Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 376

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PBK Zobacz posta
    sailor, dzięki za odpowiedź. Pozostaje mi tylko cieszyc sie Twoim sukcesem i miec nadzieje ze pewnego pieknego dnia szczescie usmiechnie sie i do mnie w moim rodzimym Pozku.
    pisalem wczesniej (w przeczyszczonych postach) ze to nie jest sukces tylko kilkunastogodiznna codzienna harowka. tak wiem - sam sobie zgotowalem taki los ale uparty jestem i sie uparlem ze sie uda.
    jak na razie sie udaje. czasem lepiej czasem gorzej ale ciagle jeszcze z ustami powyzej poziomu g..na jak to mawial machulski w psach.
    przy czym zapewniam ze nie ma czego gratulowac i czego zazdroscic.
    Zahaczając o czepiactwo, dodam tylko, że szarą strefę uwzględniasz w analizie SWOT.
    owszem ale przy jak zrobisz swota dla fotografii to nie ma szans na pozytywne wnioski.
    wczesneij podalem rozwaizanieby fotografia zaczela byc oplacalna - wystarczyloby by uks przelecial po stronach slubnych fotografow i poprosil o umowy. i nagle by sie okazalo ze fotografia jest dochodowa ..

    Szara strefa istnieć będzie tak długo, jak długo będzie zapotrzebowanie
    oczywisice - jest byla i bedize. ale w normlanych warunkach szara strefa waha sie w granicach 5-10% a nie w okolicach 90%. zadne media o tym nie napisza bo przeciez panowie reporterzy w weekendy sami dorabiaja firmowym sprzetem na slubniakach
    Brzmi znajomo?
    brzmi bardzo znajomo. bylem w zeszlym roku zmuszony do zrobienia sesji na quantuumach. nigdy wiecej. trzymanie barwy mialo odchyly w okolicach 1000stopni. grafik sie niemal rozplakal jak zobaczyl pliki.
    cala reszta - w pelni sie zgadza. z jedna tylko roznica - te zamienniki sa kupowane leglanie. zeby pasowalo do tematu musialbys zapytac ilu ludzi pracuje na sprzecie ktory spadl z tira

    bo ja nie mam zadnego ale do czlowieka ktory chce robic slub za 200pln - jesli robi to na umowe, odprowadza od tego podatek, pracuje na leglanym sofcie i mu sie to oplaca - to prosze bardzo (wtedy z przyjemnocia poznam sekret takiego dzialania bo tez bym tak chcial :P)
    Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sailor Zobacz posta
    bo ja nie mam zadnego ale do czlowieka ktory chce robic slub za 200pln - jesli robi to na umowe, odprowadza od tego podatek, pracuje na leglanym sofcie i mu sie to oplaca - to prosze bardzo (wtedy z przyjemnocia poznam sekret takiego dzialania bo tez bym tak chcial :P)
    Najniższa płaca na etacie to 1 600 zł (a żyją przecież ludzie za mniej jeszcze).
    Doliczając do tego ZUS za pierwsze dwa lata działalności masz 2 000 zł kosztów miesięcznych.

    Tacy ludzie mają komputer domowy, sprzęt też raczej nie kupiony (lub z dotacji). Chcąc być legalnym możesz lecieć na Gimpie, więc sumując wszystko i lecąc minimalnym minimum masz 2 000 zł kosztów miesięcznych.

    Biorąc 857 zł za ślub i robiąc ich 4 w miesiącu masz 3 428 miesięcznie sezon od kwietnia do października 7 miesięcy czyli do oblecenia zostają 5 miesięcy suszy które pokrywasz z tego co zostaje poniżej minimum = 1 428.

    Czyli jeśli chcesz zarabiać tyle co na minimalnej krajowej, robiąc 4 śluby miesięcznie przez 7 miesięcy minimalna stawka za ślub to 857 złotych (przy założeniu, że pracujesz 7 miesięcy a przez 5 leżysz do góry brzuchem...).

    Da się?...

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez RobertMiernik Zobacz posta
    Najniższa płaca na etacie to 1 600 zł (a żyją przecież ludzie za mniej jeszcze).
    Doliczając do tego ZUS za pierwsze dwa lata działalności masz 2 000 zł kosztów miesięcznych.
    najnizsa krajowa to aktualnie 1500 brutto
    edit - przyznaje 1600... nie pomyslalem ze z 2013 wzrosla
    Tacy ludzie mają komputer domowy, sprzęt też raczej nie kupiony (lub z dotacji). Chcąc być legalnym możesz lecieć na Gimpie, więc sumując wszystko i lecąc minimalnym minimum masz 2 000 zł kosztów miesięcznych.
    ok.zakladajac ze dostaniesz dotacje na sprzet i masz tani zus. po 2 latach sprzet musisz zmienic a zus rosnie. skad kasa? nie bedzie nastepnej dotacji.

    Biorąc 857 zł za ślub i robiąc ich 4 w miesiącu masz 3 428 miesięcznie sezon od kwietnia do października 7 miesięcy czyli do oblecenia zostają 5 miesięcy suszy które pokrywasz z tego co zostaje poniżej minimum = 1 428.
    zalozenie 4 slubow miesiecznie na poczatku dzialanosci jest rownie idealistyczne jak zalozenie braku szarej strefy
    Czyli jeśli chcesz zarabiać tyle co na minimalnej krajowej, robiąc 4 śluby miesięcznie przez 7 miesięcy minimalna stawka za ślub to 857 złotych (przy założeniu, że pracujesz 7 miesięcy a przez 5 leżysz do góry brzuchem...).
    jak wyzej. piekna kalkulacja przy nierealnych zalozeniach.
    Da się?...
    teoretycznie tak... obawiam sie jednak ze tak kalkuluja ci ktorzy w takich stawkach fotografuja. i potem jest szukanie czegokolwiek byle stowka wpadla.
    dla mnie ustalenie oblozenia pracy na 50% weekendow to juz BARDZO duzo. zakladalbym 1/3 i dla takiej liczby kalkulowal stawki. w zycziu nauczylem sie ze kalkulowac trzeba najbardizej pesymistyczna wersje. zawsze fajnie sie zdziwic na plus
    Ostatnio edytowane przez sailor ; 23-01-2013 o 02:00
    Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sailor Zobacz posta
    wczesneij podalem rozwaizanieby fotografia zaczela byc oplacalna - wystarczyloby by uks przelecial po stronach slubnych fotografow i poprosil o umowy. i nagle by sie okazalo ze fotografia jest dochodowa ..
    Utopia. Ślubniaki to woda na młyn szarej strefy. Co innego fotografia specjalistyczna na wysokim poziomie (pozwoliłem sobie zajrzeć na Twoją stronę - bardzo imponujące prace). Tam ceni się jakość i profesjonalizm i miejca dla szaraków po prostu nie ma. Ale to niewielki rynek i wierzę Ci na słowo że niałatwy.

    Powodzenia życzę.

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PBK Zobacz posta
    Tam ceni się jakość i profesjonalizm i miejca dla szaraków po prostu nie ma.
    Ha, ha, ha, ha, ha!!! Że się zaśmieję szyderczo

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Władca Pixeli Zobacz posta
    Tak wygląda kondycja rynku foto w USA.

    Wcześniej padła sieć sklepów Wolf Camera, Ritz Camera. Była duża sieć motophoto. Z tego co widzę to w całym Illinois zostało dwa punkty.
    W sklepie Helix mieszczącym się niedaleko centrum Chicago z listopadzie zamknięto ostatni profesjonalny lab w Illinois. Teraz zamykają cały sklep (ciemnia, chemia, filmy, wypożyczalnia, sprzęt do studio, fotografia cyfrowa).
    W okolicy Chicago zostały 3 małe sklepy foto Calumet z wyborem sprzętu niewiele większym niż mam w domu
    Jedyne laby to punkty przy aptekach Walgreens, czy domach towarowych Target czy Walmart. .
    Branża foto to bardzo szerokie pojęcie. Ty mówisz o sklepach ze srzętem foto (i masz rację) ale tu głównie mowa o fotografach.

    Cytat Zamieszczone przez Władca Pixeli Zobacz posta
    Ale laby nie mają obrotów i zaczynają padać jeden po drugim. Co gorsza to najlepsze, zniknęły pierwsze.
    Jakość kosztuje. A wszyscy(prawie wszyscy) chcą najtaniej. Skutki sa takie, że padają nie najgorsi tylko najlepsi.

    Cytat Zamieszczone przez PBK Zobacz posta
    Po pierwsze - jest to najzwyczajniej w świecie nierentowne. Brak popytu. Totalny. Z banalnego powodu, jakim jest ogólnodostępność sprzętu foto w przypadku klienta indywidualnego. W przypadku klienta korporacyjnego - usługa foto jest dobrem luksusowym, który w ramach oszczędności leci z budżetu w pierwszej kolejności. Albo zostaje szara strefa, znajomy z lustrzanką itp. Tak jest i na pewno się to nie zmieni i nie ma co siać demagogii.
    .....
    Wracając do tematu, uważam że na fotografii na dzień dzisiejszy i w niedalekiej przyszłości można DORABIAĆ ale nie zarabiać. Stocki, sesje grzecznościowe i z polecenia, bez umowy, bez presji, bez emocji. Fotografia w moich oczach jest przede wszystkim pasją i nie powinna być powodem stresu, presji czy frustracji. A jeśli PRZY OKAZJI można dorobić parę groszy na wycieczkę albo obiektyw (nawet w ciągu roku), to czemu nie?
    .....
    Co do narzekania na zepsuty rynek irp. Rynek kształtuje konsument. Popyt. Nie odwrotmie. Nie da się wytresować klienta, żeby kupował coś, na czym się nie zna, czego nie potrzebuje i płacił za to jak za zboże. Tymbardziej gdy odpowiedź na pytanie "czemu tak drogo" odpowiada sie "bo musze rachunki zaplacic". Reakcja prosta do przewidzenia.
    ....
    Rachunek kosztów i przychodów plus SWOT i jest czarno na białym. Fotografia nie jest jedynym takim przypadkiem.
    .....
    Dziękuję za cierpliwość przy czytaniu. Urazić mikogo nie chciałem. Opinia jest moja i nikogo niezpbowiązująca do zgadzania się ze mną.
    Pozdrawiam i zawodowym fotografom wszystkiego najlepszego i samych sukcesów.
    Zgadzam się w zupełności.
    Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Jacek_Z Zobacz posta
    Branża foto to bardzo szerokie pojęcie. Ty mówisz o sklepach ze srzętem foto (i masz rację) ale tu głównie mowa o fotografach.
    Już wyjaśniam. Te sklepy foto miały również laby i obsługę, która miała przynajmniej jakieś podstawowe pojęcie o tym co robi i jakość odbitek była na dość dobrym poziomie przynajmniej w większości.
    Kilka dni temu w jednym z pozostałych na rynku punktów foto chciałem wywołać slajdy a panienka pyta się w jakim formacie odbitki
    Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •