Close

Strona 4 z 6 PierwszyPierwszy ... 23456 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 60

Wątek: chrapanie

  1. #31

    Domyślnie

    Krokus, twoja wizja świata jest, delikatnie rzecz ujmując, uproszczona. Biorąc pod uwagę średnią życia mężczyzn w Polsce to po 84. roku życia większości facetów przechodzą wszelkie dolegliwości. Poza robakami.
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

  2. #32

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez puciek Zobacz posta
    Jedyna dobra rada, to zrzucić wagę. Ja miałem tak samo i żadne doraźne środki nie skutkowały.
    W moim przypadku nic to nie daje. Czy ważę 60, czy 90 - chrapię tak samo. Tego się chyba nie da zlikwidować. W jednym programie babka chodziła na jakieś laserowe zabiegi uelastyczniania podniebienia, ale to duży koszt i ponoć też nie takie super skuteczne. W brytyjskim dokumencie gość korzystał z maski z tlenem i był zadowolony (to była jakaś maszyna, ale nie wiem jaka konkretnie). :P

  3. #33

    Talking

    Cytat Zamieszczone przez doktor Zobacz posta
    Krokus, twoja wizja świata jest, delikatnie rzecz ujmując, uproszczona. Biorąc pod uwagę średnią życia mężczyzn w Polsce to po 84. roku życia większości facetów przechodzą wszelkie dolegliwości. Poza robakami.


    Znam bardzo dobrze osobę, która za 3 miesiące rozpocznie lat 90. Coś takiego stwierdzilem u niego, w wielu aspektach ma dużo lepsze zdrowie ode mnie. Zwróć jednak uwagę, że przy "pkt. 8. Pozytywna informacja" wstawiłem 2 uśmiechy. Cała moja odpowiedź była na poważnie, ale w lekko żartobliwym tonie.

    Jeśli nie możemy zmienić rzeczywistości, to się chociaż śmiejmy.
    Płakaliśmy gdy wszyscy śmiali się i cieszyli, śmiejmy się gdy wszyscy będą płakać.
    Umysł ludzki jest jak spadochron, użyteczny jest tylko wtedy gdy jest otwarty.

  4. #34

    Domyślnie

    Maska nie była z tlenem, tylko był to CPAP (Continous Positive Airway Pressure), forma odkurzacza podłączonego na odwyrtkę, czyli dmuchającego do maski. Dodatnie w stosunku do atmosferycznego ciśnienie w drogach oddechowych zapobiega zapadaniu się*podniebienia miękkiego podczas fazy sny głębokiego. Podniebienia nie uelastycznia się, gdyż cały problem polega na tym, iż jest zbyt wiotkie.
    Wydaje mi się, że nie ma sensu wchodzić w szczegóły zabiegów, jakich się dokonuje, po pierwsze dlatego, że trzeba mieć na ten temat wiedzę, po drugie to, że różne są przyczyny i różne metody stosuje się w konkretnych przypadkach. Jeśli ciepła woda pomogła na odciski, to niekoniecznie musi być skuteczna na podagrę.
    Mam nadzieję, że osoby, których problem dotyczy, mają dystans do sprawy i nie biorą padających w tym wątku sugestii za gotowe rozwiązania.
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 08-06-2012 o 21:27 Powód: lit.
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

  5. #35

    Domyślnie

    Przypominam i zwracam ponownie uwagę na groźbę bezdechu, to najlepiej może stwierdzić osoba obok. Jeśli występuje to nie należy zwlekać z pójściem do lekarza. Ponadto osoba obok powinna od czasu do czasu obserwować sen/ chrapanie męża. Jeśli dzisiaj bezdech nie występuje, to nie ma gwarancji, iż kiedyś się nie pojawi. Trzeba mieć świadomość pewnych zagrożeń.
    Umysł ludzki jest jak spadochron, użyteczny jest tylko wtedy gdy jest otwarty.

  6. #36

    Domyślnie

    Obserwacja śpiącego partnera jest bez sensu. Rozpoznanie zespołu nocnego bezdechu stawia się*przy co najmniej 5 epizodach na godzinę snu (czyli co 12 minut). Zespół ciężki rozpoznaje się*przy minimum 30 epizodach (czyli co 2 minuty). Oznacza to, że druga osoba powinna czuwać non stop. Poza tym cóż ma uczynić? Obudzić? Człowiek musi spać i w końcu zaśnie. A jak zaśnie to będzie miał bezdechy (jeśli jest chory). W badaniach, z tego co mi wiadomo, nie stwierdzono by sam bezdech był przyczyną śmierci (uduszenia). Pacjenci mają prawidłowo działający ośrodek oddechowy, którego funkcja zapobiega uduszeniu. Owszem, zespół bezdechu powoduje niewydolność krązenia i inne zaburzenia sercowo naczyniowe, a także koreluje z nagłym zgonem z przyczyn sercowych.
    Myślę, że nie ma co straszyć, zwłaszcza kobiet, i nakłaniać ich do pilnowania chrapiącego partnera. Choroba jest dolegliwa i wymaga leczenia. Trzeba mieć świadomość zagrożeń.
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 08-06-2012 o 21:26 Powód: pis. ("conajmniej")
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

  7. #37

    Domyślnie

    Krokus jest pewnie lekarzem - w sumie jak przynajmniej 50% społeczeństwa polskiego.
    Czesc, Serwus, Strzalka, Witka, Siema, Elo, Hej, Jak tam? - mowi Rafał

  8. #38

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Umbra Zobacz posta
    gość korzystał z maski z tlenem i był zadowolony (to była jakaś maszyna, ale nie wiem jaka konkretnie). :P
    Tlenem się nie oddycha. Dużym błędem merytorycznym jest mówienie o "butlach tlenowych" w odniesieniu do np. nurkowania. Mówimy wtedy o butlach powietrznych.
    Krzysztof Paszkiewicz

  9. #39

    Domyślnie

    Wiem. Skrót myślowy. Sam tlen ponoć powoduje zawroty głowy i nie jest specjalnie zdrowy.

  10. #40

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Umbra Zobacz posta
    Wiem. Skrót myślowy. Sam tlen ponoć powoduje zawroty głowy i nie jest specjalnie zdrowy.
    Mam komplet spawalniczy, więc nie mogłem powstrzymać się od sprawdzenia jak działa zwiększona ilość tlenu w powietrzu. Stracić przytomność na chwilkę nie jest trudno . Chociaż muszę obiektywnie napisać, że eter powoduje przyjemniejsze "odsunięcie się" od świadomości. Żeby była jasność, były to tylko eksperymenty "naukowe", narkomanem nie jestem.
    To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

Strona 4 z 6 PierwszyPierwszy ... 23456 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •