Close

Strona 24 z 38 PierwszyPierwszy ... 14222324252634 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 231 do 240 z 376
  1. #231

    Domyślnie

    Skoro są ludzie, którzy kupują "leki" homeopatyczne (a tanie na pewno nie są) , to znaczy że sprzedać da się wszystko, jak bezsensowne by to nie było. Może kiepski przykład, bo świadczy nie tylko o sile marketingu, ale i o tym że ci ludzie to skończeni idioci, no ale jakby nie marketing, to nawet oni by tego nie kupowali.

  2. #232

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez skinny500 Zobacz posta
    Skoro są ludzie, którzy kupują "leki" homeopatyczne (a tanie na pewno nie są) , to znaczy że sprzedać da się wszystko, jak bezsensowne by to nie było. Może kiepski przykład, bo świadczy nie tylko o sile marketingu, ale i o tym że ci ludzie to skończeni idioci, no ale jakby nie marketing, to nawet oni by tego nie kupowali.
    Nazywanie ludzi, (którzy są zdesperowani w chorobie własnej lub bliskich, bo brzytwy się chwytają przyparci do muru), idiotami, nie jest eleganckie.
    Ostatnio edytowane przez freefly ; 23-01-2013 o 19:28

  3. #233

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Jacek_Z Zobacz posta
    Branża foto to bardzo szerokie pojęcie. Ty mówisz o sklepach ze srzętem foto (i masz rację) ale tu głównie mowa o fotografach.
    Już wyjaśniam. Te sklepy foto miały również laby i obsługę, która miała przynajmniej jakieś podstawowe pojęcie o tym co robi i jakość odbitek była na dość dobrym poziomie przynajmniej w większości.
    Kilka dni temu w jednym z pozostałych na rynku punktów foto chciałem wywołać slajdy a panienka pyta się w jakim formacie odbitki
    Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.

  4. #234

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez freefly Zobacz posta
    Przeceniasz speców od marketingu.
    chyba Ty przeceniasz rozsądek przeciętnego konsumenta

    pozdrawiam
    Samsung M1733, HTC Magic, Asus K53S, Lomer Borneo, gatki z targu

  5. #235

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez skarcity Zobacz posta
    chyba Ty przeceniasz rozsądek przeciętnego konsumenta

    pozdrawiam
    Rozsądek przeciętnego konsumenta, nie jest większy niż zasobność jego porfela. Jest grupa konsumentòw nieprzeciętnych podatnych na marketingowe sztuczki.

  6. #236

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez freefly Zobacz posta
    Nazywanie ludzi, (którzy są zdesperowani w chorobie własnej lub bliskich, bo brzytwy się chwytają przyparci do muru), idiotami, nie jest eleganckie.
    Zgadzam się.
    Znam przypadek z innego miasta, że przy chorobie raka do znachora zaczęli chodzić. Osoba, która do tego przekonywała była młodą i ..... i wykształconą osobą.
    Umysł ludzki jest jak spadochron, użyteczny jest tylko wtedy gdy jest otwarty.

  7. #237

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez skinny500 Zobacz posta
    Skoro są ludzie, którzy kupują "leki" homeopatyczne (a tanie na pewno nie są) , to znaczy że sprzedać da się wszystko, jak bezsensowne by to nie było. Może kiepski przykład, bo świadczy nie tylko o sile marketingu, ale i o tym że ci ludzie to skończeni idioci, no ale jakby nie marketing, to nawet oni by tego nie kupowali.
    Bardzo podobnie uważałem, do czasu, kiedy poszedłem na pogaduchy do weterynarza - mojego kolegi ze studiów.
    Otóż z powodzeniem stosuje on homeopatię w leczeniu zwierząt. I to nie jest "głowy bolenie i kuśki stojenie", a poważne infekcje. Jeśli uznać, że homeopatia leczy ludzi dzięki mechanizmom podobnym do efektu placebo, co powiedzieć w przypadku, kiedy leczy zwierzęta? Kolega ma w swojej praktyce kilkadziesiąt udokumentowanych przypadków, że leki homeopatyczne są bezdyskusyjnie skuteczne. Zainteresowanym podam kontakt.

    Sam nie do końca ufam homeopatii. Raczej w tej kwestii mam tzw racjonalne podejście do medycyny, ale myślę, że radykalne zarzekanie się w kwestiach, w których nie jest się specjalistą, bywa karkołomne.
    W razie potrzeby, prosze do mnie pisac raczej na e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au"
    www.analogowiortodoksi.pl

  8. #238

    Domyślnie

    @mirekkania Nic tylko się cieszyć, że woda i cukier miały na nie tak zbawienne działanie. Picie rtęci też wyleczyło setki osób. Niestety niektórzy byli tak chorzy, że nawet rtęć im nie pomogła i umierali m.in. z powodu bardzo lekkich chorób (no bo przecież nie z powodu picia wspaniałej na wszystko rtęci).

    @krokus66 Nie mieszajmy inteligencji z wykształceniem, sam właśnie podałeś przykład, że jedno z drugim wcale nie musi iść w parze.

  9. #239

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez skinny500 Zobacz posta
    Nie do końca rozumiem co jest złego w umawianiu się z klientami poza biurem.
    nic.
    Przecież sesje do największych magazynów są omawiane przy kolacji, a styliści, projektanci itd. spotykają się w kawiarenkach żeby dogadać szczegóły w razie potrzeby. No nie powiecie chyba, że fotografów którzy robią kampanie dla Gucciego, DG, CK, Diora i firm tego pokroju, nie stać na biuro. Jak im wypada, to myślę że normalnemu fotografowi też wstyd być nie musi, że praktykuje ten sam sposób.
    wiesz to oczywiscie z doswiadczenia? czy z filmow? bo kazda duza agencja reklamowa ma swoje biuro, fotografowie robiacy wymienione kampanie z reguly maja wlasne studio wielkosci malej lub wiekszej stodoly. ci ktorzy nie maja, korzytaja ze spotkan w agencjach ich reprezentujacych.
    byc moze na filmach pokazywali jak to sie uzgadnia cala sesje pomiedzy przystawka a zupa a szczegoly zaraz pomiedzy daniem glownym a deserem ale co innego filmy a co innego zycie.
    zapewniam cie ze szczegoly sesji rzadko kiedy sa uzgadniane przy kawie. Jest ich po prostu zbyt wiele, a do tego brief do nieduzej sesji zajmuje kilka stron. brief do duzego projektu to czasem niezla ksiazka. trzeba to przeczytac przedyskutowac, podpisac, dolaczyc do umowy ktora tez ma stron pare. a takie rzeczy przy kolacji robi si echolernie niewygodnie i glupio potem steka zmazywac z paragrafu 4go

    Cytat Zamieszczone przez sokolnik Zobacz posta
    Nikt na początku kariery jako fotograf nie bierze stawek po 3 tyś za ślub. Tylko jak najmniej. Takie życie.
    jak najmniej to nie za darmo. i nie ponizej kosztow.
    Jak ma uzbierać na sprzęt? Amortyzację sprzętu, podatki, składki itp ? no jak ? A jak bierze jak najmniej to nie stać go by założyć legalną działalność. Dlatego działa w szarej strefie. Jak przetrwa w szarej strefie, zdobędzie uznanie i klientów, przeliczy koszty to przejdzie na jasną stronę mocy.
    wybacz szczerosc ale wiekszej glupoty dawno nie czytalem. usprawiedliwianie zlodzieja ze jest zlodziejem tylko dlatego ze ma za niskie stawki nadaje sie do kabaretu.

    jak nie stac mnie na hamburgera to jem gotowane ziemniaki a nie wlamuje sie do mcdonaldsa bo mam ochote.
    jak kogos nie stac na to by otworzyc dzialalnosc to niech dziala na umowie o dzielo umowie zlecenie - i jak bedize go stac to niech otwiera. ale nie usprawiedliwiaj szarej strefy tym ze ludzie robia zlecenia na lewo bo nie stac ich na prowadzenie firmy. to zalosne jest.

    Wielu działa na czarno póki założy legalną działalność. Nie tylko w branży foto takie rzeczy. Może cieżko mi to wytłumaczyć, późno już.
    znaczy jak bede kradl auta i potem zaloze legalna dzialalnosc to bedize ok?
    bo taki mniej wiecej wniosek z twojej wypowiedzi.

    Cytat Zamieszczone przez PBK Zobacz posta
    Utopia. Ślubniaki to woda na młyn szarej strefy.
    alez nie utopia. wystarczy odrobina konsekwensji ze strony skarbowki i szara strefa znacznie sie zmniejszy. uks przeglada strony fotografow slubnych (na przyklad tych bez dzialalnosci gosp) wchodzi na kontrole i prosi o umowe z danego slubu. po paru miesiacach okazuje sie ze nie da sie zrobic sluby za piec stowek bo trzeba od czegos podatku odprowadzic.
    pomysl - 8 na 10 slubow jest robionych pod stolem. w srednim miescie z 20 koscilami zakladajac 5 slubow w weekend (wiem malo) daje 400slubow miesiecznie. z czego legalne jest z 80. ponad 300 slubow zakladajac tysiaka za slub daje 300tys. ile mamy miast w polsce? 1000? 1500? wiosek z jednym kosciolem nie licze.. przy takich zalozeniach to proceder na skale 3-4mln zlotych miesiecznie, czyli ca. 40mln rocznie. fajnie, co?

    (pozwoliłem sobie zajrzeć na Twoją stronę - bardzo imponujące prace).
    dziekuje

    Tam ceni się jakość i profesjonalizm i miejca dla szaraków po prostu nie ma. Ale to niewielki rynek i wierzę Ci na słowo że niałatwy.
    ani rynek nie jest niewielki ani to cenienie jakosci nie jest takie jak ci sie wydaje niestety

    Cytat Zamieszczone przez freefly Zobacz posta
    Rozsądek przeciętnego konsumenta, nie jest większy niż zasobność jego porfela.
    patrzac na wypchane kosze ludzi w marketach poddalbym to zdanie w watpliwosc.
    tak samo jak nie widze rozsadku w braniu super wypasnego telewizora na raty tylko po to by pokazac sasiadowi ze mam lepszy. a takich przypadkow jest multum.
    Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales

  10. #240

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sailor Zobacz posta
    wiesz to oczywiscie z doswiadczenia? czy z filmow? bo kazda duza agencja reklamowa ma swoje biuro, fotografowie robiacy wymienione kampanie z reguly maja wlasne studio wielkosci malej lub wiekszej stodoly. ci ktorzy nie maja, korzytaja ze spotkan w agencjach ich reprezentujacych.
    byc moze na filmach pokazywali jak to sie uzgadnia cala sesje pomiedzy przystawka a zupa a szczegoly zaraz pomiedzy daniem glownym a deserem ale co innego filmy a co innego zycie.
    Z wywiadów. Przecież nigdzie nie napisałem, że tylko tak się robi. Skoro największe nazwiska nie uważają, że to nieprofesjonalne, to nie wiem skąd w tym temacie przeświadczenie, że normalny fotograf tak zrobić nie może, bo będzie 'amatorsko'. Tyle.

Strona 24 z 38 PierwszyPierwszy ... 14222324252634 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •