo, że chłop ma ponad 2 metry i łapy jak bochny chleba to stwierdził, że sprzęt jest super wygodny. Zrobił nim ok 3tyś zdjęc przez 3 tygodnie focąc na Karaibach pożyczonym ode mnie obiektywem "niekitowym" i na nadgarstek nie narzekał. Wiadomo, że opinię tą wydał nie trzymając nawet raz w rękach porządnego sprzętu, ale oznacza to również że nasze utyskiwania na ergonomię gripa, brak drugiego pokrętła, wyświetlacza górnego oraz niesamowicie ważnego przycisku podglądu głębi ostrości wynikają raczej z tego że przywykliśmy do dobrego a nie że jest nam to absolutnie niezbędne do robienia zdjęć. Takie jest moje zdanie w kwestii ergonomii.
Ambicja to raczej kwestia podejścia a nie sprzętu.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami