Dołączę się do tematu, bo mam dwóch maluchów i jeden ma 5 lat a drugi prawie 2 i jego rowerek też czeka.
Niestety nie istnieją dobre rowery dla dziecka a wszystkiemu winna jest kapitalistyczna zuchwałość. Brzmi to jak żart albo cytat z przemówienia Fidela Castro, ale niestety prawda jest jeszcze boleśniejsza.
Mniej więcej 20 lat temu, kiedy zaczynałem ostro jeździć na rowerze i prenumerować Mountain Bike Action, bo nie było polskich pisemek, powszechne stało się używanie aluminium i innych stopów lekkich do produkcji rowerów. W ciągu zaledwie paru lat stało się to standardem i dzięki temu dzisiaj możemy kupić rower dla dorosłej osoby za jakieś 900zł lub mniej, który ma bardziej lub mniej firmowe lekkie komponenty. Logicznym więc jest, że dobry rower dla dziecka powinien być tańszy, bo jest mały, wymagane są mniejsze wytrzymałości materiałów (bo 17kg po chodniku to nie to samo co 85kg downhillem) i tak dalej. Tymczasem rowerki dziecięce stukane są za grubą kasę z podzespołów najgorszej, wręcz parszywej jakości i napawają mnie wstrętem.
Rowerek z pierwszego linku posiada:
- wstrętną i ciężką ramę stalową
- wstrętną i ciężką kierownicę stalową (dla dorosłych jużchyba od 15 lat nie robią stalowych)
- wstrętną i ciężką sztycę podsiodłową ze.... stali (dla dorosłych też nie ma w sklepach)
- stery (łożyska) kierownicy w starym systemie z ciężką tzw. fajką podczas gdy jakieś 2 dekady temu wprowadzono lekki system ahead.
- korby wyglądają mi na stalowe
- pedały mogą być z plastiku bo nie dźwigają za wiele
Powiedzmy, że reszta może być... No i rowerek dla malucha waży prawie tyle co rowerek dla osoby dorosłej i pewnie prawie tyle samo kosztuje. I jak ma dziecko cieszyć się gratem ważącym 9kg skoro osoba dorosła jeździ z reguł rowerem ważącym 12kg. Niestety wszyscy producenci chyba się zmówili i rżną rodziców cenowo i wciskają tandetę.
Ja, na szczęście, dostałem rowerek dla swojego syna i innym też dobrze radzę kupno czegoś na Allegro do 100zł i odmalowanie, bo to będzie dokładnie to samo. Póki co pozmieniałem synowi większość komponentów na dobre, bo mam tego sporo po innych rowerach (hamulce magura, lepsze pedały, kierownica alu, lepsze łożyska itd.) jednak kolejny jego rower będę składał na zamówienie. Cena wyniesie mnie pewnie około 700-800zł, ale niech dzieciak ma lekką ramę i niech mu się dobrze jeździ.
I szczerze współczuję ludziom, którzy nie mogą lub nie mają czasu kombinować i muszą takie rowerki kupować. Pozytywne jest jednak to, że dziecko ma syndrom ptaszka w klatce: nie wie, że świat może być lepszy, więc bardzo cieszy się z tego co ma![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami