Close

Strona 1378 z 1948 PierwszyPierwszy ... 378878127813281368137613771378137913801388142814781878 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 13 771 do 13 780 z 19477

Wątek: Humor

  1. #13771

    Domyślnie

    Święty Piotr przychodzi do Boga, żeby zadać mu pytanie w kwestii techniczno-konstrukcyjnej:
    - Kończymy pracę nad ludźmi. Nie wiemy ile nerwów włożyć w dłonie Ewy.
    - A ile daliście Adamowi? - pyta Bóg.
    - Jakieś dwieście - odpowiada św. Piotr.
    - No to dajcie tyle samo kobiecie.
    - Aha... Jeszcze nie wiemy ile jej włożyć nerwów w genitalia.
    - A ile dostał Adam?
    - Czterysta dwadzieścia.
    - No i dobrze, dajcie tyle samo Ewie.
    Po chwili Bóg krzyczy za Piotrem:
    - Albo wiesz co? Dajcie jej jakieś dziesięć tysięcy, żeby krzyczała moje imię za każdym razem jak pójdzie z facetem do łóżka.

    Do stojącego na ulicy policjanta podchodzi kobieta i wskazując na nieznajomego mężczyznę mówi:
    - Panie władzo! Tamten pan zaczepia mnie i mówi, że jeśli mu się oddam, to da mi za to pieniądze.
    - Proszę się nie denerwować. Zaraz zwrócę mu uwagę.
    Policjant podchodzi do mężczyzny i mówi:
    - Obywatelu! Nie rozumiecie, że tamta pani nie chce od was pieniędzy?
    Ostatnio edytowane przez raddeli ; 11-08-2012 o 14:53
    N

  2. #13772

    Domyślnie

    W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i zauważa że trzech jest identycznych.- Czy wy jesteście trojaczkami?
    - Tak - odpowiadają dzieci.
    - A jak się nazywacie?
    - Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
    - Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
    - Władysław - mówi basem trzecie dziecko.
    Pani pyta:- A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
    - Bo mama miała tylko dwie piersi, więc ja musiałem pić browar.

  3. #13773

    Domyślnie

    http://video.interia.pl/obejrzyj,fil...dynka_i_aparat

    Aparaty powinny być sprzedawane tylko osobom z odpowiednim certyfikatem. Aktywacja aparatu w telefonie tak samo.
    D, F, Xmm/xx, Już sam się gubię w tym wszystkim.

  4. #13774

    Domyślnie

    Wysyłacie kompy do serwisu?

    The Iron never lies to you. You can walk outside and listen to all kinds of talk, get told that you’re a god or a total bastard. The Iron will always kick you the real deal.

  5. #13775

    Domyślnie

    Syn wraca do domu nad ranem. Wnet ojciec od progu wyskakuje z pytaniem:
    -Gdzie byłeś?
    -Tato! Miałem swój pierwszy raz!- odpowiada zadowolony syn.
    -Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whisky, zapal sobie...- odpowiada równie podniecony ojciec
    -Whisky chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiądę


    Na budowie, podczas szkolnej wycieczki:
    - Bardzo ważne jest noszenia kasków. Znałam chłopca, który nie nosił kasku. Pewnego dnia spadła mu cegła na głowę i zabiła go na miejscu. Znałam też dziewczynkę, która chodziła w kasku i gdy spadła jej cegła na głowę, uśmiechnęła się i poszła dalej.
    - Ja ją znam. Mieszka w naszym bloku. Do tej pory chodzi w kasku i się uśmiecha.


    Stary Żyd dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.
    - Do pięciu wyrazów za darmo.
    - Noo... to niech będzie: "Zmarła Zelda Goldman".
    - Ma Pan jeszcze dwa słowa do dyspozycji.
    - To niech będzie - "Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla".


    Wczesny ranek, jezioro spowite mgłą... niezmąconą taflę wody przecina łódka.
    Na łódce wieszcze: Adam Mickiewicz i Aleksander Puszkin recytują wymyślone na poczekaniu fraszki. Wtem ich oczom ukazuje się druga łódka, w której siedzą dwie przepiękne białogłowy. Puszkin widząc tę piękną scenę wypowiada
    te słowa:
    - Cud nad cudami, dziw nad dziwami, łódka płynie choć jest z dwiema dziurami.
    Na to wieszcz Adam:
    - Hola, hola mości panie, są dwa kołki na zatkanie.


    Po długiej upojnej nocy on zauważył na jej stoliku przy nocnej lampie zdjęcie faceta. Zaczął się niepokoić.
    - Czy to jest twój mąż? - nerwowo zapytał.
    - Nie głuptasie - odpowiedziała przytulając się do niego.
    - Czy to twój chłopak? - kontynuował.
    - Nie, coś ty - odpowiedziała.
    - Czy to twój ojciec lub brat? - pytał.
    - Nie, nie, nie - odpowiedziała delikatnie gryząc go w ucho.
    - A więc kto to jest? - nalegał.
    - To ja przed zabiegiem chirurgicznym.



    Zbliżają się urodziny kolegi celnika - dwaj jego kumple się
    zastanawiają nad prezentem:
    - Może 50-calowego płaskiego Soniaka kino domowe?
    - Eeee, już ma takich kilka, nawet w kuchni i garażu...
    - To może Merolka S-ke albo Beemke 7?
    - Bez sensu! Jego żona i dzieciaki jezdżą takimi już od dawna!
    - No to w takim razie... Wiem! Zostawmy go samego na zmianie w dniu urodzin!
    - No k****, bez przesady!


    Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na
    temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało:
    "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?" Celnik z
    polsko-niemieckiej granicy odpowiada:
    - Dwa, trzy miesiące.
    Celnik z polsko-czeskiej granicy:
    - No, z pół roku.
    Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
    - Dwa, trzy lata.
    Komisja zadziwiona:
    - Tak długo?
    Celnik ze "ściany wschodniej":
    - Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...


    Na granice polska przyjezdza David Coperfield, celnik pyta czym sie
    pan zajmuje?
    - jestem iluzjonista.
    - a co to takiego?
    - a pokaze, przykrył swojego Mercedesa plachta, zamachal rekami, zdjal plachte a tu BMW. Celnik na to
    - leee tam... widzisz tego tira ze spirytusem?
    - no widze.
    Celnik przystawiając pieczątkę na dokumentach:
    - a teraz to juz jest tir z groszkiem.


    Na plaży w Kalifornii spotykają się dwie pchły.
    Jedna z nich trzęsie się i jest strasznie przemarznięta.
    - A czemu się tak trzęsiesz?
    - A bo przyjechałam tu w wąsach motocyklisty i strasznie mnie przewiało.
    - To na drugi raz zrób tak jak ja: Skaczę sobie na lotnisko, upatruję jakąś stewardessę, wskakuję jej pod spódniczkę, wchodzę pod majteczki i całą podróż śpię w przytulnym i ciepłym "lasku".
    - OK tak zrobię następnym razem.
    Spotykają się na drugi rok i sytuacja się powtarza, tamtą pchłę trzepie znów z zimna.
    - I co nie skorzystałaś z moich rad?
    - Zrobiłam dokładnie tak jak mówiłaś, poskakałam na lotnisko, upatrzyłam stewardessę, wskoczyłam jej pod spódniczkę pod majteczki znalazłam ciepły przytulny lasek i zasnęłam. A jak się obudziłam byłam w wąsach motocyklisty.


    Leży w lodówce na półce dziesięć kurzych jaj w rzędzie.
    Pierwsze jajko trąca łokciem drugie:
    - Nie podoba mi się to dziesiąte! Całkowity brak kultury, pank jakiś! U mnie ma przerąbane! Powiedz temu palantowi, że my tu wszyscy jedna drużyna!
    Drugie do trzeciego:
    - Słuchaj, pierwsze kazało przekazać, że dziesiąte nie pasuje do naszej drużyny. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
    Trzecie - czwartemu, czwarte - piątemu, piąte - szóstemu, szóste - siódmemu, siódme - ósmemu, wszystkie już wzburzone. Ósme - dziewiątemu:
    - Kolego, przekaż temu palantowi, że wszyscy powinniśmy być razem!
    Dziewiąte trąca łokciem dziesiąte:
    - Wiesz, miły... Nie pasujesz do naszego kolektywu. W nas jest duch współpracy, taki "Building Team" można powiedzieć... Jesteśmy jedną rodziną, współpracujemy ze sobą, powinniśmy trzymać się razem...A Ty z tą swoją niepotrzebnie wyróżniającą się fizjonomią...
    Dziesiąty:
    - Ile można! Powtarzam już setny raz! Ile można! Jestem KIWI, KIWI, JA
    JESTEM KUR... KIWIIIII !!!!


    Spotyka się dwóch kumpli na za***** kacu.
    - Co tam słychać po weekendzie?
    - A nic, wiesz stara bida, chyba czas samochód zmienić, mam już ta
    BeeMKe ponad rok, czas wymienić trupa na coś nowszego.
    - W sumie to racja mój mercedes tez już stary, prawie 2 lata go mam, ty stary a jak tam dupeczki?
    - Lipa, cały czas dmucham te same, już mi się znudziło, chyba czas na jakieś wakacje wyjechać, może Seszele, albo do Brazylii na karnawał się wybiorę, jakiś egzotyczny towarek przelecieć
    - Nic nie mów, bylem w Grecji w zeszłym miesiącu, kurewsko gorąco było, nic tylko sie najebać i leżeć cały dzień
    - A co nowego w sprawie twojego basenu, mówiłeś, ze ma być jakiś wielki, kryty ze zjeżdżalnia i sauna, robisz już coś?
    - Chciałem, ale byli jacyś ludzie, zbadali grunt i powiedzieli ze na plebani nie da rady bo teren podmokły...


    Staruszek u spowiedzi:
    - Proszę księdza, w czasie wojny ukrywałem Żyda u mnie w piwnicy.
    - To bardzo dobry uczynek, chwalebny!
    - Ale proszę księdza, za każdy dzień musiał mi płacić 100 dolarów.
    - To zrozumiałe, ryzykowałeś życiem, to żaden grzech.
    - Co za ulga - mówi staruszek, oddala się na parę kroków, ale po chwili wraca i niepewnie pyta:
    - A może powinienem mu powiedzieć, że wojna się już skończyła?


    Był sobie facet, który dbał o swoje ciało.Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to, wiec postanowił coś z tym zrobić.
    Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał cale swe ciało, zostawiając członka sterczącego na zewnątrz.
    Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała coś wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedna, to w druga stronę.
    - Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej.
    - Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona.
    - Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja k**** nawet nie mogę przykucnąć!



    Kolega mi opowiadał, jak to jego nowo poznana "koleżanka" nie chciała uprawiać bezpiecznego sexu, argumentując ten fakt tym, iż ona i tak nie może mieć dzieci.
    No to kolega się pyta, czy się badała, czy cyganka jej powiedziała? Ona mu ta to, że to u niej w rodzinie to dziedziczne!
    Kumpel zamarł na chwile, ale wykrztusił z siebie:
    - Ale jak by Twoja matka nie mogła mieć dzieci, to by Ciebie nie było...
    Chwila zadumy jego nowej lubej, i po chwili:
    - A nie, to nie mama, tylko moja babcia tak miała


    15-letni młodziniec przychodzi do fryzjer i siadając na fotelu, mówi:
    - Golenie.
    Fryzjer wszystko przygotował, ale nie zaczyna golenia.
    - Na co pan czeka?
    - Na zarost.


    Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego
    pupila-pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie
    zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił. Nagle słyszy
    gdzieś za soba szelest i kątem oka dostrzega; zbliżającego sie lamparta.
    Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie. Wtem jednak
    patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki. "Może nie
    wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada padliny. Lampart wyłazi z
    krzaków, patrzy- a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś
    *P*****, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy
    jak stwór mruczy do siebie: "Mmmm... jaki smaczny ten lampart...rarytas...
    mięsko palce lizać... a kosteczki - co za rozkosz...". Lampart przeraził się
    i dał nura w krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł,
    bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając.
    Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która
    najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa
    puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy. "Oj, niedobrze" - myśli
    pudelek.
    "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?" Małpa faktycznie dopada
    lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka. Lampart
    w****ił się strasznie..Kazał małpie wsiąśc mu na grzbiet i wrócić ze sobą na
    polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem. Wracają,
    patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada
    do siebie:"Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a
    ta c***, nie wraca i nie wraca..."



    Żołnierz na froncie otrzymał list od swojej dziewczyny: Drogi Rysiu,
    Nie mogę dalej ciągnąć naszego związku. Odległość między nami
    jest zbyt duża. Muszę przyznać, że zdradziłam Cię dwukrotnie,
    ponieważ nie było Cię i to nie jest sprawiedliwe.
    Wybacz. Proszę, odeślij mi zdjęcie, które ode mnie dostałeś.
    Całuski,
    Beata.

    Żołnierza to zabolało, dlatego poprosił kumpli o wszelkie zdjęcia
    ich obecnych lub byłych dziewczyn. Zatem do koperty ze zdjęciem
    Beaty dorzucił zdjęcia innych ładnych dziewczyn, jakie dostał od kolegów.
    W zestawie pojawiło się 57 zdjęć wraz z listem:

    Droga Beatko,
    Przepraszam, ale ni cholery nie pamiętam, kim jesteś.
    Proszę, wybierz swoje zdjęcie z tej kupki i odeślij całą resztę.
    Trzymaj się,
    Rysiek

  6. #13776

    Domyślnie

    Na przejściu granicznym w Hrebennem zajeżdża czarny Mercedes 600.
    Wysiada młody facet w czarnym garniturze i otwiera bagażnik. Podchodzi do niego celnik i zaczyna klasyczne pytania:
    - Narkotyki?, broń?, dewizy?
    - Oczywiście - odpowiada kierowca i otwiera walizki.
    Celnik z niedowierzaniem patrzy na zawartość waliz.
    Pierwsza wypełniona po wierzch foliowymi torebeczkami z białym proszkiem, druga pełna kałachów, w trzeciej równo poukładane paczki 100 dolarowych banknotów.
    - To wszystko pana?
    - Nie - odpowiada młody człowiek - to jest Pana, moje jest w tamtym tirze.
    Geniusz to jeden procent natchnienia i dziewięćdziesiąt dziewięć procent poświęcenia.

  7. #13777

  8. #13778

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Sendilkelm Zobacz posta
    Hmm.. Dziwię się, że się jeszcze nie pojawiło.


    Spokojnie. Znając ten dział, pojawi się jeszcze nie raz.
    The pięćdziesiąt
    Chciałbym mieć kilka szkieł ostrych niczym kieł.

  9. #13779

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Megazordon Zobacz posta
    Spokojnie. Znając ten dział, pojawi się jeszcze nie raz.
    np. jako cytowanie , a za dwie, trzy strony normalnie wstawione po raz kolejny
    szkoda, że to już nie to samo forum...

  10. #13780
    How do I do that? I f***ing try. - Gary Vaynerchuk
    !BLOG

Strona 1378 z 1948 PierwszyPierwszy ... 378878127813281368137613771378137913801388142814781878 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •