Az sie przylacze do dyskusji. Z opowiadan swiadkow wiem, ze tez chrapie i to wcale nie slabiutko. Bezdech tez mam. Wysypiam sie raczej a glowa mnie nigdy nie boli (kumpel mowi, ze cos zj****e w mozgu mam), nawet po sporych dawkach alkoholu. Acha! I jeszcze jedno, juz nie pamietam, zeby mi sie cos snilo. Az takiej duzej nadwagi nie mam, bo przy 185cm waze jakies 94, ale kiedys schudlo mi sie do 88 i chrapanie oslablo. Niestety przyzwyczajenie do rozpusty w kuchni spowodowalo powrot do wyzszej kategorii wagowej. Pozycja podczas snu mi zupelnie obojetna. Ponoc jestem jedynym znanym przypadkiem, ktory chrapie z pelna moca nawet spiac na brzuchu. W sumie mi to nie przeszkadza, gdyby nie nienawistne spojrzenia czlonkow rodziny kazdego ranka.
Chyba bedzie sie trzeba faktycznie wybrac do lekarza, ale jak znam brytyjska sluzbe zdrowia to na poczatek beda chcieli sprawdzic czy na chrapanie paracetamol tez pomaga i nie dostane nic innego... Acha, i przegrode tez mam prosta. Kiedys robilem badania do szkoly latania do Deblina i mi nie wykryli.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami