2014 r. Polub drwala lub udostępnij drzewo. Wśród komentujących rozlosujemy deski.
![]()
Szukaj
2014 r. Polub drwala lub udostępnij drzewo. Wśród komentujących rozlosujemy deski.
![]()
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Rosyjska reakcja na meteoryt
Do baru wchodzi koleś z psem.
Seksowna barmanka go zauważyła i pyta się:
-Dlaczego przychodzisz do baru z psem?
-Ooo, ten pies jest wyjątkowy.
-Co takiego potrafi?
-Na przykład potrafi doprowadzić kobietę do szaleństwa. Najpierw subtelna gra wstępna, a następnie gorący seks. Wielokrotny orgazm partnerki to dla niego codzienność.
Zaintrygowana barmanka zaprasza ich do pokoiku na zapleczu.
Rozbiera się, kładzie i czeka. Pies nic. Kobieta chrząka wymownie. Pies nic. Zaczyna gwizdać i nawoływać. Pies nic. Facet drapie się po głowie i mów do psa:
-No nie k***a, znowu muszę Ci pokazać jak to się robi..?
POZDROWIENIA
'' Fotografie są jak cebula --- mają warstwy '' Shrek
POZDROWIENIA
'' Fotografie są jak cebula --- mają warstwy '' Shrek
Rozmowa kwalifikacyjna - KSIĘGOWY
Spełnia Pan wszelkie wymogi, ale w mojej firmie trzeba być oszczędnym i kreatywnym, proponuję test - oto pomarańcza - wróci Pan jutro i powie jak ją spożytkował.
Nazajutrz księgowy wraca i stwierdza, że ją po prostu obrał i zjadł. Na to Prezes: Źle, źle. Oszczędnie i kreatywnie, to trzeba było ją przeciąć na pół i z połówki wycisnąć sok do śniadania, a ze skórki można zrobić gustowną popielniczkę. Drugą połówkę zostawić na deser, pociąć w ćwiartki, a pokrojone kawałki skórki świetnie nadają się jako odświeżacz zapachu.
Ale dam Panu jeszcze jedną szansę: oto kiełbasa, proszę wrócić jutro i pochwalić się, czy zrozumiał Pan na czym polega kreatywność i oszczędność w naszej firmie.
Księgowy wraca i opowiada: przeciąłem ją na pół i pierwszą połowę pokroiłem w plasterki na chleb do śniadania. Z drugiej połówki ostrożnie zdjąłem flak, pół kiełbasy zmieliłem przez maszynkę, dodałem bułkę tartą i zrobiłem klopsy na obiad. Wieczorem umówiłem się na randkę z Pańską córką, gdzie po ciemku ofiarowałem jej aluminiowe klipsy z końcówek kiełbasy, jako srebrne kolczyki. Dziewczyna była wniebowzięta i poszła ze mną do łóżka, gdzie flaka od kiełbasy użyłem jako prezerwatywy. O! mam ją dziś tutaj, przyniosłem ofiarować Prezesowi zawartość jako zabielacz do porannej kawy.
Jestem przyjęty?
puszki, słoiki i troszkę światła w ciemności
Szedł facet koło koparki i dał się nabrać.
Szedł facet koło betoniarki i się zmieszał.
Siedział Niemiec w okopie i coś mu do łba strzeliło.
Szedł facet przez ogród i nalał w pory.
Szedł facet koło sklepu rybnego i go wyśledzili.
Szedł facet koło kserokopiarki i mu odbiło.
Szedł facet koło dźwigu i się uniósł.
Szedł facet koło sznurka i oberwał.
Był sobie ginekolog i coś przeskrobał.
Szedł facet koło odkurzacza i coś go pochłonęło.
Wziął facet granat i poszedł się rozerwać.
Pojechał Polak do Niemiec i udawał Greka.
Siedział facet na krześle i dobrze mu się złożyło.
Leciał facet balonem i dobrze wypadł.
A teraz historia z życia wzięta:
Swego czasu remontowano nam firmę. Jeden z "Panów budowlańców" tynkował ścianę biegnąca wzdłuż schodów. Koleżanka skoczyła na chwilę do biura na piętrze po jakieś papiery. Niestety, schodząc nie zauważyła tynkarza, a on jej i zaserwował jej z rozpędu na twarz, włosy, sweter i spodnie sporą porcję tynku. Dziewczyna była w takim szoku, że nawet się nie zatrzymała tylko zbiegła na dół. Weszła do nas do biura. Wszyscy wielkie oczy, a ona:
- No co ? Trochę mnie zamurowało.
Oczywiście nas też![]()
Wszak najwięcej mówią ci, którzy mają najmniej do powiedzenia...
Skontaktuj się z nami