Wierzysz w to co napisałeś? Czyli podsumowując Twe rozumowanie:
- baba sobie ubzdurała, że jakiś gość z agencji PR pracującej dla Nikona zapewni jej darmową naprawę, a to był zwykły żart jakiegoś jej znajomego
- tenże znajomy wysłał do niej kuriera posiłlkując się umową Nikona z kurierem (nic nie płaciła za wycieczkę aparatu do serwisu, bo zaraz by o tym jazgotała)
- Nikon trzymał aparat przez dwa miesiące w serwisie i każe babie za naprawę zapłacić
- baba się oburza i pisze nieuzasadniony paszkwil na temat Nikona i robi im czarny PR
i jeszcze Nikon (ten sam, który sądem groził twórcy żółtego serwisu) jej tym sądem nie groził? gdyby tak było jak sądzisz to już dawno by ją prawnicy Nikona zjedli żywcem (echo tej sytuacji się ładnie będzie czwawką odbijać)
aha, a w krasnoludki i elfy dalej wierzysz?![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami