Szukaj
Też bym wolał D3s/D4 niż D700
Z drugiej strony możliwość podpięcia/odpięcia gripa to w sumie bardzo fajna sprawa i czasem stanowi sporą przewagę D700 nad Dx. Ostatnio sam odkręciłem gripa jak jechałem na Bornholm. Wyprawa głównie rowerowa i gabaryty/waga miała swoje znaczenie.
Ale tak na co dzień nie wyobrażam sobie ganiać bez niego.
Z5II; Z5; N17-28; N50Z; T28-75G2; Lampy; Statywy; Torby; Plecaki itd.itp.
Polecam grip oryginalny. Ma zalety w postaci dobrej i bezpiecznej elektroniki oraz bardzo solidnego mocowania (statywowego). To ma ogromne znaczenie, gdyż odkręca się go całkiem często (przynajmniej ja). Wzorowe wykonanie pozwala na bezproblemowe korzystanie z długich i ciężkich teleobiektywów - nie bawiłem się zamiennikami, więc nie wiem jak się sprawdzają.
Jednak można pomyśleć nad zamiennikiem koszyczka z akumulatorem jeżeli idziesz w tym kierunku (ja kupiłem EN-EL4a Delty razem z koszyczkiem i ładowarką).
Co do zastosowań D700 bez gripa, to niemal dowolna reporterka z małymi szkłami, gdzie każdy gram się liczy, a miejsce w torbie też jest bardzo cenne. Sam ostatnio robiłem ślub z gripem: świetna żywotność EN-EL4a od Delty plus szybkostrzelność, ale zazwyczaj go nie używam - do kadrów poziomych i bez teleobiektywu - jest mi kompletnie niepotrzebny.
jako ten co chciał zaoszczędzić - odradzam. Padł mi wyswietlacz naprawa 500+ więc nic nie oszczędziłem. tylko oryg
NZ 6II, NZ 20mm 1.8, NZ 35mm 1.8, NZ 50mm 1.8, NZ 14-24 2.8
Nie wyobrażam juz sobie jeździć na nocne zdjęcia bez gripa. Prąd dodatkowy przy długich ekspozycjach jest bezcenny. Sam używam oryginalny MB-D10 i raczej takowy polecam. Częste odkręcanie o dokręcanie płytek statywowych, wymiany koszyków z prądem czy choćby samo odkręcanie gripa skłoniło mnie do sięgniecia po oryginał.
Ja też zaoszczędziłem, wymiana płyty głównej!
Nikon d700+Mb-d10/D800 + MB-d12|Zenitar 16 2.8|N16-35 4 vr|Sigma 70-200 F2.8 II EX DG MACRO HSM|2xSB-800|YN 560|Samyang 85 1.4 AE UMC|Naneu Urban Gear u120
Moim zdaniem nie jest. Serwis Nikona ma takie procedury naprawy. Jakby było tak, że w okresie gwarancyjnym wymieniali by ten jeden element, a po gwarancji wymieniali tylko całość, to byłoby robienie w wała. Za każdym razem wymieniają płytę, a nie bawią się w zaawansowaną diagnostykę co należy wymienić, a co może zostać.
Klient ma wybór, zwłaszcza po zakończeniu okresu gwarancji, jaki serwis wybrać.
Z 1050 zeta chyba wyszło z rok temu, czy coś. fakt wysłałem do serwisu N.
Skontaktuj się z nami