Close

Strona 11 z 15 PierwszyPierwszy ... 910111213 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 101 do 110 z 145
  1. #101

    Domyślnie

    Widzę, że sytuacja się rozwija, to dodam parę groszy od siebie.

    Niestety chyba spora przepaść dzieli Nikona i ich agencję PR.

    - jestem członkiem NPSu i to działa
    - ilekroć dawałem aparat do czyszczenia to zawsze było bezproblemowo
    - ilekroć dostawałem sprzęt do testów to nie było problemów. Raz mogłem dłużej go przetrzymać, bo akurat były święta. Zero problemów
    - nie miałem problemów z kontaktem z ludźmi Nikona (głównie dział NPS)
    - parę razy nawet do mnie zadzwoniono/napisano z propozycją przetestowania sprzętu, co mi się bardzo podoba

    Ogólnie więc nie miałem nigdy osobiście problemów z Nikon Polska i jestem zadowolony.

    A teraz z drugiej strony:

    - miałem kiedyś pewien pomysł na wspólną promocję ale agencja nie była zainteresowana. Gdzieś podświadomie uważam, że pomysł był dobry, tylko agencja nie chciała ruszyć mózgiem.
    - moja żona wygrała aparat w którymś tam ich konkursie i czekała na przesyłkę ponad miesiąc. W regulaminie była prośba o wysłanie informacji na mail X, ale napisała i tak jakaś osoba z maila Y i na niego prosiła wysłać potwierdzenie, czyli lekki bałagan. Potem faktycznie zero kontaktu.
    - po ponownym mailu, gdzie wyraziła zaniepokojenie (czy aparat nie zaginął) faktycznie się ktoś skontaktował, więc jest to drobny plus.

    Niestety działania agencji PR są zupełnie amatorskie i niskobudżetowe. Albo agencja jest tak samo tania jak kiepska, albo w Nikon Polska po prostu nie widzą problemu i płacą im kupę kasy. Podejrzewam, że przypadkowa grupa 10 użytkowników tego forum stworzyłaby taki plan marketingowy, że agencja by się zapadła pod ziemię. Amatorszczyzna i tyle.


    No i obecna sytuacja pogorszyła tylko cały ten wizerunek. Ile prawdy jest w wypowiedziach blogerki nigdy się nie dowiemy, ale gdyby hipotetycznie wszystko działo się tak, jak wynika z jej opisu, to Nikon czy ich agencja powinna była jakoś się wykazać. Abstrahuję od tego, że aparat się jej nie należy, no bo z jakiej racji, ale jednak taka sytuacja to doskonała okazja do marketingu. Wystarczyłoby przygotować 6 kompletów Nikona 3200 z jakimś ciemnym słoikiem i pod jej facebookowym wpisem napisać (na przykład): kolejne 5 osób, które wpiszą się w komentarzach dostanie aparaty a szósty kit dla blogerki. Nieważne, że to dziecinne, nieważne, że się jej nie należał aparat, ale ważne, że gówniarzeria by sikała po nogach z podniecenia i w stronę Nikona poszedłby 'szacun'. Ewentualnie można by stworzyć jakiś formularz czynny przez godzinę czy dzień na stronie Nikona i losowanie spośród osób, które się zdążą zarejestrować. Koszt paru aparatów praktycznie zerowy, a szum medialny ogromny i właśnie tenże 'respect' wśród facebookowych pokemonów. Nawet gdyby blogerka zjechała Nikona za coś tam, to i tak nikt by nie pamiętał albo nie uwierzył.

    To tylko przykład akcji wymyślonej na poczekaniu, ale możliwości jest bardzo wiele. Agencja niestety daje ciała. Gdybym był Nikonem to bym zerwał umowę z agencją i jeszcze zażądał odszkodowania, bo nawet bez tego ostatniego incydentu marketing nie szedł dobrze.

    Niestety rozdawanie produktów nie jest w Polsce popularne, no bo po prostu po co konsumenta przyzwyczajać do tego. Okazuje się jednak, że jest to najlepszy i NAJTAŃSZY sposób reklamy właśnie w dobie social media. Wyobraźmy sobie co by się działo, gdybym ja, albo ktoś z nas, dostał w prezencie D800 i trochę kasy na przygotowanie relacji z podróży. Spakowałbym manatki i Nikon miałby taką promocję, że by im kapcie pospadały, no bo Nikoniarz by się cieszył z tego, że dostał aparat i w dodatku pisze o miejscach, które zwiedził i zamieszcza zdjęcia. No kosztuje to ich wtedy dwie dychy, ale reklama jakich mało.

    Podobne rzeczy robił i robi Fuji, ale idzie im to kiepsko. Robią konkurs z głosowaniem i wiadomo, że sobie dzieciaki głosują. Wszystko dzieje się na ich portalu, więc szefostwo się cieszy, że robią konkurencję facebookowi, a my wszyscy wiemy, że nikt oprócz samych 'konkursowiczów' tam nie wchodzi i nie ogląda gniotów. Konkurs wygrywa jakiś amator i wiadomo jakie zdjęcia z tego wychodzą. Czyli prawie dobry pomysł.

    Niestety nie ma nic skuteczniejszego niż zaoferowanie aparatów profesjonalistom i puszczenie tego do głównych mediów społecznych. Wtedy zdjęcia zapierają dech w piersiach amatorów (bo to oni a nie my jesteśmy targetem) i sprzedaż rośnie. W innych krajach fotografowie dostają prototypy na wiele tygodni przed premierą i dzięki temu na dzień premiery danego aparatu już jest całe mnóstwo filmów pochwalnych i materiałów promocyjnych. U nas jedynie pójdzie fama, że Nikon tak cienko przędzie, że poślizg o 1300 czy 2500zł spowoduje ich bankructwo.

    Ja teżdlatego mam od dwóch lat telefon na kartę. Byłem 'abonamentowcem' Orange od ponad 15 lat i kiedyś dostawałem ofertę, którą mogłem negocjować. Czułem, że warto mieć ten staż i być 'wiernym'. Niestety od paru lat dzwonili do mnie konsultanci i pod przykrywką super indywidualnej oferty oferowali mi to co i tak wszyscy dostają i co jest widoczne na ich stronie internetowej. Więc 'szczeliłem focha' i przeniosłem się na kartę. Po prostu Orange by padł, gdyby musiał mi zaoferować telefon za 200zł zamiast za 600. Taki wydatek jest nie do udźwignięcia przez firmę.
    Ostatnio edytowane przez Michał Jędrak ; 17-12-2012 o 03:48

  2. #102

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Borat1979 Zobacz posta
    A jaki jest dowód na to, że jakkolwiek firma PR brała w tym udział? Bo laska sobie tak napisała na blogu?
    Wiarygodność tych informacji jest zerowa poza kosztorysem naprawy bo to jest na papierze.
    Odezwal sie ktos z fanpage Nikon Polska, zgadnij kto tym zarzadza

    a - NPS
    b - serwis
    c - firma PR

    dowod? hmm wpis na fejsie, w sadzie moze nie wystarczy.
    Posiadam tylko marzenia, rozsiałem je u twych stóp. Stąpaj lekko, gdyż stąpasz po moich marzeniach” W.B.Yeats

  3. #103

    Domyślnie

    Michał Jędrak > "facebookowych pokemonów" - nieładnie tak pisać o innych

    ...słabo z telefonem nie bierze się telefonów jakie dają tylko zniżkę na abonament telefon się kupuje od tych którzy go dostali
    od operatora - dzięki zniżce 40% na abo jest się do przodu na tej operacji no chyba że ktoś musi kupować na raty (zawarte w abo hehe)

    nie martwcie się tak bardzo tym serwisem, w Canonie też wesoło :
    http://www.canon-board.info/autoryzo...3-sensz-85862/

  4. #104

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Erie Zobacz posta
    Aparat trafił do serwisu, tak? Ano tak skoro są wspaniałe wyceny naprawy. Sam tam nie trafił - wysłany został kurierem, a jakby został tam w formie płatnej wysłany to babka by już o tym jazgotała.
    Bardzo wierzysz tej blogerce. A jeśli kłamie? Może wysłała kurierem na własny koszt? No i co? Musi o tym jazgotać?

    Ja nawet rozumiem Twój zdroworozsądkowy tok myślenia, ale jak to mówi dr House - wszyscy kłamią.
    Dziwnym nie jest

  5. #105

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Badyl81 Zobacz posta
    Bardzo wierzysz tej blogerce. A jeśli kłamie? Może wysłała kurierem na własny koszt? No i co? Musi o tym jazgotać?

    Ja nawet rozumiem Twój zdroworozsądkowy tok myślenia, ale jak to mówi dr House - wszyscy kłamią.
    Jak się ktoś uprze to sprawdzi w DHLu kto i na czyj koszt dostarczał przesyłkę. A jeśli chodzi o Segrittę to zdecydowanie jazgotała by o tym, że jeszcze za kuriera musiała zapłacić - to taki typ osoby jak mam wrażenie po przeczytaniu paru jej "felietonów" (o ile tak można określać wpisy na blogu) oraz późniejszych odpowiedzi w dyskusji.

    Jej postawa nie zmienia jednak faktu, że skoro ktoś coś obiecuje to powinien dotrzymać słowa - tak mnie mamusia z tatusiem nauczyli i tego się trzymam. Jak obiecam i zawalę to odpowiadam za to, a nie chowam łeb w piasek i udaję że mnie nie ma.


    A House ma rację, everybody lies.
    szkoda, że to już nie to samo forum...

  6. #106

    Domyślnie

    No tak, ale przecież fakt, że sama wysłała aparat do serwisu byłby dla niej niewygodny, więc może ten mały szczegół pominęła?

    Pomijając już wszystko, nigdy bym nie uwierzył, że ktoś mi chce starego grata za free naprawiać tylko dlatego, że się na blogu pożaliłem... W ogóle cała sprawa jest dla mnie śmieszna i mam wrażenie, że wszyscy możemy być robieni w balona przez tą blogerkę. W sumie mi to wisi. Jak mi gumy w D80 się odkleją to je sobie sam podkleję, choć może założę konto na FB albo jeszcze lepiej bloga

    I tak, obietnic trzeba dotrzymywać. Pytanie - kto obiecał?
    Dziwnym nie jest

  7. #107

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Erie Zobacz posta
    Jak się ktoś uprze to sprawdzi w DHLu kto i na czyj koszt dostarczał przesyłkę. A jeśli chodzi o Segrittę to zdecydowanie jazgotała by o tym, że jeszcze za kuriera musiała zapłacić - to taki typ osoby jak mam wrażenie po przeczytaniu paru jej "felietonów" (o ile tak można określać wpisy na blogu) oraz późniejszych odpowiedzi w dyskusji.

    Jej postawa nie zmienia jednak faktu, że skoro ktoś coś obiecuje to powinien dotrzymać słowa - tak mnie mamusia z tatusiem nauczyli i tego się trzymam. Jak obiecam i zawalę to odpowiadam za to, a nie chowam łeb w piasek i udaję że mnie nie ma.


    A House ma rację, everybody lies.
    obiecał jej "znajomy" z PR więc niech on jej opłaci naprawę a nie nikon. prosto, jasno i na temat.
    Nikon d700+Mb-d10/D800 + MB-d12|Zenitar 16 2.8|N16-35 4 vr|Sigma 70-200 F2.8 II EX DG MACRO HSM|2xSB-800|YN 560|Samyang 85 1.4 AE UMC|Naneu Urban Gear u120

  8. #108

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Badyl81 Zobacz posta
    No tak, ale przecież fakt, że sama wysłała aparat do serwisu byłby dla niej niewygodny, więc może ten mały szczegół pominęła?

    Pomijając już wszystko, nigdy bym nie uwierzył, że ktoś mi chce starego grata za free naprawiać tylko dlatego, że się na blogu pożaliłem... W ogóle cała sprawa jest dla mnie śmieszna i mam wrażenie, że wszyscy możemy być robieni w balona przez tą blogerkę. W sumie mi to wisi. Jak mi gumy w D80 się odkleją to je sobie sam podkleję, choć może założę konto na FB albo jeszcze lepiej bloga

    I tak, obietnic trzeba dotrzymywać. Pytanie - kto obiecał?
    Ja jestem w stanie uwierzyć w to że jak ktoś się pożali na blogu to mu naprawią, albo wręcz dadzą zabawki nowe. Notabene nie ma tygodnia aby do mnie do firmy paru blogerów nie pisało po rózne przedmioty, aby im dać w zamian za reklamę. I o ile u mnie to nie działa, to są firmy gdzie faktycznie blogerzy dostają dużo - od kosmetyków, przez buty i ciuchy po biżuterię i sprzęt RTV. Tak więc jest dla mnie każda taka sytuacja bardzo prawdopodobna.

    Kto obiecał - jakiś facet z PR Nikona, który według przesłanek jakimi mógł się kierować konsument (w tym momencie ta nieszczęsna blogerka) wypowiadał sie w imieniu swojego klienta. I tutaj tkwi największy problem Nikona - brak jakiejkolwiek komunikacji i reakcji - jeżeli to nie oni obiecali, powinni się wypiąć momentalnie na swoją agencję i odpowiedzieć konsumentowi lub naprawić i wystawić fakturę agencji wraz z opieprzem oraz wezwać na dywanik pracownika lub szefa agencji.

    Na każdym kroku mamy obietnice z agencji jednej bądź drugiej - przecież wszelkie akcje reklamowe prowadzą nie firmy bezpośrednio tylko wynajęte do tego firmy. Więc dlaczego jedna obietnica ma być bardziej lub mniej wiarygodna od drugiej? Jak PR Nikona obieca komuś w zamian za polubienie profilu na facebooku i wysłanie zdjęcia do konkursu aparat za setki złotych to jest wiarygodny? A jak obieca naprawę ( o podobnej wartości) za friko to już nie?

    Cytat Zamieszczone przez mateo912 Zobacz posta
    obiecał jej "znajomy" z PR więc niech on jej opłaci naprawę a nie nikon. prosto, jasno i na temat.
    A jak obieca Ci agencja, że dostaniesz zwrot za zakup J1, J2 i V1 i potem się okaże, że nie dostaniesz tego zwrotu to do kogo będziesz miał pretensje? Do agencji czy do Nikona? Bo ja bym miał (i słusznie) do Nikona - on sobie wybrał taką, a nie inną agencję i ten zwrot był integralną częścią oferty.

    I tu jest właśnie ten cios dla Nikona i jego agencji - reputacja poszła się kochać (mniej lub bardziej).
    Ostatnio edytowane przez Erie ; 18-12-2012 o 21:42
    szkoda, że to już nie to samo forum...

  9. #109

    Domyślnie

    Erie, ale uparłeś się. Każde pomysł, działanie agencji PR musi być skonsultowane i zaakceptowane przez klienta. Agencja nie ma wolnej ręki w podejmowaniu autonomicznych decyzji. Każde wymyślone działanie przez agencję, jest przez zleceniobiorcę finansowane i nie ma tak, że Agencja sobie coś wymyśla i bez konsultacji z klientem działa.
    Agencja, to może sobie obiecywać nawet gruszki na wierzbie. Korzystam z usług agencji PR (jako współwłaściciel przedsiębiorstwa), więc wiem jak to działa.

  10. #110

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez freefly Zobacz posta
    Erie, ale uparłeś się. Każde pomysł, działanie agencji PR musi być skonsultowane i zaakceptowane przez klienta. Agencja nie ma wolnej ręki w podejmowaniu autonomicznych decyzji. Każde wymyślone działanie przez agencję, jest przez zleceniobiorcę finansowane i nie ma tak, że Agencja sobie coś wymyśla i bez konsultacji z klientem działa.
    Widzisz, ale to co napisałeś nie jest prawdą - wszystko zależy od umowy - jeżeli agencja ma swobodną rękę w jakimś zakresie to nie musi pytać o zgodę szefa zleceniodawcy. Trudno byłoby sie o każdą pierdołę, np. czy można dać baloniki/ gadżety w ramach wygranej w konkursiku pytać za każdym razem szefa, prawda? Jeżeli np. agencja ma szybko zareagowac na dany problem - np. na post z negatywem, krytyczną recenzję itd to nie będzie do tego uruchamiała armat, prawda? Zgadzam się że człowiek z agencji wylazł przed szereg (od poczatku to piszę) i powinien dostać nawet i dyscyplinarkę za narażenie klienta na straty (przekroczył jak widać swoje uprawnienia), ale została ta sytuacja źle rozegrana. Nikon powinien moim zdaniem naprawić pannie aparat, wysłać agencji rachunek i by na tym wygrał. Skomentowac odpowiednio, że to był wybryk agencji PR, ale my jestesmy tacy super i wogóle, och ach.

    Agencja, to może sobie obiecywać nawet gruszki na wierzbie. Korzystam z usług agencji PR (jako współwłaściciel przedsiębiorstwa), więc wiem jak to działa.
    Jak wyżej - wszystko zależy od umowy.
    Ostatnio edytowane przez Erie ; 18-12-2012 o 23:31
    szkoda, że to już nie to samo forum...

Strona 11 z 15 PierwszyPierwszy ... 910111213 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •