Postanowienie Noworoczne- całkowita abstynencja, zaczyna mi się podobać! Jak na razie widzę same +
Szukaj
Postanowienie Noworoczne- całkowita abstynencja, zaczyna mi się podobać! Jak na razie widzę same +
Do kasacji.
Widzę, że kolega czytuje alkoholików typu Jurek Plich ... "Pod Mocnym Aniołem"
Tutaj bardzo trafna recenzja książki: http://www.ajarczewski.republika.pl/...lita/Pilch.htm
Fragment recenzji dla leniwych " Taki ładny wywiad – myślę sobie – to i książka musi mieć drugie dno w dru*giej części. Sprawdzam... Pierwsze denko jest szklane i trochę wypukłe, a drugiego nie ma wcale. Dzieło, zakrojone niemal na miarę „Czarodziejskiej góry”, zszyte jest na kom*po*zycyjnym poziomie „Mikołaja Doświadczyńskiego przypadków”. Ot żywot własny alko*holika, inkrusto*wany – trzeba przyznać – znakomitymi technicznie zdaniami. Pisząc o „tech*nicznej znakomitości” pod*kreślam, że autoepigońska Pilchowa fraza jest tu czczą wirtuo*ze*rią bez cienia oryginalnej myśli. Mnóstwo zapoży*czonych, czy wręcz skse*ro*wanych motywów. Po „odcedzeniu stylis*tycznej wykwincji i erudy*cyjnych wtrę*tów” (tu zacytowałem Pilcha, str. 202) – nie pozostaje prawie nic. A jeśli na dnie jest jeszcze coś o mi*łości, to tylko o miłości do szklanego gwinta. Reszta to fortel. "
Ostatnio edytowane przez LudwikXVI ; 27-01-2013 o 20:52
Ja nie moralizuję. Mało tego, wkleję fotkę pitej dzisiaj norweskiej wódki LINIE AQUAVIT. Taka wóda, która z Oslo wysyłana jest statkiem do Australii i z powrotem w beczkach po cherry. Podobno jeśli nie przekroczy linii równika - nie można uzyskać jej specyficznego smaku. "Moja" wysłana była statkiem w marcu 2012 i do Oslo wróciła w lipcu 2012 (dane są wpisywane od wewnętrznej strony etykiety z nazwą statku włącznie - nazwy teraz nie pamiętam ... chyba TRAMPA).
PS. Zresztą wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę LINIE AQUAVIT.
Generalnie jeśli chodzi o smak ... średnio polecam. No chyba, że ktoś chce się sponiewierać i jest z tego dumny ... butelka na głowę powinna wystarczyć![]()
No to mi teraz zasunąłeś takim papieżem krytyki literackiej, że aż mi w uszach zadzwonił sardoniczny rechot śp. Jana Błońskiego
Fakt, że przychylasz się do wzmiankowanej opinii - w świetle twoich własnych popisów, którymi byłeś łaskaw uraczyć nas na łamach tego forum, spełniających wszelkie kryteria kunderowskiej definicji grafomanii - jest poniekąd znamienny. Podobnie jak znęcanie się nad nieszczęsną gramatyką polską...
Idzże lepiej żreć te swoje ciastka!
Ostatnio edytowane przez Czornyj ; 28-01-2013 o 02:27
Skontaktuj się z nami