Szukaj
Tak naprawdę, to bierz ten, który Ci się bardziej podoba, lepiej leży w dłoni. Technicznie F5 jest lepszy, ale przecież nie kupujesz analoga do reporterki, żeby podstawowym kryterium była szybkostrzelność. Niemniej jednak ja wybrałem F5 :P
Pozdrawiam,
Marcin
Tnz ja nie widzę wad w F4, które miałby przemawiać za tym żebym go nie brał. F5 jest lżejszy, szybszy i w pełni obsługuje szkła G - z moimi potrzebami - wisi mi to. Nie wpłynie to na jakoś moich zdjęć.
Tak naprawdę chciałbym mieć solidną puchę, którą włożą ze mną do trumny, dobrze zachowany F4 chyba spełni moje wymagania, a dbam o sprzęt bardziej niż o kobietę.
To po pierwsze i drugie, a po trzecie to zakochałem się w jego designie![]()
Jak chcesz mieć puchę do trumny, to wybór w Nikonie jest jeden: F3.
No ale nie każdemu pasuje MF.
No jeszcze przez jakieś dwa miesiące musi mi to wystarczyć.
Myślałem o tym, od kiedy przeskoczyłem na analoga jakieś 70% zdjęć wale z MF, dlatego F3 sprawdziłoby się tylko w 70%, czasem dobrze mieć pod ręką chodź by i skromny asekuracyjny AF - i tu pojawia się F4.![]()
Już kiedyś pisałem , polecam F4 i jego odmiany, to najlepsza puszka Nikona jaką wypuścił po F2 , F3. Mam go ok. 19 lat jest nie do zajechania. Systemowy F4 pozwala na różne kombinacje, jak za ciężki to odpinasz gripa i.Wszystko co potrzebne jest z poziomu body a wykonanie to Rolls Royce. Jak myślisz o analogu to polecam F4 i jego odmiany , ma gorszy AF, natomiast reszta (prostota obsługi, ergonomia, użyteczność) pozwala zrobić wszystko czego wymaga się od aparatu. Pracuje chyba z wszystkimi obiektywami z bagnetem Nikona. Atutem jest także cena. Dla wytrawnych polecam F2 AS i F3T HP.
Właśnie, zaletą F4 nad F5 jest możliwość odpięcia gripa: puszka maleje i da się wcisnąć do mniejszego plecaka lub torby.
Skontaktuj się z nami