Close

Strona 1 z 8 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 80
  1. #1

    Domyślnie Rowerek dla 4 latka :)

    Hej!

    Może macie większe doświadczenie w tym temacie

    Czy taki rower dla 4 latka będzie w porządku?
    http://www.author.pl/rowery/dzieciec...iece-1/orbit-1
    D7000, N 17-55, N 35, SB, MB-D11, EIZO, EPSON, VELBON, NNJ

  2. #2

    Domyślnie

    Mój młody (4,5 roku) ma teraz takiego małego a'la BMX na kółkach 12" (coś w stylu tego: http://www.author.pl/rowery/dzieciece/dzieciece-1/jet-1 tylko że z marketu), co go dostał od babci na dzień dziecka jakiś czas temu, ale już z niego wyrasta i też w tym sezonie będę chciał mu kupić jakiś większy rower. Ma już obiecany prezent też na dzień dziecka. Jak będę wybierał teraz rower dla niego, to raczej będę się się skłaniał ku napędowi z wolnobiegiem i hamulcami na kierownicy, a nie z torpedo. Widzę, że tej chwili po prostu ciężko jest mu ruszać w momencie, gdy korba ustawi się w nieodpowiedni sposób. Wtedy się złości, zniechęca itd. Jak będzie miał wolnobieg, to będzie mógł sobie ustawić pedały tak, żeby mu było łatwiej wystartować. Takie są moje spostrzeżenia na chwilę obecną. No i oczywiście rower musi być być dobrany do wzrostu, żeby mógł wygodnie pedałować.

  3. #3

    Domyślnie

    Całkiem trafne spostrzeżenia... Masz rację... Ale nie znalazłem jak dotąd takiego rowerka z kołami 16" z wolnobiegiem renomowanej firmy.
    A nie chcę kupować jakiejś tandety z marketu - tymbardziej, że drugi syn już rośnie i za 2 lata wsiądzie też na ten rower. Więc chcę kupić rower "na dwa pokolenia"
    D7000, N 17-55, N 35, SB, MB-D11, EIZO, EPSON, VELBON, NNJ

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mihow Zobacz posta
    Całkiem trafne spostrzeżenia... Masz rację... Ale nie znalazłem jak dotąd takiego rowerka z kołami 16" z wolnobiegiem renomowanej firmy.
    A nie chcę kupować jakiejś tandety z marketu - tymbardziej, że drugi syn już rośnie i za 2 lata wsiądzie też na ten rower. Więc chcę kupić rower "na dwa pokolenia"
    Jezeli umie jeżdzić to się pod tym podpisuję, jeżeli nie to sprawdż czy są odpowiednio duże rowery bez pedałów tzw. Laufrady. Nie ma lepszej metody nauki jazdy. A dla młodszego kupuj już teraz jakąś 12" bez pedalów i za rok syn pojedzie już na dwóch kołach.

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mihow Zobacz posta
    Całkiem trafne spostrzeżenia... Masz rację... Ale nie znalazłem jak dotąd takiego rowerka z kołami 16" z wolnobiegiem renomowanej firmy.
    dlatego, że to zdecydowanie nie jest dobry pomysł.
    Instynktowne jest hamowanie pedałami dla dziecka, zwłaszcza w tym wieku.
    Chodzi o bezpieczeństwo. Dopiero od rozmiaru 20 mamy hamulce tylko na kierownicy a patrząc na mojego syna, który właśnie zaczął sezon na 20tce różnie bywa z tym hamowaniem.
    Dwa lata temu nie wyobrażam go sobie hamującego tylko ręcznymi hamulcami.
    Co do roweru to kup Unibike, które są najlepszą propozycją cena/jakość lub Speca jak kasa nie ma znaczenia.
    W tych rowerach jedyna znacząca różnica to waga roweru.
    Im lżejszy tym dzieciakowi łatwiej i naprawdę dzieciak to odczuje.
    D700 + N50 f1.4G / N105VR Micro f/2.8G / Tokina 400 AT-X f/5,6 / N28-105D

  6. #6

    Domyślnie

    Serio? Ja jeszcze nie robiłem rozeznania, ale wydawało mi się, że nie powinno być problemu. Z tą markowością sprzętu to ja bym tutaj nie szalał. I tak wszystkie te rowerki mają skośne oczy, podzespoły nie są jakieś markowe, tylko zwykły shit, nie wiem, czy będzie jakaś kolosalna różnica między Authorem, a jakimś rowerkiem z marketu. Ale tak, jak mówię. Jeszcze nie robiłem rozeznania w tej materii.

    W przypadku tego BMXa, po przywiezieniu z marketu ten rower w ogóle nie chciał jeździć. Był obwieszony jakimiś koszyczkami, bagażnikami, błotniczkami, miał przedni hamulec na kierownicy, który strasznie ciężko chodził, nie dało się go wyregulować, ciągle ocierał o obręcz i dodatkowo hamował. Więc pozdejmowałem cały ten badziew, zostało to, co niezbędne, rozebrałem rower na kawałki, wszystko przesmarowałem, pokasowałem luzy, poskręcałem tak, jak powinno być poskręcane i rower zaczął się nadawać do jazdy dla dziecka.

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sebar1 Zobacz posta
    dlatego, że to zdecydowanie nie jest dobry pomysł.
    Instynktowne jest hamowanie pedałami dla dziecka, zwłaszcza w tym wieku.
    Chodzi o bezpieczeństwo. Dopiero od rozmiaru 20 mamy hamulce tylko na kierownicy a patrząc na mojego syna, który właśnie zaczął sezon na 20tce różnie bywa z tym hamowaniem.
    Dwa lata temu nie wyobrażam go sobie hamującego tylko ręcznymi hamulcami.
    Co do roweru to kup Unibike, które są najlepszą propozycją cena/jakość lub Speca jak kasa nie ma znaczenia.
    W tych rowerach jedyna znacząca różnica to waga roweru.
    Im lżejszy tym dzieciakowi łatwiej i naprawdę dzieciak to odczuje.
    No właśnie spec o rowerów, gdzie chcę go kupić też mi tak powiedział. Że dopiero starsze dzieciaki powinny uczyć się jeżdzić z wolnobiegiem i hamulcami w kierownicy. A facet wie co mówi - to najlepszy spec od rowerów mieście. Sklep ma od 22 lat i niesamowitą renomę. Polecam zresztą - sklep Mila w Płocku na Piłsudskiego

    Cytat Zamieszczone przez Majek Zobacz posta
    Serio? Ja jeszcze nie robiłem rozeznania, ale wydawało mi się, że nie powinno być problemu. Z tą markowością sprzętu to ja bym tutaj nie szalał. I tak wszystkie te rowerki mają skośne oczy, podzespoły nie są jakieś markowe, tylko zwykły shit, nie wiem, czy będzie jakaś kolosalna różnica między Authorem, a jakimś rowerkiem z marketu. Ale tak, jak mówię. Jeszcze nie robiłem rozeznania w tej materii.

    W przypadku tego BMXa, po przywiezieniu z marketu ten rower w ogóle nie chciał jeździć. Był obwieszony jakimiś koszyczkami, bagażnikami, błotniczkami, miał przedni hamulec na kierownicy, który strasznie ciężko chodził, nie dało się go wyregulować, ciągle ocierał o obręcz i dodatkowo hamował. Więc pozdejmowałem cały ten badziew, zostało to, co niezbędne, rozebrałem rower na kawałki, wszystko przesmarowałem, pokasowałem luzy, poskręcałem tak, jak powinno być poskręcane i rower zaczął się nadawać do jazdy dla dziecka.
    No tutaj się z Tobą nie zgodzę. Oglądałem rowery w marketach i "sklepach rowerowych". Totalna porażka, a wcale takie tanie nie są. Jak mam zapłacić 400-500zł za taki rower, który jeszcze waży 12-14kg to ja dziękuję. Ten author jest wręcz niesamowicie wykonany. Waży 9kg, nie ma tych tandetnych koszyczków, jest po prostu super. Wszystko ekstra skręcone i wyregulowane. Hamulce działają super.

    A chcę go kupić u tego mojego speca od rowerów bo zawsze mogę do niego podjechać i zawsze mi usunie ew usterkę lub przesmaruje rower na sezon. Zresztą taki rower spokojnie wytrzyma "dwóch chłopaków" i jeszcze posłuży komuś innemu w przyszłości...

    Ja kupiłem u tego pana Schwinna 12 lat temu. Do tej pory wszystko chodzi cacy...
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 11-05-2012 o 10:35 Powód: pis. (Pana--->pana)
    D7000, N 17-55, N 35, SB, MB-D11, EIZO, EPSON, VELBON, NNJ

  8. #8

    Domyślnie

    Sebar1 ma rację. Dzieciaki szybciej uczą się hamować kontrą i jest to dla nich bezpieczniejsze. Przedni ręczny hamulec zdemontowałem synowi po pierwszym efektownym salcie przez kierownicę (dobrze, że miał kask). Co do rowerów do polecam rowerki zasady np. ten.
    Podobny rowerek ujeżdża już czwarty młodzian i oprócz tego, że jest poobijany (rowerek nie młodzian ) to działa jak nowy.
    Festina lente!
    _________________
    Nikon + Obiektywy

  9. #9

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Majek Zobacz posta
    Z tą markowością sprzętu to ja bym tutaj nie szalał. I tak wszystkie te rowerki mają skośne oczy, podzespoły nie są jakieś markowe, tylko zwykły shit, nie wiem, czy będzie jakaś kolosalna różnica między Authorem, a jakimś rowerkiem z marketu.
    no właśnie napisałem, że jedyna odczuwalna różnica w tym segmencie "rozmiar 16" to waga.
    I za to się płaci. Oczywiście wykonanie to też dwa światy ale dla dzieciaka w tym wieku nie ma to takiego znaczenia.
    16 kupiłem Speca bo różnica 3-4 kilogramów to jest przepaść.
    Zwłaszcza dla 4 latka ma to znaczenie dlatego jeśli kaska nie stanowi problemu to dzieciakowi będzie łatwiej na lżejszym rowerze.
    A jak zaczyna jeździć na 2 kołach to się to dopiero docenia.
    20 kupiłem Unibike bo dzieciak większy więc waga nie ma już takiego znaczenia.
    Ostatnio edytowane przez sebar1 ; 11-05-2012 o 10:26
    D700 + N50 f1.4G / N105VR Micro f/2.8G / Tokina 400 AT-X f/5,6 / N28-105D

  10. #10

    Domyślnie

    Widzę, że temat się rozwinął... Ja piszę cały czas o obserwacjach swojego syna. Kręcenie pedałami z torpedo mu nie idzie. Często łapie "lewe obroty" i hamuje. Jak zahamuje w momencie, gdy pedał nacierający jeszcze nie jest do końca nacierający, jest delikatnie z tyłu osi obrotu, to nie ma siły czubkiem stopy przepchnąć go do przodu, żeby wystartować. Zresztą mnie też do drażni w torpedo. Nauczyłem go, że musi wtedy zsiąść z roweru i sobie ręką tą korbą przekręcić. Druga sprawa, to to, że póki co nie rozwija on jakichś zawrotnych prędkości. W tej chwili, jak przestanie pedałować, to opory toczenia (bieżnik, boczne kółka) sprawiają, że sam z tej prędkości, z która jedzie, zatrzymuje się sam na odcinku pół metra. Na bank nie jest to prędkość, przy której mógłby wywinąć OTB. A myślę, że to jest dobry moment, żeby zaczął przyzwyczajać się do hamowania rękami z kierownicy. Jeżeli tylko te hamulce będą skuteczne. Na początek można założyć tylko tylny hamulec. Ja przypuszczam, że to są cechy osobnicze. Inaczej będzie, jak zacznie jeździć na dwóch kołach, bo wtedy też prędkości będą większe. Ale wtedy będzie już przyzwyczajony do hamowania z kierownicy. Ja wiem, że są specjaliści w tej dziedzinie i mają jakieś uogólnioną wiedzę statystyczną, ale ci specjaliści nie widzą, jak sobie radzi moje dziecko. A w zasadzie, jak sobie nie radzi.

    Tak samo jak mówi się, że te biegacze świetnie uczą jazdy na rowerze. A gó... prawda. Mój wsiadł na niego dwa razy i już więcej nie chciał. Biegacz stoi i się kurzy. Co na to specjaliści?

    Jeżeli chodzi o jakość wagę itd. Czy naprawdę uważacie, że Hi-Ten w marketowym rowerku jest cięższy, niż Hi-Ten w Authorze? Jak pozdejmowałem całe to badziewie, to rower zaczął ważyć dużo mniej. Czy sądzicie, że osprzęt jest jakiś inny w Unibike'u, niż w marketowym badziewiu? I ostatnia sprawa. Czy uważacie, że 4 latek będzie w stanie zajeździć taki rower, zanim z niego wyrośnie? Nawet jeżeli to będzie najtańszy shit? Przecież taki rower jest na góra dwa sezony.

    Oczywiście się nie upieram. Przypuszczam, że jak bym wpadł na jakiś markowy rowerek za rozsądne pieniądze, to bym taki kupił. Chodzi o to, że marketach wybór jest teraz spory i można przebierać, pomacać itd. Doprowadzenie takiego grzmota do stanu używalności (pozdejmowanie zbędnego szajsu, przesmarowanie, wyregulowanie itd.) do dla mnie dwie godziny roboty. A przy okazji młody ma frajdę, bo może w tym uczestniczyć.
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 11-05-2012 o 11:10 Powód: pis. ("z resztą", "z rowera")

Strona 1 z 8 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •