Szukaj
Freefly sobie zażartował, co podkreślił na końcu emotikonkiem, a wy tak poważnie jego słowa traktujecie![]()
![]()
Coraz więcej sprzętu (D70s pozostał), tylko ciągle czasu i umiejętności mało
Skomentowałem wpis freefly bo komuś może przyjść do głowy odkręcić same pedały, ja np. też chciałem to zrobić i korbę przywiązać do ramy - znalazłem nawet instruktaż w necie, ale okazało się, że to nie będzie dobry pomysł, bo ta druga wtedy sterczy i łatwo o nią zawadzić. A żeby wywalić całość (cały mechanizm korbowy) to już trochę roboty jest i raczej większego sensu nie ma.
No i dzięki za informację, że informacja o tym, że po odkręceniu samych pedałów zostają korby to informacja dla ćwierćinteligentnych. Może komuś się przyda![]()
Zważę jak będę w domu - ale wg mnie nie ma to znaczenia bo dzieciaka nie zmusisz do wyczynowego sportu - a tym bardziej do jazdy kiedy nie ma ochoty. W moim przypadku dopiero starszy syn jak miał 7 lat miał ambicje żeby zrobic te parę kilometrów wiecej (15 po górkach do 30 po szosie) i był z tego zadowolony. Teraz jeździmy po pół dnia i nie ma problemu poza tym ze chce na kolejna wyprawę. Dużą różnice zrobiło Mega Range w 24" Giancie. Teraz nie ma wymówki że za duża góra bo to tylko kwestia szybkości. Z doświadczenia uważam też ze nie ma sensu inwestować także w rower 20" i przepłacać bo dziecko wykorzystuje go do czego innego niż byśmy sobie życzyli. Kupiłem wypasanego Gianta i nie przetrwał ani sezonu - opony wymieniałem średnio co miesiąc. Po prostu w tym wieku (5-6lat) mój syn pracował nad techniką jazdy, blokowanie kół, ślizganie, ostre hamowanie to było to co go interesowało. Jego koledzy to samo, teraz ten etap przezywa młodszy syn (efektowna krótka jazda) najlepiej na skraju asfaltu posypanego piaskiem gdzie można realizować kontrolowane poślizgi. Nie spotkałem się też aby rower dla dzieciaka ważył 4kg bo pewnie wtedy robiło by to różnicę a tak czy 8-11 to nie ma znaczenia bo 16 czy 20" ze względu na budowę napędu nadaje się na płaskie i krótkie odcinki lub na duży plac gdzie może kołować. Reszta to kwestia prestiżu i wywalanie kasy za markę. 12/14/16/20" polecam z decathlonu bo dziecko się na nich nie zawiedzie do tego są bardzo praktyczne i nie przeszkadzają w nauce.
A7II, X-E1, LX-100, był E-M5 i Nikon
Moja córka (7 lat) już jest trochę za duża na 16" i za mała na 24". Zastanawiałem się czy jest sens kupować coś na 20" zważywszy, że taki rower starczy pewnie maks. na 2 sezony?
Sens jest bo jednak ważne by dziecku się dobrze jeździło, jednak mój brat miał problem bo w zeszłym roku kupił 20" dla córki i była za duża wiec prawie w ogóle nie chciała na tym jeździć. W tym roku jest już 20" za małe bo dziewczynkę solidnie podciągało do góry i zdecydowanie lepiej się jej jeździ na 24' mojego syna. Tak więc zastanawia się nad 24".
A7II, X-E1, LX-100, był E-M5 i Nikon
Chłopcu starszemu może i nie warto kupować drogiego roweru właśnie ze względu na "efektowny" tryb jazdyNauczył się jeździć wcześniej i teraz się wyżywa
I ok - normalny tok rzeczy... Zajeździ 4szt i dorośnie i kupi mu się wtedy coś... bardziej wyczynowego
Ale dla chłopca, który uczy się jeżdzić waga roweru i jego solidność wykonania jednak ma znaczenie. Wolelibyście się uczyć jeździć maluchem czy przynajniej Micrą? Wiecie - wszystko jest ciut lżejsze, lepiej wykonane i bardziej spasowane... Po prostu dziecku jest lżej się uczyć... Ja wiem, że on tego rowerka nie zniszczy - pewnie nie zniszczyłby także rowerka za 400zł. Ale jednak jakość wykonania i dopasowania do dziecka jest kluczowe i to właśnie wywarło na mnie takie wrażenie... Chcę po prostu, aby moje dziecko miało frajdę z jazdy i aby mu się dobrze jeździło...
D7000, N 17-55, N 35, SB, MB-D11, EIZO, EPSON, VELBON, NNJ
Dlatego napisałem ci że 'kompromis" z decathlonu jest na początek wystarczający a do tego zrobiony tak że przeżyje nawet kilku zdesperowanych maluchów. Zobacz na konstrukcję ramy, jak dziecko łatwo siada, zsiada i jeździ po decathlonie itp. Miałem podobne problemy jak ty ale żona i syn szybko mnie wyleczyli z moich "dziwactw" i szukania nie wiadomo czego. To tak z doświadczenia podpowiadam bo każdy chce dla dzieciaka jak najlepiej. Na wagę nie patrz bo tutaj nic nie zdziałasz - ważne aby rowerek był sprawny i jakości lepszej niż "markowe' markety. A i jeszcze jedno utkwiło mi w pamięci że te wszystkie lepsze marki wagowo też były ciężkie. Taki urok tego sprzętu.
Co do rowerów dla starszego chłopca to trzeba się liczyć po sezonie z remontem i sprawić mu lepszy osprzęt bo ramy raczej wytrzymują ciężką zabawę
A7II, X-E1, LX-100, był E-M5 i Nikon
Skontaktuj się z nami