Close

Strona 3 z 7 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 68
  1. #21

    Domyślnie

    Z calego repo mam 1200-1300 klatek, takze wywalam na bieżąco nieudane kadry, w view nx oznaczam kolorami zdjecia z poszczególnych etapów, wybieram kluczowe momenty. Myslę ze nie ma co komplikować sprawy, wszystkich ciekawych akcji i tak nie wyłapiemy, nigdy nie robie zdjęc jedzących gości... Ja akurat mam sporo klatek tańczących... Szczególnie lubie drugą lamelkę...

  2. #22

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez RAFAL_PAWLEWICZ Zobacz posta
    Wg. mnie nie ma co się zajeżdżać, (...) + 25min wesela/45min przerwy .. 25min wesela/45min przerwy
    Sorry, ale jeśli mam zapłacić 3k za fotografa, który ma takie podejście do pracy to dziwie się, że ktoś daje foterowi ślubnemu więcej niż 500 zł.

    Oczywiście też uważam, że 1000 surowych zdjęć to aż nad to co jest potrzebne, ale pisanie, pisanie o 45 minutowych przerwach co pół godziny pracy jest mocno cyniczne i moim zdaniem to wykorzystywanie młodych.

    Potem jest mnóstwo narzekania, że taki ślubny pracuje od 14 do 01 albo i 02 tylko, że jeśli co 20 min robi 40 min przerwy to 12 godzin pracuje 3 godziny... W pozostałym czasie jedząc, bawiąc się, lub wyrywając laski. Ja wiem, że "zabawa, jedzenia i laski" to 'część zawodu' ale może wypadałoby przestać jęczeć jak to jest trudno w takim razie??

    Z całą częścią zdjęciową zgadzam się w zupełności, ale takie podejście do pracy to sorry ale poniżej krytyki jest moim zdaniem. I nie chodzi o to, że nawet czuwając 24/24 nie uchwycisz wszystkiego, bo i tak się nie da, ale płacą Ci za to, żebyś zrobił wszystko co w Twojej mocy i spróbował, a nie, żebyś się najadł i zabawił.

  3. #23
    Gaduła Awatar manfred
    Dołączył
    09 2005
    Miasto
    Góralem jestem i nikt kto ma okowite nie jest mi obcy
    Posty
    5 037

    Domyślnie

    A kolega to tak się na poważnie uniósł ? czy tak jak Paweł wg mnie żartobliwie odpowiedział na post?

  4. #24

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez manfred Zobacz posta
    A kolega to tak się na poważnie uniósł ? czy tak jak Paweł wg mnie żartobliwie odpowiedział na post?
    Żartobliwie aczkolwiek z nutą zastanowienia ;P

  5. #25
    Gaduła Awatar manfred
    Dołączył
    09 2005
    Miasto
    Góralem jestem i nikt kto ma okowite nie jest mi obcy
    Posty
    5 037

    Domyślnie

    Odbiegamy od tematu ale każdy pracuje na swój wizerunek. Jeśli ktoś robi sobie takie przerwy to niestety odzwierciedla się to w zdjęciach a raczej ich braku a i ludzie nie są ślepi i zaraz wychwycą takiego ... mniej pracującego fotografa.

  6. #26

    Domyślnie

    Dziwnie bym się czuł siedząc 40min na tyłku a pracując 20... podejrzewam że po 2-3 takich przerwach młodzi zaczęli by się martwić o materiał ja przywożę ok 1000 zdjęć, szczerze mówiąc ostatnio z kilku wesel przywiozłem po 800-900, ale podczas wesela kiedy są tańce nie schodzę z parkietu. Długi obiektyw ładuję na body i stoję gdzieś w mysiej dziurze czekając na coś fajnego, nigdy nie wiadomo kiedy coś się trafi. Nawet szerokie zdjęcia tańczących par robię portretówkami typu 50 i 85 jeśli tylko mam możliwość tak daleko odejść, bo zamiast walić 5 zdjęć w serii jednej sceny wolę trzymać spust do połowy z aparatem przy oku i docisnąć w konkretnym momencie, gdybym stał blisko tańczący by się irytowali czemu tak długo na nich "patrzę", z daleka nic nie widać i można robić bardziej z zaskoczenia. Jak zagrają rock'n'roll'a to się bierze szeroki kąt i włazi między ludzi. A tak to preferuję dyskretną pracę.

    PS. Usuwanie zdjęć w trakcie wesela to norma, zawsze patrzę czy kadr wyszedł tak jak zamierzyłem czy jednak komuś jęzor wyleciał, jeśli trzeba to się powtarza. Po co w domu sobie dokładać pracy a i aparatowi przebiegu i robić przy każdej scenie serię, skoro można wyczekać na odpowiednią chwilę i cyknąć to co się chce?
    ;]

  7. #27

    Domyślnie

    Ale wszyscy pracusie. Ja z reguły mam przed 222 materiał skonczony. Im bardziej pijani ludzie tym gorzej wychodza na fotach - więc max sił i energi wkładam w poczatek zabawy. Jak tylko grają - robie foty. ja nie grają - z reguły nie robię. Albo na zewnatrz z kawka i papieroskiem siedze i obserwuję. Czasem coś się przystrzeli na fajeczce
    Im bliżej oczepin tym mniej foce bo juz większośc mam zrobionę. Oczywiście jestem na parkiecie, obserwuję - ale strzelam tylko wtedy gdy mam w wizjerze to co chce. I zawsze mam czas na przejrzenie materiału, skasowanie nieostrych, spartaczonych itp itd.

  8. #28
    Oszczędny w słowach Awatar heniek85
    Dołączył
    06 2006
    Miasto
    Borek Strzeliński
    Posty
    87

    Domyślnie

    Jak to się tutaj często zdarza dyskusja w sposób naturalny odbiega od tematu . Ale co do pracy na weselu, ślubie itd. Każdy robi jak lubi, jak umie i pewnie na tyle dobrze na ile uwaza. Jeżeli ktoś bierze fotografa to chyba wie jak jego robota ostatecznie wygląda. Jeżeli ktoś przesiaduje i gawędzi więcej niż biega z aparatem a na końcu oddaje album, który robi wrażenie, pozytywne. To nie ma co się spierać czy lepiej więcej mieć materiału czy więcej siedzieć ... Efekt końcowy najważniejszy. U mojej znajomej na ślubie był taki mistrz co chyba nie usiadł przez całe wesele, lampa prawie mu się zapaliła. Każdy gość miał ze dwa zdjęcia przy stole, portretówki . Ogólnie oddał na płytach ponad 3500 zdjęć jak mówił: "w najwyższej rozdzielczości i jakości". Napisałbym "jakości". Bo po obejrzeniu ok 100 więcej nie chciałem widzieć. i nie dlatego że dużo do końca zostało .
    aparat, obiektyw, lampa ... c.d.n.
    http://www.jlukasz.flog.pl

  9. #29

    Domyślnie

    stock i ja to popieram, z tym że ja robię na początku zwykle ze względu na dużo lepsze warunki świetlne, jak są na sali okna to lampa ledwo blyska albo nie błyska wcale i zdjęcia wychodzą naturalniej, wtedy też są ludzie trzeźwi i Ci starsi jeszcze wychodzą na parkiet więc jak coś się dzieje można to złapać, wtedy robię najwięcej zdjęc, im później tym mniej, ale tak jak pisałes, z parkietu nie schodzę bo zawsze można coś fajnego złapać - nie wszyscy są po 22 zalani w trupa, są ludzie którzy wtedy dopiero się rozkręcają, warto to uchwycić

    Ogólnie że ślubu powinno się przynosić reportaż który coś opowiada, a nie spis rodzinny na 3500 zdjęć. To jest bezsens. Równie dobrze można za te 3k kupić aparat, dać młodszemu bratu i kazać pstrykać 5 zdjęć na minutę cały dzień.
    ;]

  10. #30

    Domyślnie

    Ja przywożę do 1500 fot, później zostawiamy ok. 700.

    Mały OT:
    W jakim trybie macie autofokus na sali, przy tańcach AF-C czy AF-S? I czy macie ustawiony priorytet ostrości?

Strona 3 z 7 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •