Mogę im zarzucić to, że mają podstawowe, szkolne i dyskwalifikujące błędy techniczne. Po prostu.
Żadna filozofia tego nei broni, tego się nie da obronić gustem, klimatem, zamysłem, podejściem, notą 4 w skali 10,czy czymkolwiek innym. Aktor w Hamlecie nei może stanąć i powiedzieć: coś tam coś tam, albo nie być - bo to jest pierdzenie z podstawowym błędem w sztuce aktorskiej... Podobnie muzyk w zespole nei może zagrać nawet ładnych nut, tylko od tyłu i w złej tonacji. Perkusista obojętne jak by pięknie nie rąbnął w bęben, jeśli będzie nierówno - będzie kiks i smród jak cholera.
TO są podstawy. To są tak rudymentarne sprawy, że myślałem, ze nawet tłumaczyć tego nei trzeba.
Rzecz jasna zawsze można powiedzieć - a ja lubię złe zdjęcia. Kto inny lubi YenZZzzZZick PocKeMoNooff, a jeszcze kto inny lubi jak fałszują. OK, lubić można, kazdy lubi co innego.
Ale nie można pokazywać zdjęcia zdechłego trabanta i wmawiać że to jest Formuła 1. Najzwyczajniej i po prostu.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami