Close

Strona 1376 z 1948 PierwszyPierwszy ... 376876127613261366137413751376137713781386142614761876 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 13 751 do 13 760 z 19477

Wątek: Humor

  1. #13751

    Domyślnie

    Biegnie zajączek przez las i nagle zauważa lisa przypalającego skręta. Zatrzymał się i woła:
    - Lis! Co ty robisz? Nie pal marihuany, bo dostaniesz raka! Lepiej pobiegajmy sobie po lesie!
    - No dobra... - powiedział lis, rzucił skręta i biegnie z zającem. Spotykają wilka, który wsadza łeb do wora z butaprenem. Zajączek woła:
    - Wilku! Co ty robisz? Nie wąchaj kleju bo ci wyżre cały mózg i będziesz srał pod siebie! Lepiej pobiegaj sobie ze mną i z lisem po lesie!
    - No dobra... - powiedział wilk, rzucił wora na ziemię i biegnie z nimi. Patrzą a pod krzakiem siedzi misiek i ładuje heroinę po kanałach. Zajączek woła:
    - Niedźwiedź! Co ty robisz stary? Nie wal heroiny bo cię zabije to świństwo. Lepiej pobiegaj sobie ze mną, lisem i wilkiem po lesie!
    - No dobra... - powiedział misiek. Rzucił strzykawkę, wstał i jak nie pizdnie zającowi w trąbę! Zając poleciał w górę i zniknął gdzieś za krzakami. Wilk i lis patrzą na niego, oczy mają jak ping-pongi i pytają:
    - Misiek, stary, czemu mu przywaliłeś? W sumie miał rację!
    - Taaa... frajerzy... Wczoraj też mnie tak nabrał. Nażarł się kurdupel speeda, a ja jak durny biegałem za nim pół dnia po lesie...


    Polska armia leci do Afganistanu. Na pokład samolotu odlatującego z Warszawy wchodzą żołnierze z kapitanem. Samolot startuje, kapitan zauważa smutek w oczach żołnierzy. Myśli sobie - k****, rozklejają mi się, z takich żołnierzy nie będzie pożytku. Kapitan więc postanawia ich umotywować i krzyczy:
    - Żołnierze! W Afganistanie albo my ich albo oni nas Daję k**** 100 dolarów za każdą głowę Afgana.
    W oczach żołnierzy pokazuje się radość, ekstaza i chęć walki Zaczynają wznosić wojenne okrzyki i razem się nakręcać.
    Samolot powoli zniża się do lądowania, a żołnierze drą się jak zwierzęta, w oczach amok.
    Kapitan coś tam do nich jeszcze krzyczy, ale oni już nie słuchają, chcą krwi.
    Tylna część samolotu się otwiera, żołnierze wypadają i jak charty poszli w pola .....
    Kapitan myśli:
    - Co to k**** było?!
    Po godzinie wracają, worki pełne głów, na bagnetach głowy. Kapitan aż przysiadł .... Krzyczy:
    - Co wyście k**** narobili?!
    A żołnierze - Ale panie kapitanie sam pan mówił 100 za głowę.
    Kapitan przerażony - To było k**** dopiero międzylądowanie w Krakowie..


    Jeśli drogę przebiegnie ci czarna babcia, czarna wnuczka, czarny Mruczek, czarna Kicia, czarna kurka, czarna gąska, czarny bociek, czarna żabka, a na ostatku kawka, też czarna, to znaczy, że dziadek zamiast rzepki wyciągnął kabel wysokiego napięcia.


    Wyobraź sobie, wczoraj na imprezie postanowiliśmy najarać kota.
    - I co on na to?
    - Nic, siedział z nami, palił, śmiał się, dyskutował...


    Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:
    - Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
    A on:
    - Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
    - No i co z tego?!
    - No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa,
    że musieliśmy 7 razy bisować...


    Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo.
    Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
    - Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję,przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie.
    Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mnie dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone...
    Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedna szanse i poszła z nim na statek.
    Jak obiecywał, tak zrobił ukrył ja pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał kanapki, jakiś owoc lub cos do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach.
    Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
    -Co tu robisz? - zapytał surowo.
    -Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieje, że kapitan go nie ukarze?
    - Nie - odpowiedział kapitan - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, że jesteś na pokładzie promu Wolin -Świnoujście - Wolin


    Trzech gości sprzecza się, który największą suszę przeżył.
    - U nas jak była susza, to tak ziemia popękała, że szczeliny były na pół metra.
    - Eee! U nas - chłopie - to taka susza była, że krasulę doiłem i mleko w proszku dawała.
    - Chłopy, co wy wiecie o suszy - mówi trzeci. U nas w ubiegłym roku to taka susza była, że z tego wszystkiego to drzewa za psami zapi...alały.


    Motocyklista jadący z prędkością 230 km/h zobaczył przed sobą małego wróbelka lecącego na wysokości twarzy. Starał się jak mógł, żeby uniknąć spotkania z ptaszkiem, ale przy tej prędkości nic nie dało się zrobić. Ptak przekoziołkował kilka razy w powietrzu i upadł na asfalt. Motocyklista poruszony wyrzutami sumienia, zatrzymał się i wrócił po ptaka. Wyglądało na to, że wróbelek żyje, zabrał go więc do domu. Umieścił go w klatce, dał wody, trochę jedzenia. Rano wróbelek ocknął się. Popatrzył na wodę, popatrzył na jedzenie, na pręty klatki przed sobą i mówi:
    - O kur*wa... zabiłem motocyklistę.


    Spotyka się dwóch kumpli, jeden wyraźnie czymś strapiony.
    -Co jest, Stachu, co cię gryzie?
    -A bo wiesz, jakiś czas temu coś posiałem i na śmierć o tym zapomniałem?
    -Słuchaj, zdarza się... a to ważne było?
    -Oj, ważne...
    -Nie martw się, na pewno się znajdzie.
    -Problem właśnie w tym, że się już znalazło.
    -?? To co ty, Stachu, posiałeś?
    -Plemniki, Rysiu, plemniki.


    Kierowca , będąc na wczasach w Zakopanem , zgadał się przy śniadaniu z bacą że swędzą ich fujarki.
    - Nie ma problemu - mówi baca - pójdziemy do Maryny, ona jest akuszerką - to poradzi.
    Maryna obejrzała dokładnie i mówi :
    - To jakieś uczulenie, wystarczy wymoczyć w kwaśnym mleku.
    Następnego dnia baca i kierowca moczą fujarki w kwaśnym mleku w miseczkach. Na to wchodzi gaździna :
    - Ło króca. Tyle lat żyje , jak się spuscajom to widziołam - tankowania nigdy !


    Ksiądz i zakonnica jadą na wielbłądzie przez pustynię. Jest tak gorąco, że wielbłąd pada martwy z gorąca i wyczerpania. Ksiądz wie, że oni także wkrótce umrą, więc pyta siostrę, czy jest coś, co chciałaby zrobić, czego w życiu nie robiła. Zakonnica na to:
    - Nigdy wcześniej nie widziałam nagiego mężczyzny.
    Ksiądz mówi:
    - Moja droga, nie sądziłem, że możesz pomyśleć o czymś takim, ale ponieważ jest to twoja ostatnia prośba, spełnię ją.
    Ksiądz zdejmuje swoje ubranie, a siostra jest zaskoczona instrumentem między jego nogami.
    - Co to jest? - pyta.
    - To jest moja laska życia. Mogę ją włożyć w twoją dziurkę i stworzyć życie!
    Siostra na to:
    - Więc wetknij ją w wielbłąda i wynośmy się stąd do cholery!


    Policjant zatrzymuje do kontroli samochód w którym jedzie młode małżeństwo z dzieckiem. Daje kierowcy alkomat.
    - 0,8 promila - odczytuje wynik.
    - Panie władzo, macie zepsuty alkomat - odpowiada stanowczo kierowca. - Niech żona dmuchnie.
    - Pańska żona też ma 0,8 promila - mówi po chwili policjant.
    - Macie zepsute urządzenie i koniec. Niech dziecko dmuchnie.
    - 0,8 promila - mówi policjant i zwraca się do kolegi:
    - Janek, alkomat nam się zepsuł.
    Samochód odjeżdża, a kierowca mówi do żony:
    - Widzisz, kochanie, mówiłaś, żeby Kubusiowi nie dawać. Zobacz - jemu nie zaszkodziło, a nam pomogło.


    Po jakiś 15 latach małżeństwa, z powodu narastających nieporozumień, para postanowiła udać się do poradni małżeńskiej.
    Zaraz po zadaniu pytania przez terapeutę żona rozpoczęła pełen pasji i uniesień bolesny wywód na temat tego co jej się nie podoba w ich związku.
    Cały czas mówiła o braku intymności w ich związku, odrzuceniu i zaniedbaniu, samotności i pustce, poczuciu bycia nie kochaną, ciągłych obowiązkach domowych jak sprzątanie czy pranie i innych swoich potrzebach nie spełnionych podczas małżeństwa.
    Wreszcie, po długim okresie czasu, terapeuta nie wytrzymał, wstał z miejsca, obszedł swoje biurko, poprosił żonę by wstała, po czym objął ja i namiętnie
    pocałował.
    Kobieta zamilkła i cicho usiadła. Terapeuta odwrócił się do męża i powiedział:
    - I właśnie tego potrzebuje Pana żona 3 razy w tygodniu.
    Mąż pogrążył się przez chwilę w zadumie a następnie odparł:
    - Hmm, mogę ją tu podrzucać w poniedziałki i środy, ale piątek definitywnie odpada bo jeżdżę na ryby!


    Przychodzi Jędrzej do domu i mówi:
    - Ojciec, będę się żenił.
    - A z kim? - pyta zagadnięty
    - Z Maryna Gąsienicówną - odpowiada syn.
    - Łoj, synek nie możesz, bo to moja córka jest - mówi ojciec.
    Za jakiś czas Jędrzej informuje ponownie:
    - Ojciec, będę się żenił.
    - A z kim? - pyta ojciec
    - Z Jagną od Śliwów.
    - Łoj, synek nie możesz, bo to moja córka jest - mówi ojciec.
    Po kilku miesiącach znowu:
    - Ojciec, będę się żenił.
    - A z kim?
    - A Helszką Hajdukową.
    - Łoj, synek nie możesz, bo to też moja dziołcha jest - pada odpowiedź.
    Jędrzej załamany siada przed chałupą. Nadchodzi matka widzi syna i pyta:
    - Coś ty taki markotny Jędruś? Stało się co?
    - Oj, matuś - odpowiada Jedrzej - żenić się chciołech z Maryna Gąsienicówną, potem z Jagną od Sliwów i z Helszką Hajdukową, ale ojciec gadają, że to szyćko jego córki so.
    - Nie martw się dziecko - mówi kobieta- ty nie jego syn.

  2. #13752

    Domyślnie

    owieczkax18 jak ja się cieszę, ze jesteś.
    Dzięki
    Cyfrowo według Nikona, analogowo według Canona.

  3. #13753

    Domyślnie

    Autobus miejski. Facet gapi się na siedzącą - nawet ładną - dziewczynę. Ta udaje, że nie widzi. Mija kwadrans i w końcu laska nie wytrzymuje:
    - Gościu, coś się tak na mnie uwziął? Wciąż rozbierasz mnie wzrokiem!
    - W zasadzie pani już się ubiera, a ja palę...
    Psychotrop vel Grzegorz Lucjan Laska von Lasocki

  4. #13754

  5. #13755

  6. #13756

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez RobertMiernik Zobacz posta
    tak a propos mi się skojarzyło
    Boli blog rządzi
    The Iron never lies to you. You can walk outside and listen to all kinds of talk, get told that you’re a god or a total bastard. The Iron will always kick you the real deal.

  7. #13757

    Domyślnie

    Kowalski zmarł i oczywiście trafił do piekła. Tam przywitał go Diabeł i oświadczył, że piekło jest teraz miejscem bardziej miłym i gościnnym i że może wybrać z trzech rodzajów tortur. Kowalski poszedł z Diabłem do sali, gdzie pokutnik powieszony za stopy był biczowany łańcuchami. Grzesznik kazał Diabłu minąć to miejsce. Następnie poszli do sali gdzie facet powieszony za ramiona biczowany był batogiem uplecionym z ogonów kotów. Znowu Kowalski przecząco pokręcił głową.
    W końcu doszli do sali, w której zobaczyli nagiego mężczyznę przywiązanego do ściany.
    Piękna kobieta klęczała przed nim i uprawiała z nim seks oralny. Kowalski rzekł:
    - Tak to jest miejsce, gdzie chcę odbyć swą karę.
    Diabeł na to:
    - Jesteś pewny? To trwa, aż przez 1000 lat, zdajesz sobie z tego sprawę?
    - Tak, jestem pewien. To jest to miejsce!
    - OK. - powiedział Diabeł.
    Podszedł do pięknej blondynki, puknął ją w ramię i rzekł:
    - Jesteś wolna, przyszedł twój zmiennik.


    Mówi jasnowidz do jasnowidza:
    - Wiesz?
    - Wiem.


    Jak nazywa się naturalna metoda antykoncepcyjna z użyciem kalendarzyka?
    - Watykańska ruletka...


    Jak działają pigułki antykoncepcyjne:
    1. Kobieta bierze pigułki, a następnie wydala je wraz z moczem.
    2. Żaby w wodzie wchłaniają te hormony i w następstwie nie mają potomstwa.
    3. Bociany nie znajdują żab na polach więc giną z głodu...
    4. ... i nie ma kto przynosić dzieci.


    Pewien mężczyzna stracił prace, żona od niego odeszła, spalił mu się dom. Postanowił skończyć ze swoim życiem, udał się do lasu, już zawiesił sznur na gałęzi, ale nagle słyszy, że na drzewie coś się rusza...
    -Ktoś ty??
    -Jestem świętym mikołajem, dlaczego chcesz się powiesić?
    -Straciłem prace, żona ode mnie odeszła, spalił mi się dom
    -To wiesz co masz znowu pracę, Twoja żona czeka w twoim domu na Ciebie
    -O ja super, dziękuję, Mogę coś dla Ciebie zrobić?
    -No wiesz możesz zrobić mi laskę...
    -No w sumie tyle dla mnie zrobiłeś.
    No i facet zabrał się do roboty. Po skończonej robocie mikołaj głaszcze faceta po głowie i się pyta:
    -A ty ile masz właściwie lat?
    -30
    -I ty jeszcze w świętego mikołaja wierzysz...?


    Jakiś tam wykład:
    Był sobie profesor, który nie miał dłoni i posługiwał sie protezą.
    Pierwszy wykład tradycyjnie zaczynał kuracją wstrząsową.
    - Przywitajcie sie ja nie mam czasu.
    I rzucał rękę z plastiku w tłum.


    Dwa jeże chodzą po sadzie.
    Jeden wchodzi na drzewo i pyta drugiego:
    - Zrzucić ci jabłko?
    - Nie zwal mi gruchę.


    Na medycynie odbywały się ćwiczenia z mikroskopem. Studenci mieli obserwować próbki własnej śliny. Dowcipnisie podmienili jakiejś dziewczynie ślinę na próbkę spermy. Panienka gdy spojrzała przez mikroskop zgłupiała i zawołała profesora. Profesor przyłożył oko do mikroskopu i zapytał:
    - Czy myła pani dzisiaj zęby?


    Na egzaminie końcowym z anatomii w akademii medycznej profesor zadaje studentce wydziału lekarskiego pytanie: - Jaki narząd, proszę pani, jest u człowieka symbolem miłości? - U mężczyzny czy u kobiety? - usiłuje zyskać na czasie studentka. - Mój Boże! - wzdycha profesor i w zadumie kiwa sędziwie głowa. - Za moich czasów było to po prostu serce.


    Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z
    oknami skierowanymi na Ścianę Płaczu. Każdego dnia, kiedy spogląda
    przez okno, widzi starego Żyda z brodą żarliwie się modlącego.
    Ponieważ jest to dobrym tematem na wywiad, dziennikarka wyczekuje,
    kiedy mężczyzna kończy modlitwę i pyta:
    - Przychodzi pan każdego dnia do Ściany Płaczu. Od jak dawna pan to
    robi i o co się pan modli?
    Mężczyzna odpowiada:
    - Przychodzę tutaj, by się modlić każdego dnia od 25 lat. Rano modlę
    się o pokój na świecie i o braterstwo ludzi. Idę do domu, piję
    filiżankę herbaty, wracam i modlę się o wyeliminowanie chorób i
    zaraz z ziemi. I o to, co bardzo, bardzo ważne: modlę się o pokój i
    zrozumienie między Izraelczykami i Palestyńczykami.
    Dziennikarka jest pod ogromnym wrażeniem.
    - I co pan czuje, przychodząc tutaj każdego dnia przez 25 lat i
    modląc się o te wspaniałe, tak ważne i istotne dla nas wszystkich
    rzeczy? - pyta.
    Starszy mężczyzna odpowiada spokojnie:
    - Jakbym, k****, mówił do ściany ...



    Leszek pojechał do Afryki. Do Czadu. A ze był mało obeznany z mapa, to wziął sobie przewodnika, Bulange. Przełazili cały dzień po Czadzie aż zastała ich noc. Rozpalili ognisko i pija herbatę. Nagle rozlega się głuchy dźwięk tam-tamów.
    - Kur*wa, nie podobają mi się te dźwięki... - mruczy Bulanga.
    Leszek blednie. Wyjmuje rewolwer i przysuwa się do Bulangi. Tam-tam rozbrzmiewa nieco bliżej.
    - Uuu... Nie podoba mi się ta muzyka - warczy Murzyn.
    Leszek odbezpiecza bron. Tam-tam gra, jakby z tuz zza pleców wędrowców.
    - O ja *P*****, nie podoba mi się to wcale! - krzyczy Bulanga.
    - Czemu?! - jęczy przerażony Leszek.
    - ch***owo jakoś brzmi...


    3 kolesi zdaje do seminarium. Pierwszy egzamin. Zawiesili im na rozporkach dzwonki i włączyli filmy porno.
    Pierwszy kandydat. Dzyn dzyn dzyn.
    - Przykro mi bardzo. Odpadasz. Dwóch dalej ogląda. Odzywa się drugi. Dzyn dzyn dzyn.
    - Przepraszamy odpadasz.
    Trzeci stoi twardo. Nic a nic nie dzwoni.
    - Zmieniamy taśmę.
    Zmienili taśmę. Dalej nic nie dzwoni.
    - Gratulacje! Jesteś przyjęty. Kś. Andrzej zaprowadzi Cię do pokoju. Dzyn dzyn dzyn!


    Młoda dziewczyna wchodzi do salonu z ekskluzywnymi samochodami. Spogląda dookoła: Porsche, Lamborghini, Ferrari, Jaguary etc. Dziewczyna decyduje się na Jaguara, płaci gotówką i odjeżdża wozem. Dwa dni później wraca.
    - Chcę moje pieniądze z powrotem... Coś strasznie śmierdzi, kiedy używam hamulców! - stwierdza z naciskiem w głosie.
    Sprzedawca nie chce stracić klienta i swojej prowizji od sprzedaży. Wsiada do samochodu obok kobiety, by sprawdzić o co chodzi. Ledwo wsiedli do samochodu, kobieta nacisnęła gaz do dechy. Samochód ruszył z piskiem opon. Pęd wtłoczył sprzedawcę w fotel, tak że nie mógł się ruszyć. Jedynka, dwójka, trójka... biegi przeskakiwały jak szalone. Po czterech sekundach mknęli już 120 km/h. Wtedy kobieta skręciła w polną drogę i naprawdę zaczęła przyspieszać. Czwórka, piątka... szóstka. Samochód wąską dróżką pędził już 320 km/h. Silnik ryczał jak oszalały. Za oknami krajobraz zlewał się w jedną zieloną masę.
    Sprzedawca kurczowo trzymający się pasów, skurczony, wciśnięty w fotel dostrzegł nagle w oddali opuszczone szlabany na przejeździe kolejowym i odetchnął z ulgą. Przypuszczał, że kobieta również je widzi i zaraz zwolni, a on będzie mógł wysiąść z samochodu. Z narastającym zdziwieniem obserwował jak samochód z niezmienną prędkością mknie prosto na zamknięty przejazd pod koła rozpędzonego pociągu. Dopiero 40 m przed przejazdem kobieta zwalnia pedał gazu i z całą siłą naciska na hamulec jednocześnie zaciągając hamulec ręczny. Samochód dosłownie milimetry zatrzymuje się przed szlabanem.
    Dziewczyna szybko odwraca się do sprzedawcy i pyta:
    - O, właśnie! Czuje pan???!!!
    - Czy czuję?? - odzywa się blady sprzedawca - JA W TYM SIEDZĘ !

  8. #13758

    Domyślnie

    Najpiekniejszy komplement dla kobiety :


    POZDROWIENIA

    '' Fotografie są jak cebula --- mają warstwy '' Shrek

  9. #13759

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez linkil Zobacz posta
    Najpiekniejszy komplement dla kobiety
    Czy jeśli oglądając bez dźwięku pamiętam co jej powiedział to znaczy, że źle ze mną? ;]

  10. #13760

    Domyślnie

    Idzie Ksiądz ulicą i wdepnął w gówno:
    - Cholera! wdepnąłem w gówno!
    - K...a! powiedziałem cholera!
    - Ja p......ę! Powiedziałem k...a!
    Ostatnio edytowane przez vredota ; 08-08-2012 o 14:15

Strona 1376 z 1948 PierwszyPierwszy ... 376876127613261366137413751376137713781386142614761876 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •