A kończy się to tak:
A ch**, i tak nie chciałem być księdzem...
![]()
Szukaj
A kończy się to tak:
A ch**, i tak nie chciałem być księdzem...
![]()
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
A takie tam ciekawe
http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=...ture=endscreen
Wielki format.
Ale to jest aparat DX, przecież seria Dxxxx.
D, F, Xmm/xx, Już sam się gubię w tym wszystkim.
Ważne, że ma zooma 1888mm - 5555mm ze światłem 3.5 - 5.6 i VR - ja też chcę takiego!
No i kadruje się przez wybierak
D7(5)0 | F100 | F8/3.5 | S10-20/4.5 | N18-35 | S24-70/2.8 | N50/1.8 | N85/1.8 | N70-300VR | SB800
Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego.
- Zauważyłam, że coś mi kapie spod auta…
- Niech mi Pani powie jak to wygląda – prosi fachowiec.
- Jest takie ciemne i gęste…
- To olej – stwierdza fachowiec.
- Ok., to oleję – odpowiada blondynka i rozłącza się.
Na drodze z Kościeliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazję. Zatrzymuje się jakieś auto, baca wyciąga ciupagę, i rzecze do kierowcy:
- Łonanizuj się pan!
Osłupiały kierowca posłusznie acz niechętnie posłuchał rozkazu bacy, gdy skończył usłyszał znów tą samą komendę:
- Łonanizuj się pan!
Cóż... wyboru wielkiego nie miał. Nie miał też wyboru gdy usłyszał kolejną komendę:
- Łonanizuj się pan!
Gdy skończył, baca znów to samo:
- Łonanizuj się pan!
Próbował tedy biedny turysta po raz kolejny, ale nic z tego nie wychodziło, głos bacy naglił jednak nieubłaganie: - Łonanizuj się pan!
- Łonanizuj się pan!
- Łonanizuj się pan!
I kiedy baca już widział, że kierowca nie da już naprawdę rady, spokojnym głosem rzekł do stojącej obok gaździny:
- Siadaj Maryna, pan Cię do Zakopanego zawiezie!
- Panie doktorze, do niedawna nie mogłem nic jeść, a teraz zjadam wszystko!
- Świetnie. A co ze stolcem?
- Też!
Ostatnio edytowane przez ASAHI ; 11-08-2012 o 21:05
POZDROWIENIA
'' Fotografie są jak cebula --- mają warstwy '' Shrek
Skontaktuj się z nami